° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
° części - giełda samochodowa ° poznań drukarnia ° antykwariat Warszawa - numizmatyka °

Przedszkole po raz kolejny...

Fubi: / Dzieci - dyskusja 2010 / Przedszkole po raz kolejny...
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
gdaMa

Posted: 12 Sty 2010 14:48:45



*Marchewka*! Zawsze tak wrzeszczysz żeby cię za granicą było słychać (C
Pippi):

Zupa na podwieczorek? Zupe to zupa! ;-)

Za jednym posiedzeniem dzieciary nie dawały rady 2 dań, a że spora grupa
jest odbierana po obiedzie to zarządzono, że II danie jest ważniejsze od
zupy i ma być jako pierwsze. W ramach podwieczorka jest zupa + słodkie cuś

Podwieczorek "mamy" o 16 i jest to ciasto, ciastka, owoc, czy inne tam
slodkie cus.

U nas to już niestety koniec dnia ... o 16:30 zamykają...

--
Pozdrawiam,
Magda *gdaMa*
Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005





Marchewka

Posted: 12 Sty 2010 14:52:23



| Więc umów się z małą że idzie do przedszkola a po obiedzie, przed
| leżakowaniem ją odbierasz.
|
| A jak lezakowanie jest w trakcie obiadu? ;-) "U nas" w przedszkolu jest
| miedzy zupa (ok. godz. 11) a II daniem (ok. 14).
|
hmmm no śmieszny zwyczaj - a kiedy są zajęcia ?

Rano - dydaktyczne, po poludniu - zabawa. I jeszcze na tzw. ogrod maja
czas isc! :-)
Iwona




Jarek

Posted: 13 Sty 2010 15:33:01



i jakiś rygor i w sumie nuda - takie życie od posiłku do posiłku z
względnie rozrywkowymi przerywnikami i leżakowaniem. Potem zaczęło się
chorowanie i tak rok zleciał :-

- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....


na 5-cio godzinny, czyli 8:00-13:00. Do 13:00 jest realizowana "podstawa
programowa", która jest bezpłatna, później płaci się "opłatę stałą". W
trybie 5-cio godzinnym odpadnie więc opłata stała i zmniejszy się opłata
żywieniowa.

- opłata za świadczenia ponad podstawę uzależniona jest od konkretnej
gminy - np. jeżeli dziecko korzysta z posiłków to jest opłata nawet przy 5
godzinach. (ustawa gwarantuje 5 godzin zajęć bezpłatnie - nic nie mówi o
świadczeniach takich jak żywienie )




__________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4764 (20100112) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com








złośliwa

Posted: 12 Sty 2010 15:47:08




| | Więc umów się z małą że idzie do przedszkola a po obiedzie, przed
| | leżakowaniem ją odbierasz.
| |
| | A jak lezakowanie jest w trakcie obiadu? ;-) "U nas" w przedszkolu
jest
| | miedzy zupa (ok. godz. 11) a II daniem (ok. 14).
| |
| hmmm no śmieszny zwyczaj - a kiedy są zajęcia ?
|
| Rano - dydaktyczne, po poludniu - zabawa. I jeszcze na tzw. ogrod maja
| czas isc! :-)
|
Zdziwiłam się lekko bo z moich obliczeń wynika że przedszkole poświęca tyle
samo czasu na leżakowanie co na zajęcia dydaktyczne.
U nas śniadanie było o 8.30, od 9.30 zajęcia dydaktyczne do obiadu, obiad
( II danie ) o 12.00, potem przygotowanie do leżakowania, godzinka
leżakowania i o ok 14.00 była zupa a po zupie zabawa, albo w sali albo na
podwórku.
W 3 latka odbierałam Nitkę po II daniu więc było to tak koło 12.30 ( czasami
później to wtedy pomagała sprzątać ciuchy dzieci, ustawiała krzesełka ).




Jarek

Posted: 13 Sty 2010 15:47:42





Według mnie wystarczyłoby wydzielić w sali "cichy kącik", gdzie dzieci,
które nie potrzebują snu musiałyby wypoczywać, tzn. siedzieć, leżeć czy
co tam chcą i słuchać np. czytanej bajki. No ale ktoś musiałby tą bajkę
czytać, a tak to się walnie bachory w bety i jest godzina spokoju :-

- nic bardziej błędnego - żadnego spokoju godzinnego na leżakowaniu nie ma -
zanim zaśnie ostatnie - pierwsze już się budzi, dochodzi chodzenie do
łazienki itp.
Niektóre dzieci wymagają np. głaskania do zaśnięcia
Przebranie w piżamki 25 dzieciaków też czuć w kręgosłupie.
Wiele nauczycielek woli grupy bez leżakowania.
Tylko ze wględu na konieczność odpoczynku przez najmłodsze dzieci jest to
jeszcze podtrzymywane - u nas 3-4-latki tylko.

cichy kącik przerabialiśmy - nie zdaje egzaminu - najpierw dzieci
zasypiające muszą zasnąć - te nie śpiące w tym czasie niestety bez leżenia
nie pozwolą na to - mówienie szeptem dla maluchów jest niewyuczalne w
grupie....

A bajek czytamy dzieciom bardzo dużo - ale ja mówię za siebie - (publiczne
przedszkole)

Pozdrawiam i życzę lepszego p-la




__________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4764 (20100112) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com








Qrczak

Posted: 12 Sty 2010 15:49:55




To wcale nie jest takie proste, jak Ci się wydaje.
Dzieciom też się przydaje odpoczynek w ciągu dnia.

Od pan?

Od siebie wzajemnie też.

A co Ty taka powazna?

Z tego nieleżakowania ;-)*

Nie rozumiem, czemu jest to niewykonalne w panstwowych przedszkolach.

Moje oba chodziły/chodzą do państwowych (w zasadzie przedszkola są teraz
bardziej samorządowe niż państwowe). To nie jest problem własności,
raczej nauczycieli i dyrekcji. A Młodemu leżenie się przydało.

W tym watku przewijala sie informacja, ze te dzieci, ktore nie chca spac,
to sa do tego przymuszane albo nie bardzo moga sie bawic w tym czasie. I
chodzilo o przedszk. panstwowe.

To wiem, ale podstępnie wycięłaś moją wypowiedź, że nie są przymuszane.
Fakt, nie dodałam od razu, że przedszkole też państwowe.

Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!





medea

Posted: 12 Sty 2010 16:16:00




Za jednym posiedzeniem dzieciary nie dawały rady 2 dań, a że spora grupa
jest odbierana po obiedzie to zarządzono, że II danie jest ważniejsze od
zupy i ma być jako pierwsze. W ramach podwieczorka jest zupa + słodkie cuś

U nas jest dokładnie tak samo.

U nas to już niestety koniec dnia ... o 16:30 zamykają...

U nas niby do 17, ale zwykle już o 16 prawie dzieci nie ma.

Ewa




Marchewka

Posted: 12 Sty 2010 19:38:49



Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!

A po to nie uzywalas, zeby ktos zauwazyl?
Iwona




Maciek

Posted: 12 Sty 2010 20:18:45



- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten

sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze
ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między
przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania,
spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu
zabierają powyższe "rytuały".

- opłata za świadczenia ponad podstawę uzależniona jest od konkretnej
gminy - np. jeżeli dziecko korzysta z posiłków to jest opłata nawet przy 5
godzinach. (ustawa gwarantuje 5 godzin zajęć bezpłatnie - nic nie mówi o
świadczeniach takich jak żywienie )
Dlatego nie piszę, że opłata żywieniowa "znika", tylko jest obniżana o

wartość podwieczorku, z którego dziecko 5-cio godzinne nie korzysta.




Maciek

Posted: 12 Sty 2010 20:22:28



Tylko ze wględu na konieczność odpoczynku przez najmłodsze dzieci jest to
jeszcze podtrzymywane - u nas 3-4-latki tylko.
To dlaczego jest _obowiązkowe_??


Pozdrawiam i życzę lepszego p-la
To tak jak z internistą - trudno jeździć na drugi koniec polski, bo tam

jest dobry. Bierze się co jest.




Qrczak

Posted: 12 Sty 2010 20:36:40




- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten

sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze
ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między
przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania,
spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu
zabierają powyższe "rytuały".

Dzień w dzień ta sama żona.

Qra





Szpilka

Posted: 12 Sty 2010 20:53:08




- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....

Dzień w dzień ci sami rówieśnicy


Ale codziennie te dzieci są inaczej ubrane, o czymś innym mówią, z kimś
innym się bawią i innymi zabawkami. Na krzyżówkach tych wszystkich czynników
można przelecieć rok i nie będzie nudno.


i te same zabawki.

Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko
znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo
nawet tą sama ale na różne sposoby ;-)

No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić.


Dzień w dzień ten
sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze
ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między
przygotowaniem do posiłków,

W sensie że mycie rąk tyle czasu zajmuje?

posiłkami,

Nie wiesz ile atrakcji może byc podczas posiłku? ;-)

przygotowaniem do spania,

Rozebrać też się można szybko ;-)

spaniem,

A zanim się zaśnie to można poplotkowac z koleżanką/kolegą z sąsiedniego
leżaczka ;-)


ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu
zabierają powyższe "rytuały".

Przestań, jakieś rygorystyczne przedszkole opisujesz.

Sylwia





Szpilka

Posted: 12 Sty 2010 20:57:30





Mnie szczerze mówiąc też wzrusza ten upór przedszkolanek, bo zazwyczaj
takich dzieci ciężej śpiących w dzień jest jednak w grupie kilkoro.

Bo jak dzieci śpią/leżą to odpocząć można, gazetkę poczytać, herbatkę
popić ;-) A jeśli się bawią, nawet cicho- to zwracać uwagę trzeba ;-)

Wieści z frontu: dziecko zgodziło się iść, jeśli nie będzie leżakowania.
Źona ma porozmawiać z przedszkolanką, żeby pozwolić jej się cicho bawić.
A jak "się nie da", to spróbujemy czy nie dałoby się odbierać jej
wcześniej
(tzn czy przedszkole nie będzie stawiać oporu).

A czemu ma stawiac opór? Chyba dzicka siłą nie będą trzymać do 15tej ;-)
U nas można odbierac po obiedzie.

Sylwia





Szpilka

Posted: 12 Sty 2010 21:00:09





Wieści z frontu: dziecko zgodziło się iść, jeśli nie będzie leżakowania.
Źona ma porozmawiać z przedszkolanką, żeby pozwolić jej się cicho bawić.
A jak "się nie da", to spróbujemy czy nie dałoby się odbierać jej
wcześniej
(tzn czy przedszkole nie będzie stawiać oporu).

U Starej problemu przedszkole nie robiło, w czasie leżakowania szła po
prostu do starszaków (ona z tych czasów, kiedy średniaki jeszcze
leżakowały obowiązkowo). Natomiast Młody, który praktycznie nie sypiał w
dzień od 2 roku życia (a nawet jeśli już, to mało regularnie i krótko), po
początkowej histerii, że pani go chce w piżamkę przebrać (on nigdy w ciągu
dnia nie był przebierany do spania), tak się zaadaptował, iż potrafił
uciąć komara, że go siłą budzić trzeba było.

Mój Maciek też wcześnie przestał sypiać w dzień (ok 2 rż). Jak szedł do
przedszkola nie robiłam paniki, że on tam ma leżakowanie. Zostawał na cały
dzień w przedsszkolu od pierwszego dnia i bez problemu leżakuje. Teraz jest
w II grupie i nadal mają leżakowanie.




Marchewka

Posted: 12 Sty 2010 21:46:14




- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten
sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze
ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między
przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania,
spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu
zabierają powyższe "rytuały".

Dzień w dzień ta sama żona.

Qra

Dzien w dzien ta sama Qra (domowa).
Iwona




Vicky S.

Posted: 12 Sty 2010 21:54:54




- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten

sam "rytuał".

Nie gadaj głupot. Moje dziecko od 3,5 roku w przeważnie bawi się z tymi
samymi dziećmi. Umawiają się na plac zabaw, spacery, rower (latem). Obecnie
chodzimy wspólnie na sanki. Jakby mogli to chętnie by w 1 mieszkaniu
nocowali. Nie widzę w tym żadnego znudzenia.
Zajęcia dodatkowe także urozmaicają dni. A przecież pełno jest innych
atrakcji: koncerty muzyczne, teatrzyki, wyjścia do kina/teatru/biblioteki,
imprezy okazjonalne (mikołaj, bal karnawałowy, imprezy z okazji dnia
babci/dziadka/mamy/taty). W zeszłym roku do naszej grupy przychodzili
rodzice na krótkie zajęcia z dziećmi - pokazać im coś czego nie znają. Był
tata, który jest sędzią i zrobili proces małpce (maskotce), była mama ktora
pokazała jak zrobić ogród w pojemniczku (szkło wodne), poznali węgiel i
"złoto głupców", jakaś babcia pokazała kolekcję żab, które zbiera... Działo
się tego sporo...

Ja szczerze mówiąc nie widzę nigdzie tutaj rytuału i nudy - przynajmniej w
naszym przedszkolu zawsze się coś dzieje. Na początku kiedy dziecko jest w
grupie maluchów te wszystkie wydarzenia są owszem mniej intensywne, ale z
biegiem czasu naprawdę wiele się dzieje.


Pozdrawiam,
Vicky S.




Vicky S.

Posted: 12 Sty 2010 21:58:29





Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko
znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo
nawet tą sama ale na różne sposoby ;-)

No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić.


Dzień w dzień ten
sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze
ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między
przygotowaniem do posiłków,


I wiele też zależy od nauczycielek. U nas w grupie jest jedna nauczycielka,
która ciągle coś ciekawego wymyśla. Np teraz zbierają grupowo punkty za
dobre zachowanie - uzbierają setkę to pojdą do kina. Na dzień dobry dostają
10 pkt i albo je zachowają albo będą w ciągu dnia tracić. Dobra motywacja
dla rozrabiaków grupowych, bo nacisk na poprawne zachowanie jest ze strony
grupy. Albo np dzieci na Święta dla Rodziców robiły kalendarze - gotowe
kalendarze z miesiącami uzupełniały własnymi pracami - każdy miesiąc to inna
technika (farby, wyklejanie, tamponowanie).... Teraz będą przygotowywać
ciasta na dzień babci i dziadka (rodzice dostarczą składniki, dzieci resztę
zrobią z panią).

Pozdrawiam,
Vicky S.




Vicky S.

Posted: 12 Sty 2010 21:58:54




Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!

A po to nie uzywalas, zeby ktos zauwazyl?
Iwona

Każdy powód jest dobry :)


Pozdrawiam,
Vicky S.






Maciek

Posted: 12 Sty 2010 22:26:50



Dzień w dzień ta sama żona.
Tu akurat obowiązku nie ma :-)





Maciek

Posted: 12 Sty 2010 22:29:59



Ja szczerze mówiąc nie widzę nigdzie tutaj rytuału i nudy - przynajmniej w
naszym przedszkolu zawsze się coś dzieje. Na początku kiedy dziecko jest w
grupie maluchów te wszystkie wydarzenia są owszem mniej intensywne, ale z
biegiem czasu naprawdę wiele się dzieje.
Wszystko co opisałaś, to rozpaczliwa ucieczka od nudy, w którą musieli

się zaangażować nawet rodzice/opiekunowie/itp :-




Maciek

Posted: 12 Sty 2010 22:33:46



i te same zabawki.
Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko

znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo
nawet tą sama ale na różne sposoby ;-)
O! To mi przypomniało, że córka się jakiś czas temu przyznała, że w

przedszkolu nie może się bawić samochodami, bo jak chciała to pani
kazała jej się bawić lalkami i kuchnią :-
Tak więc nie wszędzie można się bawić co chwilę inną zabawką :-

No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić.
Na placyk, zgodnie z minimum programowym, powinno się wychodzić

codziennie, ale jak to wygląda w praktyce, to chyba wiadomo :-




medea

Posted: 12 Sty 2010 22:41:50




A czemu ma stawiac opór? Chyba dzicka siłą nie będą trzymać do 15tej ;-)
U nas można odbierac po obiedzie.

Czy to tylko moje przedszkole takie dziwne, że ja mogę odebrać dziecko,
kiedy mi się żywnie podoba?

Ewa




Vicky S.

Posted: 12 Sty 2010 22:44:58





A czemu ma stawiac opór? Chyba dzicka siłą nie będą trzymać do 15tej ;-)
U nas można odbierac po obiedzie.

Czy to tylko moje przedszkole takie dziwne, że ja mogę odebrać dziecko,
kiedy mi się żywnie podoba?


To samo miałam napisać :D Jak będę miała chęć to i po śniadaniu go odbiorę
;) Tylko jaki sens prowadzić wtedy dziecko do przedszkola? :) A wieeeem :)
Nie trzeba w domu śniadania robić ;)

Vicky S.






Dominik & Co

Posted: 13 Sty 2010 06:59:59




Pozdrawiam i życzę lepszego p-la
To tak jak z internistą - trudno jeździć na drugi koniec polski, bo tam

jest dobry. Bierze się co jest.

No właśnie- jedynie tu udało się dziecko wcisnąć, bo zwolniło się miejsce.
Ja zresztą na cuda wychowania przedszkolnego nie liczę, ani na edukację
(angielski i inne takie). Po prostu niech dziecko przebywa z rówieśnikami,
wyszaleje się, wybryka. No i wygada- ostatnio pyszczek się w ogóle nie zamyka...




Dominik & Co

Posted: 13 Sty 2010 07:04:04




O! To mi przypomniało, że córka się jakiś czas temu przyznała, że w
przedszkolu nie może się bawić samochodami, bo jak chciała to pani
kazała jej się bawić lalkami i kuchnią :-

A właśnie! To też może być problem. Może nie z powodu "kazania",
ale zwyczajnej konkurencji ze strony chłopców, których jest w grupie
dużo. A Oliwia też lubi samochody :-)




Dominik & Co

Posted: 13 Sty 2010 07:07:55




Dobrze że pokazałeś zdjęcie, inaczej nie dostałbyś odpowiedzi ;-)

Tak jakoś wydawało mi się, że pomoże w diagnozie :-)




Qrczak

Posted: 13 Sty 2010 07:20:58





- ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten
sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze
ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między
przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania,
spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu
zabierają powyższe "rytuały".

Dzień w dzień ta sama żona.
Qra

Dzien w dzien ta sama Qra (domowa).

No. Zero ekscytacji.

Qra





Szpilka

Posted: 13 Sty 2010 08:29:57




Ja szczerze mówiąc nie widzę nigdzie tutaj rytuału i nudy - przynajmniej
w
naszym przedszkolu zawsze się coś dzieje. Na początku kiedy dziecko jest
w
grupie maluchów te wszystkie wydarzenia są owszem mniej intensywne, ale z
biegiem czasu naprawdę wiele się dzieje.
Wszystko co opisałaś, to rozpaczliwa ucieczka od nudy, w którą musieli

się zaangażować nawet rodzice/opiekunowie/itp :-

Całe życie to jest jedna wielka nuda, więc trzeba wymyślać sobie różne
atrakcje, żeby od niej uciec ;-)

Sylwia





Qrczak

Posted: 13 Sty 2010 08:51:12




Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!

A po to nie uzywalas, zeby ktos zauwazyl?


Nie. Chciałam wyglądać na profesjonalistę.

Qra





Szpilka

Posted: 13 Sty 2010 09:20:28




i te same zabawki.
Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko
znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką,
albo
nawet tą sama ale na różne sposoby ;-)
O! To mi przypomniało, że córka się jakiś czas temu przyznała, że w

przedszkolu nie może się bawić samochodami, bo jak chciała to pani
kazała jej się bawić lalkami i kuchnią :-

Ale że dlaczego?

U nas nie ma takiego problemu. Jak się chłopcy chcą bawić lalkami to się
bawią. Tak samo dziewczynki autkami.

Tak więc nie wszędzie można się bawić co chwilę inną zabawką :-

Zmień dziecku przedszkole ;-)


No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić.
Na placyk, zgodnie z minimum programowym, powinno się wychodzić

codziennie, ale jak to wygląda w praktyce, to chyba wiadomo :-

U nas wiadomo. Na pocz. roku pan powiedział że będzie wychodził z dziećmi
codziennie, chyba że będzie poniżej - 10 st C, silny wiatr, deszcz.
I rzeczywiście wychodzą.




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 67 [9 Mar 2010 22:14:36]
Odwiedzający - 67 / + - 0

Czas ładowania strony (sek.): 0.560
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety°
sport° bez przesady


  • Jaki motocykl na dojazdy do pracy 18 km?
  • ale jest bardzo elastyczny dzięki elektrycznie sterowanemu rozrzadowi (zawór wydechowy w postaci wałka, sterowany serwomechanizmem za pomocą komputera) A możesz coś o tym więcej napisać? ...
    wiecej
  • ISLE OF MAN TT JEDZIE KTOŚ W TYM ROKU
  • co do promu z heysham na IOM to 2 dni temu rzucili nowe promy, ale zostaly w ciagu 24h wykupione i teraz sa juz tylko polaczenia nocne, albo takie, ktore ciezko zgrac tak, aby byc na wszystkich wyscigach. Są też promy z Liverpoolu. Ale ja nie o tym....
    wiecej