| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° części - giełda samochodowa ° poznań drukarnia ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Dzieci - dyskusja 2010 / Przedszkole po raz kolejny... |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| gdaMa
|
Posted: 12 Sty 2010 14:48:45 *Marchewka*! Zawsze tak wrzeszczysz żeby cię za granicą było słychać (C Pippi): Zupa na podwieczorek? Zupe to zupa! ;-)
Za jednym posiedzeniem dzieciary nie dawały rady 2 dań, a że spora grupa jest odbierana po obiedzie to zarządzono, że II danie jest ważniejsze od zupy i ma być jako pierwsze. W ramach podwieczorka jest zupa + słodkie cuś Podwieczorek "mamy" o 16 i jest to ciasto, ciastka, owoc, czy inne tam
slodkie cus. U nas to już niestety koniec dnia ... o 16:30 zamykają... -- Pozdrawiam, Magda *gdaMa* Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005 |
| Marchewka
|
Posted: 12 Sty 2010 14:52:23 | Więc umów się z małą że idzie do przedszkola a po obiedzie, przed | leżakowaniem ją odbierasz. | | A jak lezakowanie jest w trakcie obiadu? ;-) "U nas" w przedszkolu jest | miedzy zupa (ok. godz. 11) a II daniem (ok. 14). | hmmm no śmieszny zwyczaj - a kiedy są zajęcia ? Rano - dydaktyczne, po poludniu - zabawa. I jeszcze na tzw. ogrod maja czas isc! :-) Iwona |
| Jarek
|
Posted: 13 Sty 2010 15:33:01 i jakiś rygor i w sumie nuda - takie życie od posiłku do posiłku z względnie rozrywkowymi przerywnikami i leżakowaniem. Potem zaczęło się chorowanie i tak rok zleciał :- - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek..... na 5-cio godzinny, czyli 8:00-13:00. Do 13:00 jest realizowana "podstawa
programowa", która jest bezpłatna, później płaci się "opłatę stałą". W trybie 5-cio godzinnym odpadnie więc opłata stała i zmniejszy się opłata żywieniowa. - opłata za świadczenia ponad podstawę uzależniona jest od konkretnej gminy - np. jeżeli dziecko korzysta z posiłków to jest opłata nawet przy 5 godzinach. (ustawa gwarantuje 5 godzin zajęć bezpłatnie - nic nie mówi o świadczeniach takich jak żywienie ) __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4764 (20100112) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| złośliwa
|
Posted: 12 Sty 2010 15:47:08 | | Więc umów się z małą że idzie do przedszkola a po obiedzie, przed | | leżakowaniem ją odbierasz. | | | | A jak lezakowanie jest w trakcie obiadu? ;-) "U nas" w przedszkolu jest | | miedzy zupa (ok. godz. 11) a II daniem (ok. 14). | | | hmmm no śmieszny zwyczaj - a kiedy są zajęcia ? | | Rano - dydaktyczne, po poludniu - zabawa. I jeszcze na tzw. ogrod maja | czas isc! :-) | Zdziwiłam się lekko bo z moich obliczeń wynika że przedszkole poświęca tyle samo czasu na leżakowanie co na zajęcia dydaktyczne. U nas śniadanie było o 8.30, od 9.30 zajęcia dydaktyczne do obiadu, obiad ( II danie ) o 12.00, potem przygotowanie do leżakowania, godzinka leżakowania i o ok 14.00 była zupa a po zupie zabawa, albo w sali albo na podwórku. W 3 latka odbierałam Nitkę po II daniu więc było to tak koło 12.30 ( czasami później to wtedy pomagała sprzątać ciuchy dzieci, ustawiała krzesełka ). |
| Jarek
|
Posted: 13 Sty 2010 15:47:42 Według mnie wystarczyłoby wydzielić w sali "cichy kącik", gdzie dzieci,
które nie potrzebują snu musiałyby wypoczywać, tzn. siedzieć, leżeć czy co tam chcą i słuchać np. czytanej bajki. No ale ktoś musiałby tą bajkę czytać, a tak to się walnie bachory w bety i jest godzina spokoju :- - nic bardziej błędnego - żadnego spokoju godzinnego na leżakowaniu nie ma - zanim zaśnie ostatnie - pierwsze już się budzi, dochodzi chodzenie do łazienki itp. Niektóre dzieci wymagają np. głaskania do zaśnięcia Przebranie w piżamki 25 dzieciaków też czuć w kręgosłupie. Wiele nauczycielek woli grupy bez leżakowania. Tylko ze wględu na konieczność odpoczynku przez najmłodsze dzieci jest to jeszcze podtrzymywane - u nas 3-4-latki tylko. cichy kącik przerabialiśmy - nie zdaje egzaminu - najpierw dzieci zasypiające muszą zasnąć - te nie śpiące w tym czasie niestety bez leżenia nie pozwolą na to - mówienie szeptem dla maluchów jest niewyuczalne w grupie.... A bajek czytamy dzieciom bardzo dużo - ale ja mówię za siebie - (publiczne przedszkole) Pozdrawiam i życzę lepszego p-la __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4764 (20100112) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Qrczak
|
Posted: 12 Sty 2010 15:49:55 To wcale nie jest takie proste, jak Ci się wydaje. Dzieciom też się przydaje odpoczynek w ciągu dnia. Od pan? Od siebie wzajemnie też. A co Ty taka powazna? Z tego nieleżakowania ;-)* Nie rozumiem, czemu jest to niewykonalne w panstwowych przedszkolach.
Moje oba chodziły/chodzą do państwowych (w zasadzie przedszkola są teraz bardziej samorządowe niż państwowe). To nie jest problem własności, raczej nauczycieli i dyrekcji. A Młodemu leżenie się przydało. W tym watku przewijala sie informacja, ze te dzieci, ktore nie chca spac, to sa do tego przymuszane albo nie bardzo moga sie bawic w tym czasie. I chodzilo o przedszk. panstwowe. To wiem, ale podstępnie wycięłaś moją wypowiedź, że nie są przymuszane. Fakt, nie dodałam od razu, że przedszkole też państwowe. Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył! |
| medea
|
Posted: 12 Sty 2010 16:16:00 Za jednym posiedzeniem dzieciary nie dawały rady 2 dań, a że spora grupa
jest odbierana po obiedzie to zarządzono, że II danie jest ważniejsze od zupy i ma być jako pierwsze. W ramach podwieczorka jest zupa + słodkie cuś U nas jest dokładnie tak samo. U nas to już niestety koniec dnia ... o 16:30 zamykają...
U nas niby do 17, ale zwykle już o 16 prawie dzieci nie ma. Ewa |
| Marchewka
|
Posted: 12 Sty 2010 19:38:49 Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!
A po to nie uzywalas, zeby ktos zauwazyl? Iwona |
| Maciek
|
Posted: 12 Sty 2010 20:18:45 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania, spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu zabierają powyższe "rytuały". - opłata za świadczenia ponad podstawę uzależniona jest od konkretnej
gminy - np. jeżeli dziecko korzysta z posiłków to jest opłata nawet przy 5 godzinach. (ustawa gwarantuje 5 godzin zajęć bezpłatnie - nic nie mówi o świadczeniach takich jak żywienie ) Dlatego nie piszę, że opłata żywieniowa "znika", tylko jest obniżana o wartość podwieczorku, z którego dziecko 5-cio godzinne nie korzysta. |
| Maciek
|
Posted: 12 Sty 2010 20:22:28 Tylko ze wględu na konieczność odpoczynku przez najmłodsze dzieci jest to
jeszcze podtrzymywane - u nas 3-4-latki tylko. To dlaczego jest _obowiązkowe_?? Pozdrawiam i życzę lepszego p-la
To tak jak z internistą - trudno jeździć na drugi koniec polski, bo tam jest dobry. Bierze się co jest. |
| Qrczak
|
Posted: 12 Sty 2010 20:36:40 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania, spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu zabierają powyższe "rytuały". Dzień w dzień ta sama żona. Qra |
| Szpilka
|
Posted: 12 Sty 2010 20:53:08 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy
Ale codziennie te dzieci są inaczej ubrane, o czymś innym mówią, z kimś innym się bawią i innymi zabawkami. Na krzyżówkach tych wszystkich czynników można przelecieć rok i nie będzie nudno. i te same zabawki.
Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo nawet tą sama ale na różne sposoby ;-) No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić. Dzień w dzień ten
sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, W sensie że mycie rąk tyle czasu zajmuje? posiłkami,
Nie wiesz ile atrakcji może byc podczas posiłku? ;-) przygotowaniem do spania,
Rozebrać też się można szybko ;-) spaniem,
A zanim się zaśnie to można poplotkowac z koleżanką/kolegą z sąsiedniego leżaczka ;-) ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu
zabierają powyższe "rytuały". Przestań, jakieś rygorystyczne przedszkole opisujesz. Sylwia |
| Szpilka
|
Posted: 12 Sty 2010 20:57:30 Mnie szczerze mówiąc też wzrusza ten upór przedszkolanek, bo zazwyczaj
takich dzieci ciężej śpiących w dzień jest jednak w grupie kilkoro. Bo jak dzieci śpią/leżą to odpocząć można, gazetkę poczytać, herbatkę popić ;-) A jeśli się bawią, nawet cicho- to zwracać uwagę trzeba ;-) Wieści z frontu: dziecko zgodziło się iść, jeśli nie będzie leżakowania. Źona ma porozmawiać z przedszkolanką, żeby pozwolić jej się cicho bawić. A jak "się nie da", to spróbujemy czy nie dałoby się odbierać jej wcześniej (tzn czy przedszkole nie będzie stawiać oporu). A czemu ma stawiac opór? Chyba dzicka siłą nie będą trzymać do 15tej ;-) U nas można odbierac po obiedzie. Sylwia |
| Szpilka
|
Posted: 12 Sty 2010 21:00:09 Wieści z frontu: dziecko zgodziło się iść, jeśli nie będzie leżakowania.
Źona ma porozmawiać z przedszkolanką, żeby pozwolić jej się cicho bawić. A jak "się nie da", to spróbujemy czy nie dałoby się odbierać jej wcześniej (tzn czy przedszkole nie będzie stawiać oporu). U Starej problemu przedszkole nie robiło, w czasie leżakowania szła po prostu do starszaków (ona z tych czasów, kiedy średniaki jeszcze leżakowały obowiązkowo). Natomiast Młody, który praktycznie nie sypiał w dzień od 2 roku życia (a nawet jeśli już, to mało regularnie i krótko), po początkowej histerii, że pani go chce w piżamkę przebrać (on nigdy w ciągu dnia nie był przebierany do spania), tak się zaadaptował, iż potrafił uciąć komara, że go siłą budzić trzeba było. Mój Maciek też wcześnie przestał sypiać w dzień (ok 2 rż). Jak szedł do przedszkola nie robiłam paniki, że on tam ma leżakowanie. Zostawał na cały dzień w przedsszkolu od pierwszego dnia i bez problemu leżakuje. Teraz jest w II grupie i nadal mają leżakowanie. |
| Marchewka
|
Posted: 12 Sty 2010 21:46:14 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek..... Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania, spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu zabierają powyższe "rytuały". Dzień w dzień ta sama żona. Qra Dzien w dzien ta sama Qra (domowa). Iwona |
| Vicky S.
|
Posted: 12 Sty 2010 21:54:54 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten sam "rytuał". Nie gadaj głupot. Moje dziecko od 3,5 roku w przeważnie bawi się z tymi samymi dziećmi. Umawiają się na plac zabaw, spacery, rower (latem). Obecnie chodzimy wspólnie na sanki. Jakby mogli to chętnie by w 1 mieszkaniu nocowali. Nie widzę w tym żadnego znudzenia. Zajęcia dodatkowe także urozmaicają dni. A przecież pełno jest innych atrakcji: koncerty muzyczne, teatrzyki, wyjścia do kina/teatru/biblioteki, imprezy okazjonalne (mikołaj, bal karnawałowy, imprezy z okazji dnia babci/dziadka/mamy/taty). W zeszłym roku do naszej grupy przychodzili rodzice na krótkie zajęcia z dziećmi - pokazać im coś czego nie znają. Był tata, który jest sędzią i zrobili proces małpce (maskotce), była mama ktora pokazała jak zrobić ogród w pojemniczku (szkło wodne), poznali węgiel i "złoto głupców", jakaś babcia pokazała kolekcję żab, które zbiera... Działo się tego sporo... Ja szczerze mówiąc nie widzę nigdzie tutaj rytuału i nudy - przynajmniej w naszym przedszkolu zawsze się coś dzieje. Na początku kiedy dziecko jest w grupie maluchów te wszystkie wydarzenia są owszem mniej intensywne, ale z biegiem czasu naprawdę wiele się dzieje. Pozdrawiam, Vicky S. |
| Vicky S.
|
Posted: 12 Sty 2010 21:58:29 Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko
znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo nawet tą sama ale na różne sposoby ;-) No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić. Dzień w dzień ten
sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, I wiele też zależy od nauczycielek. U nas w grupie jest jedna nauczycielka, która ciągle coś ciekawego wymyśla. Np teraz zbierają grupowo punkty za dobre zachowanie - uzbierają setkę to pojdą do kina. Na dzień dobry dostają 10 pkt i albo je zachowają albo będą w ciągu dnia tracić. Dobra motywacja dla rozrabiaków grupowych, bo nacisk na poprawne zachowanie jest ze strony grupy. Albo np dzieci na Święta dla Rodziców robiły kalendarze - gotowe kalendarze z miesiącami uzupełniały własnymi pracami - każdy miesiąc to inna technika (farby, wyklejanie, tamponowanie).... Teraz będą przygotowywać ciasta na dzień babci i dziadka (rodzice dostarczą składniki, dzieci resztę zrobią z panią). Pozdrawiam, Vicky S. |
| Vicky S.
|
Posted: 12 Sty 2010 21:58:54 Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!
A po to nie uzywalas, zeby ktos zauwazyl? Iwona Każdy powód jest dobry :) Pozdrawiam, Vicky S. |
| Maciek
|
Posted: 12 Sty 2010 22:26:50 Dzień w dzień ta sama żona.
Tu akurat obowiązku nie ma :-) |
| Maciek
|
Posted: 12 Sty 2010 22:29:59 Ja szczerze mówiąc nie widzę nigdzie tutaj rytuału i nudy - przynajmniej w
naszym przedszkolu zawsze się coś dzieje. Na początku kiedy dziecko jest w grupie maluchów te wszystkie wydarzenia są owszem mniej intensywne, ale z biegiem czasu naprawdę wiele się dzieje. Wszystko co opisałaś, to rozpaczliwa ucieczka od nudy, w którą musieli się zaangażować nawet rodzice/opiekunowie/itp :- |
| Maciek
|
Posted: 12 Sty 2010 22:33:46 i te same zabawki.
Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo nawet tą sama ale na różne sposoby ;-) O! To mi przypomniało, że córka się jakiś czas temu przyznała, że w przedszkolu nie może się bawić samochodami, bo jak chciała to pani kazała jej się bawić lalkami i kuchnią :- Tak więc nie wszędzie można się bawić co chwilę inną zabawką :- No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić.
Na placyk, zgodnie z minimum programowym, powinno się wychodzić codziennie, ale jak to wygląda w praktyce, to chyba wiadomo :- |
| medea
|
Posted: 12 Sty 2010 22:41:50 A czemu ma stawiac opór? Chyba dzicka siłą nie będą trzymać do 15tej ;-)
U nas można odbierac po obiedzie. Czy to tylko moje przedszkole takie dziwne, że ja mogę odebrać dziecko, kiedy mi się żywnie podoba? Ewa |
| Vicky S.
|
Posted: 12 Sty 2010 22:44:58 A czemu ma stawiac opór? Chyba dzicka siłą nie będą trzymać do 15tej ;-)
U nas można odbierac po obiedzie. Czy to tylko moje przedszkole takie dziwne, że ja mogę odebrać dziecko, kiedy mi się żywnie podoba? To samo miałam napisać :D Jak będę miała chęć to i po śniadaniu go odbiorę ;) Tylko jaki sens prowadzić wtedy dziecko do przedszkola? :) A wieeeem :) Nie trzeba w domu śniadania robić ;) Vicky S. |
| Dominik & Co
|
Posted: 13 Sty 2010 06:59:59 Pozdrawiam i życzę lepszego p-la
To tak jak z internistą - trudno jeździć na drugi koniec polski, bo tam jest dobry. Bierze się co jest. No właśnie- jedynie tu udało się dziecko wcisnąć, bo zwolniło się miejsce. Ja zresztą na cuda wychowania przedszkolnego nie liczę, ani na edukację (angielski i inne takie). Po prostu niech dziecko przebywa z rówieśnikami, wyszaleje się, wybryka. No i wygada- ostatnio pyszczek się w ogóle nie zamyka... |
| Dominik & Co
|
Posted: 13 Sty 2010 07:04:04 O! To mi przypomniało, że córka się jakiś czas temu przyznała, że w
przedszkolu nie może się bawić samochodami, bo jak chciała to pani kazała jej się bawić lalkami i kuchnią :- A właśnie! To też może być problem. Może nie z powodu "kazania", ale zwyczajnej konkurencji ze strony chłopców, których jest w grupie dużo. A Oliwia też lubi samochody :-) |
| Dominik & Co
|
Posted: 13 Sty 2010 07:07:55 Dobrze że pokazałeś zdjęcie, inaczej nie dostałbyś odpowiedzi ;-)
Tak jakoś wydawało mi się, że pomoże w diagnozie :-) |
| Qrczak
|
Posted: 13 Sty 2010 07:20:58 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek..... Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania, spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu zabierają powyższe "rytuały". Dzień w dzień ta sama żona. Qra Dzien w dzien ta sama Qra (domowa). No. Zero ekscytacji. Qra |
| Szpilka
|
Posted: 13 Sty 2010 08:29:57 Ja szczerze mówiąc nie widzę nigdzie tutaj rytuału i nudy - przynajmniej
w naszym przedszkolu zawsze się coś dzieje. Na początku kiedy dziecko jest w grupie maluchów te wszystkie wydarzenia są owszem mniej intensywne, ale z biegiem czasu naprawdę wiele się dzieje. Wszystko co opisałaś, to rozpaczliwa ucieczka od nudy, w którą musieli się zaangażować nawet rodzice/opiekunowie/itp :- Całe życie to jest jedna wielka nuda, więc trzeba wymyślać sobie różne atrakcje, żeby od niej uciec ;-) Sylwia |
| Qrczak
|
Posted: 13 Sty 2010 08:51:12 Qra, * od roku nie używam emotów i nareszcie ktoś zauważył!
A po to nie uzywalas, zeby ktos zauwazyl? Nie. Chciałam wyglądać na profesjonalistę. Qra |
| Szpilka
|
Posted: 13 Sty 2010 09:20:28 i te same zabawki.
Widocznie zalezy od przedszkola. Jak zabawek mało to się mogą szybko znudzić. Jak zabawek sporo to co chwila można się bawić inną zabawką, albo nawet tą sama ale na różne sposoby ;-) O! To mi przypomniało, że córka się jakiś czas temu przyznała, że w przedszkolu nie może się bawić samochodami, bo jak chciała to pani kazała jej się bawić lalkami i kuchnią :- Ale że dlaczego? U nas nie ma takiego problemu. Jak się chłopcy chcą bawić lalkami to się bawią. Tak samo dziewczynki autkami. Tak więc nie wszędzie można się bawić co chwilę inną zabawką :-
Zmień dziecku przedszkole ;-) No i pogoda różna bywa, na placyk się wychodzi i też jest co robić.
Na placyk, zgodnie z minimum programowym, powinno się wychodzić codziennie, ale jak to wygląda w praktyce, to chyba wiadomo :- U nas wiadomo. Na pocz. roku pan powiedział że będzie wychodził z dziećmi codziennie, chyba że będzie poniżej - 10 st C, silny wiatr, deszcz. I rzeczywiście wychodzą. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
Czas ładowania strony (sek.): 0.560 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |