| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° części - giełda samochodowa ° poznań drukarnia ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Dzieci - dyskusja 2010 / Przedszkole po raz kolejny... |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| medea
|
Posted: 13 Sty 2010 18:34:01 Ton wypowiedzi Maćka, że przedszkole jest nudne (generalizując) sprowokował
mnie do napisania o zmianie przedszkola. Ja szczerze mówiąc nie doczytałam tego, odniosłam się tylko do tej zabawy lalkami. Ja sobie też nie wyobrażam, żeby moje dziecko stwierdziło, że nudzi się w przedszkolu. Tam się tyle dzieje, że czasami z podziwu wyjść nie mogę, jak te panie dadzą radę to wszystko w jednym dniu upchnąć - wyjście do ogrodu, wyjście na koncert, robienie masek karnawałowych, zajęcia dydaktyczne a do tego dodatkowe zajęcia w postaci gimnastyki korekcyjnej i np. angielskiego. To taki przykładowy dzień Mai, ostatni wtorek. Nie wiem czy poważnie to piszesz czy żartujesz sobie, ale IMO nauczycielka
źle zrobiła. Ale to moje zdanie. Do rysunków mojego dziecka nie wtrącam Najgorsze jest to, że piszę to poważnie. I też mi się to nie podoba. Muszę jakoś delikatnie podrążyć temat, żeby wywiedzieć się jak to dokładnie było, bo dla mnie to też jakieś dziwne. Raz się zdarzyło, że rysowali Murzyna i pani kazała Mai użyć jakiegoś koloru, a Maja chciała inny kolor. No ale jakoś to zrozumiałam, w końcu Murzyn miał być. ;) Jednak jak mi teraz opowiedziała o tej żółtej farbie, to już się zaczynam poważnie zastanawiać nad sensem tych zajęć. NB IMO drogie bardzo - 30zł za miesiąc. We wcześniejszych latach to były zajęcia z ceramiki, to rozumiałam taką kwotę, bo materiały mogą być drogie, ale w tym roku pani stwierdziła, że to będą zajęcia plastyczne bez ceramiki a cena została. Dodatkowo są zajęcia z rzeźby z inną panią i kosztują 25zł. PS: Alek idzie do szkoły na Sempołowskiej? Ja też się poważnie nad tą szkołą zastanawiam. Ewa |
| medea
|
Posted: 13 Sty 2010 18:36:05 Ale zwrócić uwagę nauczycielce zawsze można. Co to szkodzi?
Można. Wszystko można, tylko nie zawsze warto. To Ty ocenisz, czy warto. Moim zdaniem jeśli Twoje dziecko lubi się bawić lalkami, to powinien mieć do tego prawo w przedszkolu. A może takich podziałów na dziewczęce/chłopięce jest w Waszym przedszkolu więcej? Ewa |
| Vicky S.
|
Posted: 13 Sty 2010 19:02:20 Ton wypowiedzi Maćka, że przedszkole jest nudne (generalizując)
sprowokował mnie do napisania o zmianie przedszkola. Ja szczerze mówiąc nie doczytałam tego, odniosłam się tylko do tej zabawy lalkami. Ja sobie też nie wyobrażam, żeby moje dziecko stwierdziło, że nudzi się w przedszkolu. Tam się tyle dzieje, że czasami z podziwu wyjść nie mogę, jak te panie dadzą radę to wszystko w jednym dniu upchnąć - wyjście do ogrodu, wyjście na koncert, robienie masek karnawałowych, zajęcia dydaktyczne a do tego dodatkowe zajęcia w postaci gimnastyki korekcyjnej i np. angielskiego. To taki przykładowy dzień Mai, ostatni wtorek. U nas podobnie. Ciągle coś robią. Zresztą jak z nauczycielkami (są dwie) rozmawiałam to wielokrotnie podkreślały, że czasami ciężko zajęcia dydaktyczne upchnąć między tym co się dzieje w przedszkolu. Podobnie jak Ty jestem pełna podziwu jak dają sobie z tym radę :) Ale z drugiej strony dla chcącego nic trudnego. Nie wiem czy poważnie to piszesz czy żartujesz sobie, ale IMO
nauczycielka źle zrobiła. Ale to moje zdanie. Do rysunków mojego dziecka nie wtrącam Najgorsze jest to, że piszę to poważnie. I też mi się to nie podoba. Muszę jakoś delikatnie podrążyć temat, żeby wywiedzieć się jak to dokładnie było, bo dla mnie to też jakieś dziwne. Raz się zdarzyło, że rysowali Murzyna i pani kazała Mai użyć jakiegoś koloru, a Maja chciała inny kolor. No ale jakoś to zrozumiałam, w końcu Murzyn miał być. ;) Jednak jak mi teraz opowiedziała o tej żółtej farbie, to już się zaczynam poważnie zastanawiać nad sensem tych zajęć. NB IMO drogie bardzo - 30zł za miesiąc. We wcześniejszych latach to były zajęcia z ceramiki, to rozumiałam taką kwotę, bo materiały mogą być drogie, ale w tym roku pani stwierdziła, że to będą zajęcia plastyczne bez ceramiki a cena została. Dodatkowo są zajęcia z rzeźby z inną panią i kosztują 25zł. Zajęcia plastyczne osobno? A co oni tam robią? Poznają technikę malowania w farbami olejnymi, na płótnie? ;) Czy po prostu rysują i malują to co im pani zada? Trudno ocenić nie wiedząc dokładnie jak to wygląda, ale drogo. U nas różne kolorowanki dostają od pań oraz na religii (właśnie mi Alek opowiadał). Oprócz tego różne prace plastyczne - farbami, wyklejanki, plastelina, modelina itd także mają w ramach zajęć dydaktycznych. Ceramika jest płatna 34 zł na miesiąc i raz w tygodniu około pół godziny. Cudne rzeczy robią - tematycznie np świąteczne, wszelakie kubeczki, pojemniczki, zawieszki na ścianę itd. PS: Alek idzie do szkoły na Sempołowskiej? Ja też się poważnie nad tą szkołą zastanawiam. Tak. W zasadzie żadnej innej szkoły nie bierzemy pod uwagę. Co prawda pani w przedszkolu mówi, że ma chyba jakiś talent muzyczny, bo szybko łapie rytm, wogóle bardzo szybko zapamiętuje wszelakie teksty wierszyków, piosenek. Jednak nie jestem jakoś specjalnie to tego przekonana. Mam wrażenie, że po prostu ma taki talent do zapamiętywania. Bardziej pociągają go książki ;) Akurat siedzi sobie na tapczanie z nosem w gazetce o spidermanie. Czytać to on mógłby od rana do nocy. W domu nie nudzi się - wyciąga po prostu sterte książek i gazet z półki i czyta i czyta... Jakbym siebie widziała :D Ostatnio zapałał miłością do książek z serii o Martynce - wypożyczył w bibliotece sobie kolejną książeczkę i czyta po raz n-ty już chyba ;) Pozdrawiam, Vicky S. |
| medea
|
Posted: 13 Sty 2010 21:01:20 Zajęcia plastyczne osobno? A co oni tam robią? Poznają technikę malowania w
farbami olejnymi, na płótnie? ;) Czy po prostu rysują i malują to co im pani zada? Tak to mniej więcej wygląda. Z paniami oczywiście też mnóstwo rysują i malują, ale na tych dodatkowych zajęciach mają duże kartki i różnymi technikami niby, ale z tego co widzę, to głównie malują albo tuszem rysują. Tak. W zasadzie żadnej innej szkoły nie bierzemy pod uwagę. Co prawda pani w
przedszkolu mówi, że ma chyba jakiś talent muzyczny, bo szybko łapie rytm, wogóle bardzo szybko zapamiętuje wszelakie teksty wierszyków, piosenek. Też myślałam o muzycznej, ale też nie jestem pewna. Plus jest taki, że mało dzieci jest w tej szkole muzycznej na Krajewskiego. Córka koleżanki tam chodzi. Ma chyba 22 osoby w klasie. Jednak nie jestem jakoś specjalnie to tego przekonana. Mam wrażenie, że po
prostu ma taki talent do zapamiętywania. Bardziej pociągają go książki ;) Akurat siedzi sobie na tapczanie z nosem w gazetce o spidermanie. Czytać to on mógłby od rana do nocy. W domu nie nudzi się - wyciąga po prostu sterte książek i gazet z półki i czyta i czyta... I tak sam czyta? To super! Moja Maja to lubi książki, ale jak jej się czyta. Sama nie chce, chociaż już potrafi czytać, jeszcze nie płynnie, ale jakby ćwiczyła sama zamiast mamę prosić, to już by zasuwała. Ostatnio zapałał miłością do książek z serii o Martynce - wypożyczył w
bibliotece sobie kolejną książeczkę i czyta po raz n-ty już chyba ;) To chłopcom też się Martynka podoba? ;) Maja dostała na gwiazdkę. Ewa |
| Maciek
|
Posted: 13 Sty 2010 21:16:02 Nigdy nie ma Ĺźadnej gwarancji. Ale wiedzÄ
c jakie minusy ma aktualne
przedszkole moĹźna wypytaÄ rodzicĂłw wybranego przedszkola. IstniejÄ duĹźe szanse, Ĺźe kolejny wybĂłr przedszkola bÄdzie lepszym. I nie myĹlÄ tutaj o ciÄ gĹym przenoszeniu dziecka z przedszkola do przedszkola. Po prostu czasami siÄ zdarza, Ĺźe przedszkole nie speĹnia oczekiwaĹ rodzica i woli znaleĹşÄ instytucjÄ ktĂłra te oczekiwania speĹni. A gdyby dziecku dziaĹa siÄ krzywda lub byĹo naraĹźone na duĹźe zabiedbania ze strony kadry pedagogicznej i mimo rozmĂłw z nauczycielkami/dyrekcjÄ nic nie zmieniaĹoby siÄ to nadal dziecko byĹ w takim miejscu zostawiĹ? JuĹź Harun to dobrze opisaĹa. WybĂłr jest zĹudny. Powiedzmy sobie szczerze: nie ma go. DokÄ d nie bÄdzie wiÄcej miejsc w przedszkolach niĹź chÄtnych, to raczej trudno siÄ skarĹźyÄ na pierdoĹy, bo pani przedszkolanka, dyrektor, czy kto tam siÄ akurat napatoczy dobrotliwie siÄ uĹmiechnie, powie, Ĺźe byĹo zupeĹnie inaczej niĹź dziecko mĂłwi, po czym stwierdzi, Ĺźe zawsze moĹźna zmieniÄ przedszkole :- |
| medea
|
Posted: 13 Sty 2010 21:43:20 chętnie ją kupił (za swoje ciężko uzbierane pieniążki). Książka w stylu
właśnie encyklopedycznym, ale bardzo podoba mi się zawartość i sposób przedstawienia tematu - góry: Z tej serii są jeszcze inne książeczki - przymierzam się do kupna tej o ludzkim ciele i smokach. Mamy takie książeczki. Nie jestem pewna, czy to dokładnie ta sama seria, ale na pierwszy rzut oka tak. Mamy m.in. o budowie człowieka, o roślinach, zwierzętach, zjawiskach przyrody i coś tam jeszcze. Problem w tym, że to moje dziecko jakieś mało zmotywowane do samodzielności. Najlepiej, żeby wszystko mama robiła. Chyba za dużo ją wyręczam, muszę jakoś powoli zacząć to zmieniać. Ewa |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 16:42:59 Tylko ze wględu na konieczność odpoczynku przez najmłodsze dzieci jest to
jeszcze podtrzymywane - u nas 3-4-latki tylko. To dlaczego jest _obowiązkowe_?? - bo jest jedna pani na grupę i jedna sala na grupę i się nie rozdwoją.... Pozdrawiam i życzę lepszego p-la
To tak jak z internistą - trudno jeździć na drugi koniec polski, bo tam jest dobry. Bierze się co jest. - hmm... S. __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4771 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 16:53:56 - ? jeżeli dziecko nudzi się z 20 rówieśnikami w otoczeniu zabawek.....
Dzień w dzień ci sami rówieśnicy i te same zabawki. Dzień w dzień ten sam "rytuał". Chcesz powiedzieć, że to po miesiącu może być jeszcze ekscytujące? Ekscytujące mogą być te krótkie przerywniki między przygotowaniem do posiłków, posiłkami, przygotowaniem do spania, spaniem, ale są to względnie _krótkie_ przerywniki, bo większość czasu zabierają powyższe "rytuały". - a w domu to codziennie jest nowy przyjaciel, i poniedziałek Disneyland, wtorek Legtoland a w środę skoki na bugee?? Codzienność to nie wieczna ekstaza. Małe dziecko poprzez codzienne powtarzające się rytuały ma poczucie bezpieczeństwa, ustalony rytm dnia i jest to d o b r e dla małych dzieci - po spaniu podwieczorek a potem przyjdzie mama... Dziecko rysuje, lepi, buduje z klocków słucha piosenek i wiesz skrzynka z wytartymi niekolorowymi klockami z drewna jest w użyciu wiele lat a dzieci za pomocą wyobraźni znajdują w niej codziennie coś nowego... Żal mi dziecka które w przedszkolu się nudzi... Bo nawet gdy nauczycileka niewiele robi to nudzą się jednostki.... a raczej rozrabiają... - opłata za świadczenia ponad podstawę uzależniona jest od konkretnej
gminy - np. jeżeli dziecko korzysta z posiłków to jest opłata nawet przy 5 godzinach. (ustawa gwarantuje 5 godzin zajęć bezpłatnie - nic nie mówi o świadczeniach takich jak żywienie ) Dlatego nie piszę, że opłata żywieniowa "znika", tylko jest obniżana o wartość podwieczorku, z którego dziecko 5-cio godzinne nie korzysta. - opłata to tylko wsad do kotła? W większości gmin dochodzi opłata stała niezależna lub zależna od ilości posiłków nie podlegająca odliczeniu. S. __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4771 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 17:12:32 Już Harun to dobrze opisała. Wybór jest złudny. Powiedzmy sobie szczerze:
nie ma go. Dokąd nie będzie więcej miejsc w przedszkolach niż chętnych, to raczej trudno się skarżyć na pierdoły, bo pani przedszkolanka, dyrektor, czy kto tam się akurat napatoczy dobrotliwie się uśmiechnie, powie, że było zupełnie inaczej niż dziecko mówi, po czym stwierdzi, że zawsze można zmienić przedszkole :- - rozumiem, cże tak Cię właśnie potraktowano? no to tym bardziej zmień przedszkole.... Rzuca się w oczy Twój negatywny stosunek do przedszkola - z własnych wsdpomnień? czy bieżących doświadczeń z dzieckiem? Jeżeli obecne przedszkole dziecka ma te wszystkie wady - to zmień. Ale w nowym spróbuj również zmienić swoje podejście. Odrobinę entuzjazmu można w dziecku wzbudzić, pocieszyć jak pani nie pozwoli się bawić jakąś zabawką, wymyślić jakieś wytłumaczenie i nie komentować, że znowu coś tam złego w grupie. Potem pójść do pani i pogadać. S. __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4771 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 17:20:39 Wszystko co opisałaś, to rozpaczliwa ucieczka od nudy, w którą musieli
się zaangażować nawet rodzice/opiekunowie/itp :- - Ty to masz depresję? __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4771 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Maciek
|
Posted: 14 Sty 2010 19:24:06 Rzuca się w oczy Twój negatywny stosunek do przedszkola - z własnych
wsdpomnień? czy bieżących doświadczeń z dzieckiem? Jak do każdej "mrówczej" instytucji. Ale w nowym spróbuj również zmienić swoje podejście. Odrobinę entuzjazmu
można w dziecku wzbudzić, pocieszyć jak pani nie pozwoli się bawić jakąś zabawką, wymyślić jakieś wytłumaczenie i nie komentować, że znowu coś tam złego w grupie. Potem pójść do pani i pogadać. A tu już widzę za dużo pracy wyobraźnią, tudzież szklaną kulą. Jeśli tą ostatnią, to najwyraźniej potrzebny jej przegląd :- -- Pozdrawiam Maciek |
| Maciek
|
Posted: 14 Sty 2010 19:24:50 - Ty to masz depresję?
Skonfiguruj to ESETowe ścierwo, bo śmieci. |
| Maciek
|
Posted: 14 Sty 2010 19:27:59 - opłata to tylko wsad do kotła? W większości gmin dochodzi opłata stała
niezależna lub zależna od ilości posiłków nie podlegająca odliczeniu. 5h bezpłatne. |
| Maciek
|
Posted: 14 Sty 2010 19:29:25 To dlaczego jest _obowiązkowe_??
- bo jest jedna pani na grupę i jedna sala na grupę i się nie rozdwoją.... Jasne :- |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 19:53:08 - bo jest jedna pani na grupę i jedna sala na grupę i się nie
rozdwoją.... Jasne :- - trollujesz i tyle.... A tak - pomijając Twoje poprzednie propozycje cichego kącika, który nie zdaje egzaminu w praktyce - masz jakieś rozwiązanie problemu? Może jest proste tylko nikt na to nie wpadł? __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4772 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Maciek
|
Posted: 14 Sty 2010 21:12:14 - trollujesz i tyle.... A tak - pomijając Twoje poprzednie propozycje
cichego kącika, który nie zdaje egzaminu w praktyce - masz jakieś rozwiązanie problemu? Może jest proste tylko nikt na to nie wpadł? 1. Zrobisz coś z tym ESETem????? 2. Podawany tu sposób w postaci wyprowadzania do starszej (nieleżakującej) grupy też mi się podoba. |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 21:53:48 1. Zrobisz coś z tym ESETem?????
- jeszcze mi tylko wytłumacz co mam zrobić... z tym esetem? Sorry, na szczęście bardzo, bardzo słabo się udzielam na grupach, więc nie będę już nikogo wnerwiać. 2. Podawany tu sposób w postaci wyprowadzania do starszej
(nieleżakującej) grupy też mi się podoba. - mnie też by się nawet podobał gdyby: - grupa była mniej liczna niż 25 dzieci - powyżej tej liczby to już naruszenie prawa...("§ 5. 1. Podstawową jednostką organizacyjną przedszkola jest oddział obejmujący dzieci w zbliżonym wieku, z uwzględnieniem ich potrzeb, zainteresowań, uzdolnień, stopnia i rodzaju niepełnosprawności. 2. Liczba dzieci w oddziale nie może przekraczać 25, z zastrzeżeniem ust. 3-6.") Można mieć na głowie PIP i inne takie - gdyby grupy starsze nie wychodziły po obiedzie na dłuższe spacery, wycieczki, teatrzyki itp. i nie musiały "wlec" ze sobą maluchów - gdyby grupy starsze nie miały zajęć popołudniowych (2 maluchy grasujące po sali dokładnie rozproszą chłopaków słuchających trochę trudniejszego tekstu...) - oraz wyobraź sobie, że tak jak Ty - niezadowoleni z towarzystwa maluchów są rodzice starszych dzieci.... ....... S. Ps. Jakieś kreatywniejsze propozycje proszę __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4772 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Marchewka
|
Posted: 14 Sty 2010 22:39:19 - oraz wyobraź sobie, że tak jak Ty - niezadowoleni z towarzystwa maluchów
są rodzice starszych dzieci.... A niby czemu niezadowoleni? U nas w przedszkolu jest taka praktyka, ze maluchy, ktore nie spia, rezyduja w tym czasie w sali obok, z maluchami z rocznika wyzej. Czyli z dzieciakami, wsrod ktorych czesc to maluchy zaledwie o kilka mies. starsze. Czesc z nich tez spi jeszcze w dzien. Ale panie grupuja spiace dzieciaki w 2 salach, tak, by zostala trzecia dla tych, co nie spia. W koncu to nie jest wiezienie, zeby wszystkie jednostki musialy koniecznie cos robic na zawolanie. O jakie "kreatywniejsze propozycje" Ci chodzi? Moze napisz najpierw, jakie masz oczekiwania, a my dolozymy staran, by Cie zadowolic. ;-) Iwona |
| Maciek
|
Posted: 14 Sty 2010 22:57:06 - jeszcze mi tylko wytłumacz co mam zrobić... z tym esetem? Sorry, na
szczęście bardzo, bardzo słabo się udzielam na grupach, więc nie będę już nikogo wnerwiać. __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4772 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Zrób coś, żeby przestał doklejać tą kretyńską reklamę na końcu każdego Twojego posta. Nie wierzę, żeby się nie dało, jak się nie da, to wywal ten chłam. |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 23:05:43 A niby czemu niezadowoleni?
- bo młodsi im przeszkadzają, starszaki się skarżą, a to już pretekst do niezadowolenia - "bo przecież maluchy są nie z tej grupy" maluchy, ktore nie spia, rezyduja w tym czasie w sali obok, z maluchami z
rocznika wyzej. Czyli z dzieciakami, wsrod ktorych czesc to maluchy zaledwie o kilka mies. starsze. Czesc z nich tez spi jeszcze w dzien. Ale panie grupuja spiace dzieciaki w 2 salach, tak, by zostala trzecia dla tych, co nie spia. W koncu to nie jest wiezienie, zeby wszystkie jednostki musialy koniecznie cos robic na zawolanie. - jak przewidują, ile akurat danego dnia dzieci nie śpi? Czy nie śpią tylko te zadeklarowane przez rodziców? Czy w międzyczasie jak za dużo dzieci nie śpi składają leżaki i resztę śpiących transportują do jednej sali? Czy te co nie śpią dochodzą w międzyczasie do tej trzeciej sali? Co jest jak w dwóch salach zasypia po 10 dzieci a w trzeciej jest 65? Ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce - po odejściu 6-latków do szkoły przedszkola będą miały więcej grup młodszych czyli potencjalnie śpiąco/czuwających - no wszystko fajnie, jak jest czym dzielić - gdzie upchać tych co nie śpią, kiedy leżakuje tylko 1 grupa? A w grupach sąsiednich jest po 25 dzieci starszych. Niektóre maluchy zasypiają prawie przy jedzeniu - zlikwidujemy spanie - tych będzie żal. O jakie "kreatywniejsze propozycje" Ci chodzi?
Moze napisz najpierw, jakie masz oczekiwania, a my dolozymy staran, by Cie zadowolic. ;-)
- "my" tzn.? - nie rozwiążesz problemów wszystkich na swoim szablonie - już to ktoś kiedyś przerabiał i jakoś nie wyszło. Lepiej jest w moim przykładzie przekonać dzieci niechętne do poleżenia z misiem na leżaku, cicha muzyczka, jak zasną śpiący pozwolić na jakieś ciche oglądanie książek, wcześniejsze ubranie się i układanki lub rysowanie przy stole. Ciężko jest w jednym pomieszczeniu bez początkowego wyciszenia wszystkich pozwolić części na zabawę - czyli opisywany już cichy kącik. __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4772 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Jarek
|
Posted: 15 Sty 2010 23:20:35 A jak lezakowanie jest w trakcie obiadu? ;-) "U nas" w przedszkolu jest
miedzy zupa (ok. godz. 11) a II daniem (ok. 14). Iwona - i SANEPID nie protestuje? Nasze przedszkola wpadły na taki pomysł w latach 90-tych. Jednak nie podobało się to Sanepidowi oraz części rodziców. Jeżeli dziecko nie lubi danej zupy to jest szansa, że nadrobi drugim daniem. Jeżeli nie to jest głodne od śniadania do 14.00. __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusow 4772 (20100114) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com |
| Marchewka
|
Posted: 15 Sty 2010 07:19:33 maluchy, ktore nie spia, rezyduja w tym czasie w sali obok, z maluchami z
rocznika wyzej. Czyli z dzieciakami, wsrod ktorych czesc to maluchy zaledwie o kilka mies. starsze. Czesc z nich tez spi jeszcze w dzien. Ale panie grupuja spiace dzieciaki w 2 salach, tak, by zostala trzecia dla tych, co nie spia. W koncu to nie jest wiezienie, zeby wszystkie jednostki musialy koniecznie cos robic na zawolanie. - jak przewidują, ile akurat danego dnia dzieci nie śpi? A co tu do przewidywania jest? Po prostu zawsze zostaje 1 woilna sala, w ktorej bawia sie niesypiajace maluchy. Z 2 grup - 2-latkow i 3-latkow. Jedne drugim nie przeszkadzaja, bowiem rozwojowo sa na tym samym poziomie, niektore dziciaczki wiekowo rozni kilka mies. zaledwie. Czy nie śpią tylko
te zadeklarowane przez rodziców? Jak "zadeklarowane"? Czy te co
nie śpią dochodzą w międzyczasie do tej trzeciej sali? Tak. Co jest jak w dwóch
salach zasypia po 10 dzieci a w trzeciej jest 65? W jednej sali moze spac ponad 20 dzieci. 3 grupy to 66 dzieci. Niewykonalne, by tylko 1 spalo. ;-) Przy zalozeniu, ze danego dnia przyszly _wszystkie_. Niewykonalne. Ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce - po odejściu 6-latków do szkoły
przedszkola będą miały więcej grup młodszych czyli potencjalnie śpiąco/czuwających Zerowka tez jest w "naszym" przedszkolu. :-) A po likwidacji przedszkolnych zerowek sila rzeczy pozostanie wiecej miejsca dla maluchow. I o to wlasnie ustawodawcy chodzilo. Moze napisz najpierw,
jakie masz oczekiwania, a my dolozymy staran, by Cie zadowolic. ;-)
- "my" tzn.? Grupowicze. :-) - nie rozwiążesz problemów wszystkich na swoim szablonie - już to ktoś
kiedyś przerabiał i jakoś nie wyszło. Nie rozwiaze i nie mam takiego zamieru. I nie o to tu chodzi. Po prostu sie da. A Ty chcesz wmowic, ze nie da. Jak sie nie da, a jakiemus rodzicowi zalezy na tym, by jego dziecko nie bylo przymuszane do spania w dzien, jak nie chce, to po prostu jest inne wyjscie - zmienic przedszkole. Lepiej jest w moim przykładzie przekonać dzieci niechętne do poleżenia z
misiem na leżaku, cicha muzyczka, jak zasną śpiący pozwolić na jakieś ciche oglądanie książek, wcześniejsze ubranie się i układanki lub rysowanie przy stole. Ciężko jest w jednym pomieszczeniu bez początkowego wyciszenia wszystkich pozwolić części na zabawę - czyli opisywany już cichy kącik. To wiadomo. Iwona |
| Marchewka
|
Posted: 15 Sty 2010 07:22:43 A jak lezakowanie jest w trakcie obiadu? ;-) "U nas" w przedszkolu jest
miedzy zupa (ok. godz. 11) a II daniem (ok. 14). Iwona - i SANEPID nie protestuje? A co moze miec do tego sanepid? Z robalami obiadow nie podaja, jedynie podzielony na 2 czesci po prostu. Nasze przedszkola wpadły na taki pomysł w
latach 90-tych. Jednak nie podobało się to Sanepidowi oraz części rodziców. Ale co ma do tego sanepid? Jeżeli dziecko nie lubi danej zupy to jest szansa, że nadrobi drugim daniem.
Jeżeli nie to jest głodne od śniadania do 14.00. I co? Umrze od razu? Iwona |
| złośliwa
|
Posted: 15 Sty 2010 07:26:34 | - oraz wyobraź sobie, że tak jak Ty - niezadowoleni z towarzystwa maluchów | są rodzice starszych dzieci.... | | A niby czemu niezadowoleni? | ponieważ tak jak pisał Jarek - mogą rozwalać plan zajęć starszej grupy która np. w tym czasie ma zajęcia z rytmiki albo angielskiego. | U nas w przedszkolu jest taka praktyka, ze | maluchy, ktore nie spia, rezyduja w tym czasie w sali obok, z maluchami | z rocznika wyzej. | a u nas nie - w 3 latkach był obowiązek leżakowania i nie było przerzucania dzieci nieleżakujących do grup starszych. Ogólnie uważam że to wysoce niepedagogiczne wysyłać dzieci które nie leżakują ( bo nie ! ) do kącika zabaw czy sali obok gdzie też notabene się bawią a resztę rozbierać i kłaść do łóżka. Jest to wysoce niesprawiedliwe. Rozumiem że dzieci 3-letnie potrzebują tego godzinnego wyciszenia i odpoczynku, kiedyś w przedszkolu widziałam że dzieciaki układają się na matach i "leżakują" w ciuszkach, które zaśnie przykrywane jest kocykiem a te które nie zasypiają leżą sobie i słuchają albo jak pani czyta albo bajki z magnetofonu. |W koncu to nie jest wiezienie, zeby wszystkie | jednostki musialy koniecznie cos robic na zawolanie. | A mi się wydaje że jednak tak jest - jedzą o określonej porze, wypoczywają o określonej porze, idą na spacer o określonej porze, bawią się, sprzątają, uczą - i robią to na zawołanie. Jeśli komuś nie pasuje taki system nie posyła dziecka do przedszkola ( a potem do szkoły ). |
| krys
|
Posted: 15 Sty 2010 07:50:41 | - oraz wyobraź sobie, że tak jak Ty - niezadowoleni z towarzystwa maluchów | są rodzice starszych dzieci.... | | A niby czemu niezadowoleni? | ponieważ tak jak pisał Jarek - mogą rozwalać plan zajęć starszej grupy która np. w tym czasie ma zajęcia z rytmiki albo angielskiego. Przeciez chodzi o jedno przedszkole - nie wierzę, ze nie da sie planu zajec ułożyc tak, żeby nie kolidowało przesuniecie części maluchów do starszej grupy z jej zajęciami. Poza tym obie grupy mają okazję nawiżać jakies interakcje z osobnikami odmiennymi wiekowo;-) Świat sie od tego nie skończy, jak pieciolatek pobawi sie z trzylatkiem. (Albo muszę przemyśleć, czy mój dwunastolatek na pewno może bawić się z półtoraroczniakiem). Ogólnie uważam że to wysoce niepedagogiczne wysyłać dzieci które nie
leżakują ( bo nie ! ) do kącika zabaw czy sali obok gdzie też notabene się bawią a resztę rozbierać i kłaść do łóżka. Jest to wysoce niesprawiedliwe. Niepedagogiczne??? Co jest niesprawiedliwego w zapewnieniu dzieciom tego, czego potrzebują? Jedne potrzebują snu w ciągu dnia, i te sprawiedliwie idą spać, inne męczyłyby się leżakując, więc sprawiedliwie idą na zesłanie do innej grupy. Każdemu według potrzeb. Rozumiem że dzieci 3-letnie potrzebują tego godzinnego wyciszenia i
odpoczynku, kiedyś w przedszkolu widziałam że dzieciaki układają się na matach i "leżakują" w ciuszkach, które zaśnie przykrywane jest kocykiem a te które nie zasypiają leżą sobie i słuchają albo jak pani czyta albo bajki z magnetofonu. Też opcja. J. |
| Marchewka
|
Posted: 15 Sty 2010 08:17:08 Ogólnie uważam że to wysoce niepedagogiczne wysyłać dzieci które nie
leżakują ( bo nie ! ) do kącika zabaw czy sali obok gdzie też notabene się bawią a resztę rozbierać i kłaść do łóżka. A co w tym widzisz "niepedagogicznego"? Jedne chca spac, sa zmeczone, inne - nie. I maja lezec bez sensu, marudzic, plakac, kopac, bawic sie koldra? Czy moze lepiej jest je po prostu usunac w sali, zeby pozostale dziciaki mogly sie w spokoju wyspac? A moze po prostu mlotkiem w leb, zeby jednak zasnely? Jest to wysoce niesprawiedliwe.
To "niepedagogiczne" czy "niesprawiedliwe"? A moze po prostu Ty wychodzisz z blednego zalozenia, ze lezakowanie to dla dzieci kara? |W koncu to nie jest wiezienie, zeby wszystkie
| jednostki musialy koniecznie cos robic na zawolanie. | A mi się wydaje że jednak tak jest - jedzą o określonej porze, wypoczywają o określonej porze, idą na spacer o określonej porze, bawią się, sprzątają, uczą - i robią to na zawołanie. Akcent w swojej wypowiedzi na slowo "koniecznie". Robia w okreslonej kolejnosci, ale bez przymusu. Nie lubisz tej zupy - nie jedz. Nie chcesz spac - mozesz pojsc o innej sali. Iwona |
| złośliwa
|
Posted: 15 Sty 2010 08:21:40 złosliwa : | ponieważ tak jak pisał Jarek - mogą rozwalać plan zajęć starszej grupy | która np. w tym czasie ma zajęcia z rytmiki albo angielskiego. | | Przeciez chodzi o jedno przedszkole - nie wierzę, ze nie da sie planu zajec | ułożyc tak, żeby nie kolidowało przesuniecie części maluchów do starszej | grupy z jej zajęciami. | a czemu to ma służyć ? Skoro w założeniach placówki jest że grupa żłobkowa i 3 latków leżakują to ja osobiście nie widzę sensu reorganizować grupy starsze tylko dlatego że kilkoro dzieci nie leżakuje - bo nie. Na przykładzie mojego przedszkola mogę powiedzieć że w czasie kiedy maluchy leżakują starsze grupy mają zajęcia dodatkowe ( rytmika, angielski, zajęcia wyrównawcze, korekcyjne, logopedę ). Porażką jest wciskać im dzieci młodsze. IMHO uważam że grubą porażką jest też żądać od przedszkola upchnięcia dziecka do innej grupy tylko dlatego że dziecko czegoś już nie robi ( w tym wypadku nie śpi w dzień ). I żeby nie było - nie popieram leżakowania w przedszkolu bo z doświadczenia wiem że gro 3 latków już nie śpi w dzień więc jest to dla nich traumatyczne przeżycie i kara. Jeśli przedszkole ma takie założenie to ja jako rodzic mam dwa wyjścia - albo się z tym zgodzić i dziecko przymuszać do leżakowania, albo odbierać wcześniej lub zmienić przedszkole na takie gdzie nie ma takiego zapisu. Ale bicie piany "bo moje dziecko już nie leżakuje i weźcie zróbcie wszystko żeby w tym czasie mogło się bawić" dla mnie jest grubą porażką. Poza tym obie grupy mają okazję nawiżać jakies | interakcje z osobnikami odmiennymi wiekowo;-) Świat sie od tego nie skończy, | jak pieciolatek pobawi sie z trzylatkiem. | mhm, i pewnie znasz masę 5-laktów które z chęcią wciągną 2-3 latka do zabawy hue hue hue. Świat aż tak doskonały nie jest. | Ogólnie uważam że to wysoce niepedagogiczne wysyłać dzieci które nie | leżakują ( bo nie ! ) do kącika zabaw czy sali obok gdzie też notabene się | bawią a resztę rozbierać i kłaść do łóżka. Jest to wysoce niesprawiedliwe. | | Niepedagogiczne??? | Co jest niesprawiedliwego w zapewnieniu dzieciom tego, czego potrzebują? | To że jedne dzieci MUSZĄ spać chociaż nie chcą a inne NIE MUSZĄ bo ... nie chcą. Jeśli przedszkole uważa że 3-latkom jeszcze potrzebna jest ta godzina wyciszenia to znaczy że panie które tam pracują x lat się już na tym znają. | Jedne potrzebują snu w ciągu dnia, i te sprawiedliwie idą spać, inne | męczyłyby się leżakując, więc sprawiedliwie idą na zesłanie do innej grupy. | Każdemu według potrzeb. | Po pierwsze primo - do drugiej grupy mogą iść jeśli w danej chwili dzieci z niej się bawią a nie realizują jakiegoś programu Po drugie primo dzieci męczą się nie tylko leżakowaniem, męczą się te które nie lubią/umieją malować, te które nie lubią rytmiki, te które nie cierpią angielskiego - uważasz zatem że za każdym razem powinno się przerzucać te dzieci do innej grupy w której dzieci się bawią ? Po trzecie primo ultimo - dlaczego jedne dzieci mają leżakować a inne w tym czasie mogą się świetnie bawić ? ( taaaak, serio, są kąciki wyciszeń ???? a łyżka na to niemożliwe ;) ) Jak niesprawiedliwość to dla wszystkich a nie nie dla części. Bo przez takie faworyzowanie jednej grupy dzieci rodzi się zawiść - "Ale mamo a czemu ja muszę iść spać a Kuba idzie się bawić ?" I co, zaczniesz tłumaczyć swojemu dziecku że jemu jest sen dzienny potrzebny a Kubie już nie ? A skąd wiesz ;) Może Kuba przychodzi do domu i o 17.00 pada jak długi na kanapie i zasypia na 2 h. Nie ma sprawiedliwości na świecie więc i w przedszkolu jej nie ma. I żeby nie było, u nas było leżakowanie ale córka była odbierana wcześniej. I dlatego że mogłam sobie na to pozwolić i dlatego że nie przyszło mi do głowy wymagać od przedszkola żeby upychali mi na godzinę dziecko w innej grupie, bo nie wiem co było większą traumą dla córki - spanie w dzień czy wizyta w obcej grupie gdzie się nie znało ani jednego dziecka. |
| złośliwa
|
Posted: 15 Sty 2010 08:32:33 | Ogólnie uważam że to wysoce niepedagogiczne wysyłać dzieci które nie | leżakują ( bo nie ! ) do kącika zabaw czy sali obok gdzie też notabene się | bawią a resztę rozbierać i kłaść do łóżka. | | A co w tym widzisz "niepedagogicznego"? Jedne chca spac, sa zmeczone, | inne - nie. | nie - jednych rodzice mówią że ich dzieci już nie śpią w dzień a inni tego nie robią :/ Spytaj się dowolnego 3-latka czy jest zmęczony o godzi 12.00 - 1 na 1000 powie Ci że tak i że z chęcią by poleżał :P |I maja lezec bez sensu, marudzic, plakac, kopac, bawic sie | koldra? | nie, mogą leżeć na matach i słuchać bajki czytanej bądź mówionej |A moze po prostu mlotkiem w leb, | zeby jednak zasnely? | czyżby dyskusja schodziła na absurdy ? Naprawdę nie masz już normalnych argumentów ? | Jest to wysoce niesprawiedliwe. | | To "niepedagogiczne" czy "niesprawiedliwe"? | niepedagogiczne z punktu widzenia kadry, niesprawiedliwe z punktu widzenia dziecka. |A moze po prostu Ty | wychodzisz z blednego zalozenia, ze lezakowanie to dla dzieci kara? | oczywiście że to kara dla dziecka - przecież pisałam że jestem przeciwna leżakowaniu w przedszkolu. | |W koncu to nie jest wiezienie, zeby wszystkie | | jednostki musialy koniecznie cos robic na zawolanie. | | | A mi się wydaje że jednak tak jest - jedzą o określonej porze, wypoczywają o | określonej porze, idą na spacer o określonej porze, bawią się, sprzątają, | uczą - i robią to na zawołanie. | | Akcent w swojej wypowiedzi na slowo "koniecznie". Robia w okreslonej | kolejnosci, ale bez przymusu. | Ale o czym Ty mówisz - jeśli się wszystkie dzieci bawią to sprzątają tylko te co chcą i lubią ? Bo jeśli nie - to już masz przymus. Tak samo z jedzeniem, owszem można odpuścić dziecku zupę czy ziemniaki - ale jak dziecko nie je nic bo niejadek to nie ma innego wyjścia jak przymusić je żeby chociaż dwie łyżki wzięło do buzi. Nie lubisz tej zupy - nie jedz. Nie chcesz | spac - mozesz pojsc o innej sali. | Nie lubisz malować ? Idzi na innej grupy oni akurat są na ślizgawce. Nie chcesz ćwiczyć literek ? Idź do innej grupy oni akurat bawią się. Serio byś tak chciała ? |
| Anna G.
|
Posted: 15 Sty 2010 10:27:20 Ogólnie uważam że to wysoce niepedagogiczne wysyłać dzieci które nie
leżakują ( bo nie ! ) do kącika zabaw czy sali obok gdzie też notabene się bawią a resztę rozbierać i kłaść do łóżka. Jest to wysoce niesprawiedliwe. Rozumiem że dzieci 3-letnie potrzebują tego godzinnego wyciszenia i odpoczynku, kiedyś w przedszkolu widziałam że dzieciaki układają się na matach i "leżakują" w ciuszkach, które zaśnie przykrywane jest kocykiem a te które nie zasypiają leżą sobie i słuchają albo jak pani czyta albo bajki z magnetofonu. U nas podobnie. 3 i 4 latki mają leżakowanie w pełnym wydaniu. Natomiast 5 i 6 latki po zjedzeniu obiadu kadą się właśnie na podłodze na matach i czekaja aż wszyscy zjedzą potem pani jeszcze cos, czyta, opowiada, ... jeśli któres dziecko w tym czasie zaśnie no to jest przykrywane i sobie spi. Pozostałe mają zajęcia przy stolikach lub na dywanie. pozdrawiam Ania |
| Marchewka
|
Posted: 15 Sty 2010 10:49:47 z doświadczenia wiem że gro 3 latków już nie śpi w dzień A z moich spostrzezen wynika, ze znakomita wiekszosc 3-latkow jeszcze spi w dzien. Ale bicie piany "bo moje dziecko już nie leżakuje i weźcie zróbcie wszystko
żeby w tym czasie mogło się bawić" dla mnie jest grubą porażką. Ale kto tak tu sprawe nakresla? | Niepedagogiczne???
| Co jest niesprawiedliwego w zapewnieniu dzieciom tego, czego potrzebują? | To że jedne dzieci MUSZĄ spać chociaż nie chcą a inne NIE MUSZĄ bo ... nie chcą. Twoja logika poraza! Jak zawsze. Po drugie primo dzieci męczą się nie tylko leżakowaniem, męczą się te które
nie lubią/umieją malować, te które nie lubią rytmiki, te które nie cierpią angielskiego - uważasz zatem że za każdym razem powinno się przerzucać te dzieci do innej grupy w której dzieci się bawią ? Ale odrozniasz fizjologie od zajec dydaktycznych? Po trzecie primo ultimo - dlaczego jedne dzieci mają leżakować a inne w tym
czasie mogą się świetnie bawić ? Bo te, ktore lezakuja, maja porzebe/chca lezakowac. Ty zakladasz, ze wszystkie juz nie chca lezakowac. ( taaaak, serio, są kąciki wyciszeń ???? a łyżka na to niemożliwe ;) ) Jak
niesprawiedliwość to dla wszystkich a nie nie dla części. Bo przez takie faworyzowanie jednej grupy dzieci rodzi się zawiść - "Ale mamo a czemu ja muszę iść spać a Kuba idzie się bawić ?" I co, zaczniesz tłumaczyć swojemu dziecku że jemu jest sen dzienny potrzebny a Kubie już nie ? A skąd wiesz ;) Moj syn czasami nie spi w przedszkolu po poludniu. Moze mu sie nie chcec lub akurat nie jest zmeczony. Z wiekszosci przypadkow jednak spi. I jakos nie pyta mnie, czemu panie postepuja z nim tak "niesprawiedliwie", ze on musi spac, a inni - nie. Dorabiasz teorie do swojej bzdetnej tezy. I żeby nie było, u nas było leżakowanie ale córka była odbierana wcześniej.
I dlatego że mogłam sobie na to pozwolić i dlatego że nie przyszło mi do głowy wymagać od przedszkola żeby upychali mi na godzinę dziecko w innej grupie, bo nie wiem co było większą traumą dla córki - spanie w dzień czy wizyta w obcej grupie gdzie się nie znało ani jednego dziecka. Masz jakis problem z tym lezakowaniem. Iwona |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
Czas ładowania strony (sek.): 0.555 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |