| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° czê¶ci - gie³da samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Dzieci - dyskusja 2010 / wywiedzione ze słowa |
| Autor | Wiadomo¶æ |
| Lolalny Lemur
|
Posted: 2 Lut 2010 09:26:30 Ciężki przypadek nadwrażliwy z bardzo niską samooceną. Ktoś ma taki i
sobie radzi? współczuję. może przestań tak o nim mówić, pisać i myśleć. pozwól mu rozwinąć własny potencjał, bo na razie to spełnia twoje oczekiwania i tyle :P Domorosły fachowiec? Słowo ciężki ci przeszkadza? Ciężki, bo wyjątkowo wrażliwy i z wyjątkowo niską samooceną. Ale wiesz co, on ma rację trochę. Niska samoocena i nadwrażliwość u młodego często wynika z nadmiernej opieki. U Ciebie ta opieka jest uzasadniona, ale - nie wiem jak to napisać, zeby sensownie zabrzmiało i żebyś fukać nie zaczęła :) - to jest tak, że dając tę opiekę trzeba to robic tak, żeby młode nie do konca to odczuło. To znaczy żeby wiedziało, że jest wsparcie i tak dalej, ale żeby mogło być dzielne na własny rachunek, bez podziwiania go za to ze wszystkich możliwych stron... heh, chyba namotałam - trudno to opisać tak w dwóch zdaniach. Pozwól mu rozwinąć wlasny potencjał - nie jestem pewna czy to poprawne stylistycznie zdanie, ale wcale nie jest głupie. Zdejmij klosz, uwierz że sobie poradzi, również z emocjami, bo potem będzie za późno (mam taki zakloszowany przypadek w domu...). Przestań zauważać tę nadwrażliwość i niską samoocenę, bo młode to świetnie wyczuwa. Patrzy na siebie tak, jak Ty na niego patrzysz. LL |
Czas ³adowania strony (sek.): 0.010 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatno¶ci }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |