° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
° części - giełda samochodowa ° poznań drukarnia ° antykwariat Warszawa - numizmatyka °

Integracja sensoryczna - chyba już o tym było, ale może warto wykopać trupa :->

Fubi: / Dzieci - dyskusja 2010 / Integracja sensoryczna - chyba już o tym było, ale może warto wykopać trupa :->
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Agnieszka

Posted: 4 Lut 2010 09:48:18



Pewnego wieczoru Wed, 03 Feb 2010 14:16:31 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.soc.dzieci zamiast
rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Maciek, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

PS: Czy istnieją dzieci, których nie należy diagnozować w kierunku
zaburzeń integracji sensorycznej (marne 260 PLN, z "moją" ulotką 50%
zniżki!!!!)? :-

Nieodmiennie gdy pojawia sie temat SI - zaraz robi sie z tego zabawa
wesola, okazuje sie ze Jasiu tez tak ma i nikt go nie leczy, a Basia
rowniez i co z tego.

"Leczenie" w integracji sensorycznej to nie operacje, to nie podawanie
lekow czy tez odczynianie urokow.

No wybacz, ale to właśnie wygląda jak odczynianie uroków.
Nie lubi huśtawek - żle, lubi - też źle. Nie lubi hałasu - oczywiście źle,
lubi - jak najbardziej źle. A za 260 zł dowiesz się jak zrobić żeby
polubił/znielubił huśtawki oraz polubił/znielubił głośne dźwięki. No
sooorrrry... Jeżeli ktoś nie potrafi przekazać profesjonalnej, nie budzącej
wesołości informacji o "chorobie", to będzie potrafił pomóc dziecku w jego
lękach? Śmiem sobie powątpiewać w kąciku.

Agnieszka





MONI

Posted: 4 Lut 2010 11:36:17






No wybacz, ale to właśnie wygląda jak odczynianie uroków.
Nie lubi huśtawek - żle, lubi - też źle. Nie lubi hałasu - oczywiście źle,
lubi - jak najbardziej źle. A za 260 zł dowiesz się jak zrobić żeby
polubił/znielubił huśtawki oraz polubił/znielubił głośne dźwięki. No
sooorrrry... Jeżeli ktoś nie potrafi przekazać profesjonalnej, nie
budzącej wesołości informacji o "chorobie", to będzie potrafił pomóc
dziecku w jego lękach? Śmiem sobie powątpiewać w kąciku.

Agnieszka

Maciek pisał o diagnostyce nie o leczeniu/terapii zaburzonych funkcji.

Nie wszystkie problemy są od początku dużymi problemami, a wyostrzają się z
czasem np. na etapie szkolnym.
I wtedy uświadamiamy sobie, że wczesna diagnoza symptomów, terapia przez
zabawę były istotną kwestią nie tylko ze względu na koszty, czas, ale i
charakter terapii - nie jest to nauka przez zabawę która nas bawi. Terapia
jest udręką, a efekty na późniejszych etapach życia nie przychodzą już tak
szybko jak tego byśmy sobie życzyli.
Warto do tematu podejść w trochę inny sposób i zastanowić dlaczego istotny
jest harmonijny rozwój psychomotoryczny dziecka. Jak ważny jest harmonijny
rozwój motoryki dużej i małej, koordynacja wzrokowo-ruchowa, funkcje
wzrokowe, funkcje językowe, lateralizacja, orientacja w schemacie ciała i
przestrzeni, orientacja w czasie itd
Jak zaburzenia/opóźnienia w rozwoju tych funkcji wpływają na trudności
dzieci w nauce i w codziennym funkcjonowaniu dzieci, dorosłych ludzi.

Pozdrawiam

Monika






Maciek

Posted: 4 Lut 2010 11:43:03



Tym bardziej ze mozna ironizowac, mozna sie nabijac - ale rodzice
dzieciakow ktore zostaly poddane terapii - tak naprawde oni widza ile ich
dzieci zyskaly.
Dziwisz się? 260 PLN diagnoza. 1-2 lata terapii 1-2 razy w tygodniu po

80 PLN. To chyba każdy musi zauważyć, że dzieci zyskały :-

A poprawa bywa czasem spektakularna.
Mozna uznac ze dziecko niedotykalskie takie po prostu jest - a mozna
sprawic ze bedzie uwielbialo przytulanki i dotyk bedzie dla niego
przyjemnoscia.
Przeczytaj jeszcze raz listę "objawów", a potem spróbuj ocenić

obiektywnie, czy rodzic, który pierwszy raz słyszy o SI nie będzie lekko
zaniepokojony, bo praktycznie każde dziecko spełnia kilka punktów z tej
listy: albo jest za spokojne, albo wręcz przeciwnie, albo coś lubi, albo
nie. Czy takie skonstruowanie listy (a gdy przejrzysz ofertę terapeutów
SI, to praktycznie wszędzie jest to tak skonstruowane) nie jest swego
rodzaju nadużyciem? Czy jeśli już zapłacisz za diagnozę, to terapeuta,
który najpierw konstruuje taką listę będzie na pewno uczciwy i powie:
"niech się pani nie przejmuje, dziecko za rok dwa z tego wyrośnie", a
nie: "proszę pani! ja tu widzę poważne zaburzenia! dziecko musi mieć
minimum 2 lata terapii 2 razy w tygodniu, a najlepiej 3, w przeciwnym
wypadku nie będzie lubiło szorstkiego misia z hipermarketu, tylko wyroby
Bukowski Design, więc niech się pani dobrze zastanowi!" :-

Tylko bardzo wazne zeby wybrac dobrego, polecanego specjaliste.
Aaaaaaa - to zmienia postać rzeczy :-




Maciek

Posted: 4 Lut 2010 11:52:16



Warto do tematu podejść w trochę inny sposób i zastanowić dlaczego istotny
jest harmonijny rozwój psychomotoryczny dziecka. Jak ważny jest harmonijny
rozwój motoryki dużej i małej, koordynacja wzrokowo-ruchowa, funkcje
wzrokowe, funkcje językowe, lateralizacja, orientacja w schemacie ciała i
przestrzeni, orientacja w czasie itd
Jestem całkowicie za. Nie odpowiada mi jedynie forma "zachęcania" do

badania dziecka, bo sprawia wrażenie kolejnej (po reklamach szczepionek)
gry na uczuciach rodziców i próby oskubania ich z ciężko zarobionej
kasy. Humoru wcale nie poprawia mi fakt, że ci skubacze to często też
rodzice i muszą jakoś zarabiać na innych "specjalistów" dla swoich
pociech :-




Iwon(K)a

Posted: 4 Lut 2010 21:24:14




(......)



na pewno za te pieniadze to jakas sciema, straszenie, wykorzystywanie
biednych rodzicow, wzbudzanie niepokoju, oczy sie im (tym niby specjalistom)
swieca zapewnie na pienadze (zreszta kto to wie jacy z nich specjalisci,
skoro wypuscili taka ulotke, z jakimis normalnymi sprawami, przeczace same
sobie, no i ta forsa). Gdyby bylo za darmoche, to i by sie znalazlo pare
symptomow ktore mozna by bylo sprawdzic, zeby miec czyste sumienie - nie
zaszkodziloby moze, bedzie to wtedy wtedy na pewno uczciwe bo kasy za to nie
ciagna. W przeciwnym razie straszenie, dopatrywanie sie problemow, i
wysikanie forsy z biednych rodzicow. Tragedia.

i.






Maciek

Posted: 4 Lut 2010 21:42:37



sobie, no i ta forsa). Gdyby bylo za darmoche, to i by sie znalazlo pare
symptomow ktore mozna by bylo sprawdzic, zeby miec czyste sumienie - nie
zaszkodziloby moze, bedzie to wtedy wtedy na pewno uczciwe bo kasy za to nie
ciagna. W przeciwnym razie straszenie, dopatrywanie sie problemow, i
wysikanie forsy z biednych rodzicow. Tragedia.
Niby wyleciałaś za kałużę, ale widzę, że jednak konowalska solidarność

pozostała. To w hameryce też obowiązuje?? Myślałem, że tam im więcej
konkurencji wydy*asz tym korzystniej :-
Z wielu znanych mi przykładów lekarskiego rynsztoku mogę teraz
przytoczyć coś z Twojego podwórka: żona prawie rok leczyła się u takiej
jednej prywatnej dentystycznej męskiej szmaty. Ciągle miała ubytki,
praktycznie z miesiąca na miesiąc była zapraszana na kolejne wizyty.
Ciągle coś było robione - a to wymieniona plomba (bo stara wyglądała
podejrzanie), a to się zrobiła dziurka, a to to, a to tamto. Każda
wizyta za kasę. Do zrobienia miała jeszcze bodajże 4 ubytki i ze 2
sprawy "rozwojowe" na później. Za moją namową poszła do innego i jak
ręką odjął - tylko kontrole 2 razy w roku od paru lat. A te 4 ubytki i 2
sprawy na później się same że tak powiem naprawiły. Tak więc wsadź sobie
sarkazm w ... :-




Iwon(K)a

Posted: 4 Lut 2010 22:27:40





Niby wyleciałaś za kałużę, ale widzę, że jednak konowalska solidarność
pozostała. To w hameryce też obowiązuje?? Myślałem, że tam im więcej
konkurencji wydy*asz tym korzystniej :-
Z wielu znanych mi przykładów lekarskiego rynsztoku mogę teraz
przytoczyć coś z Twojego podwórka: żona prawie rok leczyła się u takiej
jednej prywatnej dentystycznej męskiej szmaty. Ciągle miała ubytki,
praktycznie z miesiąca na miesiąc była zapraszana na kolejne wizyty.
Ciągle coś było robione - a to wymieniona plomba (bo stara wyglądała
podejrzanie), a to się zrobiła dziurka, a to to, a to tamto. Każda
wizyta za kasę. Do zrobienia miała jeszcze bodajże 4 ubytki i ze 2
sprawy "rozwojowe" na później. Za moją namową poszła do innego i jak
ręką odjął - tylko kontrole 2 razy w roku od paru lat. A te 4 ubytki i 2
sprawy na później się same że tak powiem naprawiły. Tak więc wsadź sobie
sarkazm w ... :-


no, forse ciagnal az sie kurzylo. Forsa, forsa, forsa, szmal, szmal, i
szmal. Jak to dobrze, ze takie porzadne czleki, zapracowane, honorowe,
uczciwe szybko sie orientuja w konowalach, pseudospecjalistach, i
naciagaczy. Niech nas nie strasza zlodzieje, my sie nie damy.

Ja znam inna opowiesc z runsztoku tlumu- lazil jeden czlek do dentysty, mial
podobno zdrowe zeby, za kazdym razem dentysta twierdzil ze jest super. A
potem za namowa zony poszedl do innego -a tam okazalo sie, ze mial pelno
dziur, zlych wypelnien, Ucieszyl sie, ze w koncu trafil na czleka, ktory sie
nim porzadnie zajmie. Wsadz sobie w ... swoje specjalistyczne opinie.
i.




Maciek

Posted: 4 Lut 2010 22:46:29



Ja znam inna opowiesc z runsztoku tlumu- lazil jeden czlek do dentysty, mial
podobno zdrowe zeby, za kazdym razem dentysta twierdzil ze jest super. A
potem za namowa zony poszedl do innego -a tam okazalo sie, ze mial pelno
dziur, zlych wypelnien, Ucieszyl sie, ze w koncu trafil na czleka, ktory sie
nim porzadnie zajmie. Wsadz sobie w ... swoje specjalistyczne opinie.
To się musiało w Stanach wydarzyć, a ten pierwszy konował to musiał jak

nic być jakiś komuch, do tego emigrant i terrorysta, który chciał
zniszczyć zdrowe amerykańskie społeczeństwo. Całe szczęście, że ten
drugi się zorientował, zniweczył jego podłe plany, a na koniec marines
zlikwidowali kraj tego zwyrodnialca <powiewa amerykańska flaga, hymn,
wjeżdżają napisy.




Iwon(K)a

Posted: 4 Lut 2010 23:00:01




Ja znam inna opowiesc z runsztoku tlumu- lazil jeden czlek do dentysty,
mial
podobno zdrowe zeby, za kazdym razem dentysta twierdzil ze jest super. A
potem za namowa zony poszedl do innego -a tam okazalo sie, ze mial pelno
dziur, zlych wypelnien, Ucieszyl sie, ze w koncu trafil na czleka, ktory
sie

nim porzadnie zajmie. Wsadz sobie w ... swoje specjalistyczne opinie.
To się musiało w Stanach wydarzyć, a ten pierwszy konował to musiał jak
nic być jakiś komuch, do tego emigrant i terrorysta, który chciał
zniszczyć zdrowe amerykańskie społeczeństwo. Całe szczęście, że ten
drugi się zorientował, zniweczył jego podłe plany, a na koniec marines
zlikwidowali kraj tego zwyrodnialca <powiewa amerykańska flaga, hymn,
wjeżdżają napisy.


w Polsce. I scenariusz w ..... sie urwal....


i.






Maciek

Posted: 4 Lut 2010 23:21:03



w Polsce. I scenariusz w ..... sie urwal....
A ten drugi rozdawał na mieście ulotki w stylu tego co poniżej?


Pacjencie drogi! Jeśli:
- odkryłeś u siebie przykry zapach z ust, albo jego brak
- odczuwasz ból przy gryzieniu, albo wręcz przeciwnie
- odczuwasz ból przy myciu zębów, albo zupełnie nie
- odczuwasz ból przy jedzeniu słodyczy, piciu zimnych napojów, albo
wręcz przeciwnie - popijasz codziennie pączka zimnym piwem z niezmiennym
wyrazem zadowolenia na twarzy
- myjesz zęby, albo jesteś tego wielkim przeciwnikiem
- masz zęby, albo zupełnie nie
- nie byłeś na kontroli przez ostatnie 10 lat, albo wręcz przeciwnie,
odwiedzałeś nas wczoraj,
może to świadczyć o potencjalnym pogorszeniu się stanu Twojego
uzębienia, dlatego zapraszamy cię na badanie, którego koszt wynosi
jedynie 199 PLN. Z tą ulotką otrzymasz rabat 50%!!! Jeśli zadzwonisz do
nas w ciągu pięciu minut od przeczytania ulotki dostaniesz zupełnie
gratis rewelacyjną maść skuteczną na kurzajki, wypadanie włosów i
niesienie się kur!



Iwon(K)a

Posted: 4 Lut 2010 23:32:10





w Polsce. I scenariusz w ..... sie urwal....
A ten drugi rozdawał na mieście ulotki w stylu tego co poniżej?



Pacjencie drogi! Jeśli:
- odkryłeś u siebie przykry zapach z ust, albo jego brak
- odczuwasz ból przy gryzieniu, albo wręcz przeciwnie
- odczuwasz ból przy myciu zębów, albo zupełnie nie
- odczuwasz ból przy jedzeniu słodyczy, piciu zimnych napojów, albo
wręcz przeciwnie - popijasz codziennie pączka zimnym piwem z niezmiennym
wyrazem zadowolenia na twarzy
- myjesz zęby, albo jesteś tego wielkim przeciwnikiem
- masz zęby, albo zupełnie nie
- nie byłeś na kontroli przez ostatnie 10 lat, albo wręcz przeciwnie,
odwiedzałeś nas wczoraj,
może to świadczyć o potencjalnym pogorszeniu się stanu Twojego
uzębienia, dlatego zapraszamy cię na badanie, którego koszt wynosi
jedynie 199 PLN. Z tą ulotką otrzymasz rabat 50%!!! Jeśli zadzwonisz do
nas w ciągu pięciu minut od przeczytania ulotki dostaniesz zupełnie
gratis rewelacyjną maść skuteczną na kurzajki, wypadanie włosów i
niesienie się kur!


a ten zony rozdawal takie?

i.







Maciek

Posted: 4 Lut 2010 23:33:19



a ten zony rozdawal takie?
Nie, ale on był ... hmmm .... specjalistą niższej klasy.





Iwon(K)a

Posted: 4 Lut 2010 23:43:46





a ten zony rozdawal takie?
Nie, ale on był ... hmmm .... specjalistą niższej klasy.


..i Maciek "specjalista wyzszej klasy od wszystkiego" sie wyznal na nim od
pierwszej sekudny....

i.




Maciek

Posted: 5 Lut 2010 00:01:10



..i Maciek "specjalista wyzszej klasy od wszystkiego" sie wyznal na nim od
pierwszej sekudny....
Gdybyś była chociaż specjalistką w czytaniu, to może udałoby się

wydedukować jak długo trwała diagnoza.




Iwon(K)a

Posted: 5 Lut 2010 04:21:36





..i Maciek "specjalista wyzszej klasy od wszystkiego" sie wyznal na nim
od

pierwszej sekudny....
Gdybyś była chociaż specjalistką w czytaniu, to może udałoby się
wydedukować jak długo trwała diagnoza.


interpretacaja slowa czytanego wychodzi Ci rownie dobrze jak diagnostyka we
wszystkich specjalnosciach.

i.





Dominika Widawska

Posted: 5 Lut 2010 10:01:52




Pacjencie drogi! Jeśli:
- odkryłeś u siebie przykry zapach z ust, albo jego brak

Słaba parafraza, na ulotce o IS tylko karuzele były z kategorii "jak nie
kijem, to pałką", a i to pozornie, bo tam chodziło o skrajne sytuacje.
Albo rzyga na samą Twoją myśl o huśtawce, albo może z marszu przejść
zaawansowane testy dla kosmonautów, zagryzając w trakcie bezami z kremem
na margarynie.

D.




Maciek

Posted: 5 Lut 2010 11:06:37



Słaba parafraza,
Nie twierdziłem nigdzie, że jest dobra :-


na ulotce o IS tylko karuzele były z kategorii "jak nie
kijem, to pałką", a i to pozornie, bo tam chodziło o skrajne sytuacje.
Albo rzyga na samą Twoją myśl o huśtawce, albo może z marszu przejść
zaawansowane testy dla kosmonautów, zagryzając w trakcie bezami z kremem
na margarynie.
Z tego: "boi się wysokości, unika karuzeli, reaguje mdłościami na ruch

lub wręcz przeciwnie uwielbia karuzele huśtawki nie mając z tego powodu
żadnych niepożądanych reakcji typu wymioty" wywnioskowałaś "co autor
miał na myśli"? Na pewno nie brałaś udziału w tworzeniu tej ulotki? :-
Może napisz mi co jest pomiędzy tymi dwoma wskazanymi przez Ciebie i jak
rozumiem nienormalnymi przypadkami. Boi się, ale nie rzyga, czy może
uwielbia, ale rzyga? Nie wydaje Ci się, że właśnie takie przypadki są
rzeczywiście nienormalne (żeby nie powiedzieć: nierealne)?



Maciek

Posted: 5 Lut 2010 11:07:57



interpretacaja slowa czytanego wychodzi Ci rownie dobrze jak diagnostyka we
wszystkich specjalnosciach.
Chciałoby się napisać: przyganiał kocioł garnkowi, ale czy to nie będzie

zbyt skomplikowane w interpretacji? :-




Dominika Widawska

Posted: 5 Lut 2010 12:04:27



wywnioskowałaś "co autor
miał na myśli"? Na pewno nie brałaś udziału w tworzeniu tej ulotki? :-

Nie przyczyniłam się do tej zbrodni. ;]
Dla mnie jest to ulotka z kategorii:
jeśli niepokoją Cię wysypki skórne u dziecka, zasięgnij porady alergologa.
Gdyby był to projekt ustawy, miałabym nieco inne podejście.
Reklama jak reklama. Niech ludzie wiedzą, co to ta IS.

D.




Maciek

Posted: 5 Lut 2010 12:48:34



Nie przyczyniłam się do tej zbrodni. ;]
Dla mnie jest to ulotka z kategorii:
jeśli niepokoją Cię wysypki skórne u dziecka, zasięgnij porady alergologa.
Z porady alergologa można skorzystać w ramach ubezpieczenia. Ja bym to

raczej podciągnął pod ulotki reklamujące bioenergoterapeutów :-

Gdyby był to projekt ustawy, miałabym nieco inne podejście.
Reklama jak reklama. Niech ludzie wiedzą, co to ta IS.
Dla mnie ta ulotka sugeruje, że każdy może mieć (co tam może: ma!) SI i

najlepiej to zbadać, a przypadkowo da się to zrobić tylko za pieniądze.
Dodatkowo jest to dosyć sprytnie rozegrane, bo gdyby np. diagnozę
stawiać za darmo, ale brać trochę więcej za godzinę terapii, to na pewno
dałoby się zdiagnozować dużo więcej prawdziwych przypadków SI. W tej
chwili te 200-300 PLN za diagnozę to takie niezłe sito, które odsieje
tych nieprzekonanych (i tych których zwyczajnie nie stać), a
jednocześnie nie odstraszy hipochondryków, paranoików itp, którzy
koniecznie dziecko muszą na coś leczyć. Daje więc większe szanse na
"udaną" terapię, czyli zdobycie klientów oferujących stały dochód.




Iwon(K)a

Posted: 5 Lut 2010 14:09:58




interpretacaja slowa czytanego wychodzi Ci rownie dobrze jak diagnostyka
we
wszystkich specjalnosciach.
Chciałoby się napisać: przyganiał kocioł garnkowi, ale czy to nie będzie
zbyt skomplikowane w interpretacji? :-


w przeciwienstwie do Ciebie, umiem stawiac diagnozy.

i,.




Iwon(K)a

Posted: 5 Lut 2010 14:26:00




(...)
Dla mnie jest to ulotka z kategorii:
jeśli niepokoją Cię wysypki skórne u dziecka, zasięgnij porady alergologa.
Gdyby był to projekt ustawy, miałabym nieco inne podejście.
Reklama jak reklama. Niech ludzie wiedzą, co to ta IS.


dokladnie.

i.





Maciek

Posted: 5 Lut 2010 15:28:40



w przeciwienstwie do Ciebie, umiem stawiac diagnozy.
Jeśli takie jak tu prezentujesz, to chroń mnie Boże przed takimi

lekarzami. Całe szczęście, że nie jesteś kardiochirurgiem :-




Iwon(K)a

Posted: 5 Lut 2010 16:34:12




w przeciwienstwie do Ciebie, umiem stawiac diagnozy.
Jeśli takie jak tu prezentujesz, to chroń mnie Boże przed takimi
lekarzami. Całe szczęście, że nie jesteś kardiochirurgiem :-


jestes za glupi, zeby cokolwiek o tym wiedziec. Takze gadaj sobie zdrow.

i.





Maciek

Posted: 5 Lut 2010 18:08:45



jestes za glupi, zeby cokolwiek o tym wiedziec. Takze gadaj sobie zdrow.
ROTFL





La Luna

Posted: 5 Lut 2010 18:25:17



Pewnego wieczoru Thu, 04 Feb 2010 12:43:03 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Maciek, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

Dziwisz się? 260 PLN diagnoza. 1-2 lata terapii 1-2 razy w tygodniu po
80 PLN. To chyba każdy musi zauważyć, że dzieci zyskały :-

Bez przesady.
Nic nie pisales ze Twoje dziecko jest powaznie chore, z autyzmem czy innym
obciazeniem ktore wymaga az tak intensywnej, specjalistycznej i
dlugotrwalej rehabilitacji.
Zazwyczaj konczy sie na kilku wizytach - a nawet mniej - i pokazaniu co
nalezy z dzieckiem robic samemu, na co zwracac uwage, co powinno niepokoic
w przyszlosci.
Zdarza sie tez prosba o pokazanie sie za kilka miesiecy do kontroli.
Wszystko zalezy od tego co sie z dzieckiem dzieje.
Przy niewielkich zaburzeniach absolutnie nie ma zadnej potrzeby dwuletniej
rehabilitacji pod okiem specjalisty dwa razy w tygodniu!

Przeczytaj jeszcze raz listę "objawów", a potem spróbuj ocenić
obiektywnie, czy rodzic, który pierwszy raz słyszy o SI nie będzie lekko
zaniepokojony, bo praktycznie każde dziecko spełnia kilka punktów z tej
listy: albo jest za spokojne, albo wręcz przeciwnie, albo coś lubi, albo
nie. Czy takie skonstruowanie listy (a gdy przejrzysz ofertę terapeutów
SI, to praktycznie wszędzie jest to tak skonstruowane) nie jest swego
rodzaju nadużyciem?

Nie - poniewaz to sa glowne objawy latwe do zauwazenia przez rodzica.
Jak to inaczej skonstruowac?
Przeciez nie chodzi o to zeby przyjsc na diagnostyke dopiero wtedy gdy
dziecko na kazdy dotyk czy glosniejszy dzwiek reaguje wrzaskiem.

Widziales plakaty kampani spolecznej: Jesli Twoje dziecko czesto kaszle
sprawdz czy to nie mukowiscydoza. ?
Normalnie - kazdy rodzic powinien sie zaniepokoic - bo przeciez prawie
kazde dziecko kaszle. Gdzie jest granica "czesto - normalnie"? Straszne,
strasza biednych rodzicow i panike sieja.

No ale niestety - czasem jest to konieczne.
Aby namowic kogos na diagnostyke na wlasna reke - trzeba wymienic te objawy
ktore sa najbardziej charakterystyczne, latwe do zauwazenia przez samego
rodzica.

Czy jeśli już zapłacisz za diagnozę, to terapeuta,
który najpierw konstruuje taką listę będzie na pewno uczciwy i powie:
"niech się pani nie przejmuje, dziecko za rok dwa z tego wyrośnie", a
nie: "proszę pani! ja tu widzę poważne zaburzenia! dziecko musi mieć
minimum 2 lata terapii 2 razy w tygodniu, a najlepiej 3, w przeciwnym
wypadku nie będzie lubiło szorstkiego misia z hipermarketu, tylko wyroby
Bukowski Design, więc niech się pani dobrze zastanowi!" :-

Dlatego wlasnie tak wazne jest wlasciwe wybranie osoby ktora bedzie
diagnozowala.
Ja trafilam do specjalisty z dzieckiem z zaburzeniami neurologicznymi,
ktore w wieku poltora roku nie chodzilo, panicznie balo sie wysokosci jesli
tylko nie bylo na rekach. Za to uwielbialo mocne przyciskanie, silne
glaskanie itp.
Wyslal nas na diagnostyke neurolog.
I po dokladnym badaniu uslyszelismy pare rzeczy, ktore spelnily sie co do
joty, powiedzialabym ze nawet co do dnia.
Zalecono nam kilka drobnych cwiczen i zadan do domu, powiedziano kiedy co
sie zdarzy i ze mamy zjawic sie za bodajze 2-3 miesiace jesli sie nie
zdarzy.
Wytlumaczono geneze pewnych zachowan i ich przyczyne.






Maciek

Posted: 5 Lut 2010 20:13:26



Bez przesady.
Nic nie pisales ze Twoje dziecko jest powaznie chore, z autyzmem czy innym
obciazeniem ktore wymaga az tak intensywnej, specjalistycznej i
dlugotrwalej rehabilitacji.
Zazwyczaj konczy sie na kilku wizytach - a nawet mniej - i pokazaniu co
nalezy z dzieckiem robic samemu, na co zwracac uwage, co powinno niepokoic
w przyszlosci.
Fajnie, że to piszesz, ale nic takiego nie wynika ani z ulotki (to

rozumiem, bo to tylko ulotka), ani z informacji na stronach firm
zajmujących się sprzedażą usług likwidowania zaburzeń SI. Może zacytuję
np. ze strony www.integracjasensoryczna.pl: "Terapia zwykle trwa od 1 do
2 lat w zależności od stopnia nasilenia deficytów i rodzaju zaburzeń
oraz indywidualnej podatności dziecka na terapię. Niebagatelną rolę dla
skuteczności terapii odgrywa systematyczne uczestnictwo dziecka w
zajęciach oraz współpraca rodziców lub opiekunów z terapeutą."

Nie - poniewaz to sa glowne objawy latwe do zauwazenia przez rodzica.
Jak to inaczej skonstruowac?
Przeciez nie chodzi o to zeby przyjsc na diagnostyke dopiero wtedy gdy
dziecko na kazdy dotyk czy glosniejszy dzwiek reaguje wrzaskiem.
Ale zgodzisz się ze mną, że przy tak skonstruowanej liście objawów do

gabinetu trafi każde dziecko?

Widziales plakaty kampani spolecznej: Jesli Twoje dziecko czesto kaszle
sprawdz czy to nie mukowiscydoza. ?
Normalnie - kazdy rodzic powinien sie zaniepokoic - bo przeciez prawie
kazde dziecko kaszle. Gdzie jest granica "czesto - normalnie"? Straszne,
strasza biednych rodzicow i panike sieja.
Szczerze mówiąc nie widziałem, ale różnica między jednym i drugim jest

taka, że mukowiscydozę można diagnozować zarówno w ramach NFZ jak i
prywatnie, a SI tylko prywatnie.

No ale niestety - czasem jest to konieczne.
Aby namowic kogos na diagnostyke na wlasna reke - trzeba wymienic te objawy
ktore sa najbardziej charakterystyczne, latwe do zauwazenia przez samego
rodzica.
Cały czas jakoś słabo trafia do mnie ta troska lekarzy w połączeniu z

wysokim kosztem diagnostyki. Przecież diagnozować można bezpłatnie, albo
za symboliczną opłatą, a pobierać wyższe opłaty za samo leczenie.
Tacy sceptycy jak ja mieli by zamknięte usta, że jakiś szarlatan trzepie
kasę na naganianiu sobie zdrowych dzieci na diagnostykę.

Dlatego wlasnie tak wazne jest wlasciwe wybranie osoby ktora bedzie
diagnozowala.
Ja trafilam do specjalisty z dzieckiem z zaburzeniami neurologicznymi,
ktore w wieku poltora roku nie chodzilo, panicznie balo sie wysokosci jesli
tylko nie bylo na rekach. Za to uwielbialo mocne przyciskanie, silne
glaskanie itp.
Wyslal nas na diagnostyke neurolog.
I po dokladnym badaniu uslyszelismy pare rzeczy, ktore spelnily sie co do
joty, powiedzialabym ze nawet co do dnia.
Zalecono nam kilka drobnych cwiczen i zadan do domu, powiedziano kiedy co
sie zdarzy i ze mamy zjawic sie za bodajze 2-3 miesiace jesli sie nie
zdarzy.
Wytlumaczono geneze pewnych zachowan i ich przyczyne.
Ok. A teraz zadaj sobie pytanie, czy gdyby Twoje dziecko nie miało

zaburzeń neurologicznych, a w Twoje ręce wpadła ulotka skonstruowana jak
wyżej, nie zadałabyś sobie pytania co to za nowe voodoo i czy w ulotce
sugerują, że Twoje dziecko jest chore? Na prawdę jest chore, czy tylko
znów jakiś marketoid wymyślił nowy sposób dotarcia do kasy?



La Luna

Posted: 6 Lut 2010 09:59:40



Pewnego wieczoru Fri, 05 Feb 2010 21:13:26 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Maciek, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:


Fajnie, że to piszesz, ale nic takiego nie wynika ani z ulotki (to
rozumiem, bo to tylko ulotka), ani z informacji na stronach firm
zajmujących się sprzedażą usług likwidowania zaburzeń SI. Może zacytuję
np. ze strony www.integracjasensoryczna.pl: "Terapia zwykle trwa od 1 do
2 lat w zależności od stopnia nasilenia deficytów i rodzaju zaburzeń
oraz indywidualnej podatności dziecka na terapię. Niebagatelną rolę dla
skuteczności terapii odgrywa systematyczne uczestnictwo dziecka w
zajęciach oraz współpraca rodziców lub opiekunów z terapeutą."

Po pierwsze - do gabinetow terapii sensorycznej trafiaja glownie dzieci
powaznie chore - i do nich sie to tak naprawde odnosi.
A po drugie - dlatego, powtorze sie, tak wazne jest by znalesc gabinet w
ktorym czlowieka potraktuja uczciwie - jesli dziecko wymaga intenstywnej
terapii to bedzie jej poddane, jesli nie wymaga - to rodzice to uslysza.
A jesli wystarcza zajecia w domu - to tez rodzic sie o tym dowie.
Trzeba tez pamietac ze jesli dziecko wymaga zajec w domu, z rodzicami - to
tez wazna jest regularnosc tych zajec i kontakt z terapeuta.
Nie jest tak ze po pierwszej wizycie wszystko przejdzie.
Zajecia w domu to tez zajecia a kontakt z terapeuta czesto bywa
telefoniczny czy mailowy, a osobisty np, raz na jakis czas.

Ale zgodzisz się ze mną, że przy tak skonstruowanej liście objawów do
gabinetu trafi każde dziecko?

Nie.
Chyba ze rodzice panikuja i jak im dziecko powie ze nie chce byc przytulone
- to z nim na diagnostyke poleca,
Objawy opisane w ulotce sa bardzo charakterystyczne dla zaburzen SI i
ciezko byloby to inaczej sformulowac.
Naprawde.
Byc moze dla osoby ktorej dziecko nie ma takich problemow a jedynie
sporadycznie wykazuje zachowania z tej listy (bo kazdemu dziecku to sie
zdarza) - wydaje sie ona naciagana.
Dla rodzicow dziecka z problemami - jest ona klarowna i oczywista.

Moje dziecko nie ma zadnych problemow z tymi zaburzeniami.
Ja mam wiele i bardzo zaluje ze w czasach mojego dziecinstwa nic z tym nie
zrobiono.
Pewnie ze z tym da sie zyc - ale to utrudnia zycie.
Widuje tez pare dzieci poddanych terapii, widzialam je przed zabiegami i po
zabiegach - roznica jest naprawde ogromna.

Szczerze mówiąc nie widziałem, ale różnica między jednym i drugim jest
taka, że mukowiscydozę można diagnozować zarówno w ramach NFZ jak i
prywatnie, a SI tylko prywatnie.

Ale to nie wina terapeutow SI ze ich uslugi nie sa refundowane.
A dzieci problemy maja. I to ze jakas terapia nie jest refundowana - nie
oznacza ze przestaja one istniec.


Cały czas jakoś słabo trafia do mnie ta troska lekarzy w połączeniu z
wysokim kosztem diagnostyki. Przecież diagnozować można bezpłatnie, albo
za symboliczną opłatą, a pobierać wyższe opłaty za samo leczenie.
Tacy sceptycy jak ja mieli by zamknięte usta, że jakiś szarlatan trzepie
kasę na naganianiu sobie zdrowych dzieci na diagnostykę.

Ale oni z tego zyja.
Idz do jakiegokolwiek lekarza prywatnie i co? Ktorys przyjmie Cie za darmo?
Placisz i nawet nie mrukniesz.
Diagnostyka SI to czasem parogodzinna sprawa, czasem bierze w niej udzial
paru specjalistow.
To obserwacja dziecka podczas roznych zabaw i specjalnie dobranych
czynnosci, to dlugi wywiad, to badanie i wystawienie diagnozy oraz zalecen
- widzialam takie na kilka stron, wszystko dokladnie opisane i naprawde
opracowane w kazdym szczegole.
Dlaczego to ma byc za darmo?


Ok. A teraz zadaj sobie pytanie, czy gdyby Twoje dziecko nie miało
zaburzeń neurologicznych, a w Twoje ręce wpadła ulotka skonstruowana jak
wyżej, nie zadałabyś sobie pytania co to za nowe voodoo i czy w ulotce
sugerują, że Twoje dziecko jest chore? Na prawdę jest chore, czy tylko
znów jakiś marketoid wymyślił nowy sposób dotarcia do kasy?

Nie pomyslalabym - bo ta wizyta byla po to wlasnie zeby stwierdzic czy
zaburzenia neurologiczne sa jedyna przyczyna czy jest dodatkowy problem.
Gdyby Przemek nie mial tak silnego oslabienia napiecia miesniowego - tym
predzej bym poleciala,




La Luna

Posted: 6 Lut 2010 10:18:17



Pewnego wieczoru Fri, 05 Feb 2010 13:48:34 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Maciek, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

Dodatkowo jest to dosyć sprytnie rozegrane, bo gdyby np. diagnozę
stawiać za darmo, ale brać trochę więcej za godzinę terapii, to na pewno
dałoby się zdiagnozować dużo więcej prawdziwych przypadków SI. W tej
chwili te 200-300 PLN za diagnozę to takie niezłe sito, które odsieje
tych nieprzekonanych (i tych których zwyczajnie nie stać)

Nie wydaje mi sie.
Bo wtedy byloby zaraz gadanie ze kazdemu diagnozuja zaburzenia
kwalifikujace sie do terapii - bo przeciez to dla nich czysty zysk.
A ze za darmo przyciagaja chetnych - to swietny sposob, bo ktos z
ciekawosci przyjdzie i juz maja ofiare, tylko jej wmowic ze dziecko
powaznie chore.

I powtorze to co napisalam w innym poscie - ta wizyta pierwsza powinna byc
dluga i dokladna, zakonczona wydaniem diagnozy i zalecen - na papierze.
Nie rozumiem dlaczego ma byc darmowa.





La Luna

Posted: 6 Lut 2010 10:23:19



Pewnego wieczoru Fri, 05 Feb 2010 12:06:37 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Maciek, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

Z tego: "boi się wysokości, unika karuzeli, reaguje mdłościami na ruch
lub wręcz przeciwnie uwielbia karuzele huśtawki nie mając z tego powodu
żadnych niepożądanych reakcji typu wymioty" wywnioskowałaś "co autor
miał na myśli"? Na pewno nie brałaś udziału w tworzeniu tej ulotki? :-
Może napisz mi co jest pomiędzy tymi dwoma wskazanymi przez Ciebie i jak
rozumiem nienormalnymi przypadkami. Boi się, ale nie rzyga, czy może
uwielbia, ale rzyga? Nie wydaje Ci się, że właśnie takie przypadki są
rzeczywiście nienormalne (żeby nie powiedzieć: nierealne)?

Pomiedzy tymi dwoma opisanymi przypadkami jest - lubi karuzele ale bez
przesady, jak przesadzi to go np. zemdli.
Sa dzieci ktore wymiotuja na sam widok karuzeli, sa takie ktore
dostymulowuja sie na nich, wrecz maniacko domagaja np, krecenia, bywa ze w
nieskonczonosc i nawet im sie za bardzo w glowie nie zakreci.

Ale tego wszystkiego nie da sie opisac w ulotce.





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 67 [9 Mar 2010 22:14:36]
Odwiedzający - 67 / + - 0

Czas ładowania strony (sek.): 0.563
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety°
sport° bez przesady


  • Jaki motocykl na dojazdy do pracy 18 km?
  • ale jest bardzo elastyczny dzięki elektrycznie sterowanemu rozrzadowi (zawór wydechowy w postaci wałka, sterowany serwomechanizmem za pomocą komputera) A możesz coś o tym więcej napisać? ...
    wiecej
  • ISLE OF MAN TT JEDZIE KTOŚ W TYM ROKU
  • co do promu z heysham na IOM to 2 dni temu rzucili nowe promy, ale zostaly w ciagu 24h wykupione i teraz sa juz tylko polaczenia nocne, albo takie, ktore ciezko zgrac tak, aby byc na wszystkich wyscigach. Są też promy z Liverpoolu. Ale ja nie o tym....
    wiecej