| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Dzieci - dyskusja 2010 / Czy tych "dźwiękowców" posrało?? |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Maciek
|
Posted: 22 Lut 2010 18:23:56 Witam Ostatnio bywamy z młodą na jakichś teatrzykach i tym podobnych imprezach masowych. Czy "dźwiękowców" (mam na myśli ludzi obsługujących pokrętło volume na konsoli) obsługujących takie występy totalnie porąbało?? Gdzie byśmy nie poszli to natężenie dźwięku mózg rozwala. Czy dzieci mają jakiś upośledzony słuch, że trzeba im nagłośnienie robić na max? Też macie podobne wrażenia, czy to tylko my tacy na głośne dźwięki uczuleni (zaburzona integracja sensoryczna jak nic)? :- |
| XL
|
Posted: 22 Lut 2010 19:33:54 Witam
Ostatnio bywamy z młodą na jakichś teatrzykach i tym podobnych imprezach masowych. Czy "dźwiękowców" (mam na myśli ludzi obsługujących pokrętło volume na konsoli) obsługujących takie występy totalnie porąbało?? Gdzie byśmy nie poszli to natężenie dźwięku mózg rozwala. Czy dzieci mają jakiś upośledzony słuch, że trzeba im nagłośnienie robić na max? Też macie podobne wrażenia, czy to tylko my tacy na głośne dźwięki uczuleni (zaburzona integracja sensoryczna jak nic)? :- To służy ogłuszeniu - nie pozwala się skupić na mizernej treści merytorycznej. Tam, gdzie te treści są na poziomie, hałasu jakby mniej. |
| Urszula
|
Posted: 22 Lut 2010 21:58:53 Użytkownik "Maciek" napisał: macie podobne wrażenia, czy to tylko my tacy na głośne dźwięki
uczuleni (zaburzona integracja sensoryczna jak nic)? :- Mamy. Młoda kiedyś z zajęć tanecznych uciekła prawie z płaczem, bo było za głośno - może volume był dostosowany do przygłuchych już nastolatek? A po miejskim balu karnawałowym 1,5 tygodnia temu też narzekała na hałas, co dziwi tym bardziej, że zdarzały się tam nawet kilkumiesięczne maluchy. |
| Aicha
|
Posted: 22 Lut 2010 22:02:09 "Urszula" Aicha
No i siem wydało ;) |
| Paulinka
|
Posted: 22 Lut 2010 22:04:11 "Urszula"
Aicha
No i siem wydało ;) Ula Ci jakoś nie pasuje, za słodko ;) |
| Aicha
|
Posted: 22 Lut 2010 22:07:04 Użytkownik "Paulinka" napisał: "Urszula"
Aicha No i siem wydało ;) Ula Ci jakoś nie pasuje, za słodko ;) To był mój drugi nick, przed Aichą. Zresztą moje imię z bierzmowania, po idolce ;) |
| Paulinka
|
Posted: 22 Lut 2010 22:10:36 Użytkownik "Paulinka" napisał:
"Urszula"
Aicha No i siem wydało ;) Ula Ci jakoś nie pasuje, za słodko ;) To był mój drugi nick, przed Aichą. Zresztą moje imię z bierzmowania, po idolce ;) Ja to poleciałam po całości na bierzmowaniu nazwałam się Julią, tak trywialne i śmieszne, że swoje drugie imię po babci wielbię - Janina :) Dwa nazwiska i podwójne imiona, mają ze mnie używanie :) BTW a co to za idolka? |
| Aicha
|
Posted: 22 Lut 2010 22:18:59 Użytkownik "Paulinka" napisał: "Urszula"
Aicha No i siem wydało ;) Ula Ci jakoś nie pasuje, za słodko ;) To był mój drugi nick, przed Aichą. Zresztą moje imię z bierzmowania, po idolce ;)
Ja to poleciałam po całości na bierzmowaniu nazwałam się Julią, tak trywialne i śmieszne, że swoje drugie imię po babci wielbię - Janina :) Dwa nazwiska i podwójne imiona, mają ze mnie używanie :) :) BTW a co to za idolka?
Urszula. Fatamo-fatamo-fatamorgana.... Luz-blues, w niebie same dziury... Dmuchawce, latawce... Kalkomania, w piwnicy rzeźbią dzieci-śmieci ten sam numer od lat... |
| MOLNARka
|
Posted: 23 Lut 2010 07:04:50 Zresztą moje imię z bierzmowania, po
idolce ;) Mój TŻ ma z bierzmowania Sylwester ... taaak ... "Rambo" wtedy leciało ;-))) Pozdrawioam MOLNARka |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 07:53:10 Użytkownik "Paulinka" napisał:
"Urszula" Aicha No i siem wydało ;) Ula Ci jakoś nie pasuje, za słodko ;) To był mój drugi nick, przed Aichą. Zresztą moje imię z bierzmowania, po idolce ;) Ja to poleciałam po całości na bierzmowaniu nazwałam się Julią, tak trywialne i śmieszne, że swoje drugie imię po babci wielbię - Janina :) No to ja rzeczywiście jestem nie-normalna. I to od wczesnej młodości. Se wymyśliłam Agnieszka. BTW a co to za idolka?
No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... Qra |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 07:54:55 Witam Ostatnio bywamy z młodą na jakichś teatrzykach i tym podobnych imprezach masowych. Czy "dźwiękowców" (mam na myśli ludzi obsługujących pokrętło volume na konsoli) obsługujących takie występy totalnie porąbało?? Gdzie byśmy nie poszli to natężenie dźwięku mózg rozwala. Czy dzieci mają jakiś upośledzony słuch, że trzeba im nagłośnienie robić na max? Też macie podobne wrażenia, czy to tylko my tacy na głośne dźwięki uczuleni (zaburzona integracja sensoryczna jak nic)? :- Pokolenie empetrójek. http://tinylink.pl/yyti Qra |
| Szpilka
|
Posted: 23 Lut 2010 07:58:57 Użytkownik "Paulinka" napisał: "Urszula" Aicha No i siem wydało ;) Ula Ci jakoś nie pasuje, za słodko ;) To był mój drugi nick, przed Aichą. Zresztą moje imię z bierzmowania, po idolce ;) Ja to poleciałam po całości na bierzmowaniu nazwałam się Julią, tak trywialne i śmieszne, że swoje drugie imię po babci wielbię - Janina :) No to ja rzeczywiście jestem nie-normalna. I to od wczesnej młodości. Se wymyśliłam Agnieszka. Ja też bardzo nietypowo i wymyślnie, bo Magdalena :-) BTW a co to za idolka?
No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... No nie mów, bo rzeczona idolka nadal się udziela śpiewająco :-) Sylwia |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 08:14:20 BTW a co to za idolka?
No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... No nie mów, bo rzeczona idolka nadal się udziela śpiewająco :-) Ino już idolką nie jest. Teraz to po idolce się bierze Hanna czy Brygida. Qra |
| Szpilka
|
Posted: 23 Lut 2010 08:22:51 BTW a co to za idolka? No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... No nie mów, bo rzeczona idolka nadal się udziela śpiewająco :-) Ino już idolką nie jest. Dla jednych nie jest dla innych jest. Nie trzeba z lodówki wyskakiwać by być idolem. Teraz to po idolce się bierze Hanna czy Brygida.
A że to po kim? Sylwia |
| Aicha
|
Posted: 23 Lut 2010 08:38:13 Użytkownik "Qrczak" napisał: BTW a co to za idolka?
No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... No nie mów, bo rzeczona idolka nadal się udziela śpiewająco :-) Ino już idolką nie jest. Teraz to po idolce się bierze Hanna czy Brygida. Brygida goniąca rozum? |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 09:07:42 Użytkownik "Qrczak" napisał: BTW a co to za idolka?
No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... No nie mów, bo rzeczona idolka nadal się udziela śpiewająco :-) Ino już idolką nie jest. Teraz to po idolce się bierze Hanna czy Brygida. Brygida goniąca rozum? Raczej oszczepniczka Qra |
| Aicha
|
Posted: 23 Lut 2010 09:25:57 Użytkownik "Qrczak" napisał: Brygida.
Brygida goniąca rozum? Raczej oszczepniczka Heh, jak się nie ma chłopa w domu, to się ze sportowców zna Małysza, Kubicę, Gołotę, Pudziana, Włoszczowską i Radwańską ;) No i jeszcze brata kolegi z eks-pracy, siatkarza :) |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 09:51:29 BTW a co to za idolka?
No tak... Ty dziecko taka młoda jesteś, że tej prehistorii możesz nie pamiętać... No nie mów, bo rzeczona idolka nadal się udziela śpiewająco :-) Ino już idolką nie jest. Dla jednych nie jest dla innych jest. Nie trzeba z lodówki wyskakiwać by być idolem. Ja się bujałam w innych w ogóle obszarach. Wspomnianą znałam tylko z siedzenia na łące i dmuchania na mlecze. Teraz to po idolce się bierze Hanna czy Brygida.
A że to po kim? Nie ma się córki, ma się zaległości. Hanka z Montany a Brydzia oszczepem rzuca czy inną dzidą. Obie w klimatach różu i pudru. Za to, biorąc pod uwagę wpływ idolstwa na imię, Młody teraz najchętniej nazywałby się Owiraptor Optimus Prime 10. Qra |
| Stalker
|
Posted: 23 Lut 2010 20:35:29 Za to, biorąc pod uwagę wpływ idolstwa na imię, Młody teraz najchętniej
nazywałby się Owiraptor Optimus Prime 10. No ja mam podobnie :-) Tylko u mnie byłby Aang Optimus Prime Drago :-) Ale tu mam problem, bo Antek nie chce być Bumblebee, tylko koniecznie Optimus Prime, a przecież Optimus Prime to ja :- Stalker |
| chomik
|
Posted: 23 Lut 2010 21:14:12 Mamy. Młoda kiedyś z zajęć tanecznych uciekła prawie z płaczem, bo było
za głośno - może volume był dostosowany do przygłuchych już nastolatek? A po miejskim balu karnawałowym 1,5 tygodnia temu też narzekała na hałas, co dziwi tym bardziej, że zdarzały się tam nawet kilkumiesięczne maluchy. Maciek też skarży sie na hałas, a to w kinie, a to w teatrze, a to w szkole. On chyba cisze preferuje |
| KKrzych
|
Posted: 23 Lut 2010 21:16:06 Witam
Czy dzieci mają jakiś upośledzony słuch, że trzeba im nagłośnienie robić na max? Mają. Powszechnie dostępne dane statystyczne pokazują, że generalnie jako społeczeństwo głuchniemy, a dzisiejsze dzieci i młodzież to nadchodzący wyż osób z ubytkiem słuchu. Przyczyna - wszechobecny hałas, nieprzestrzeganie norm, nieszczelne budynki, nawet słaba higiena (akustyczna) ciąży, jeśli wierzyć niektórym naukowcom. Przykładowy artykuł: http://wyborcza.pl/1,75476,5780918,Slyszysz_mnie__czyli_jak_nie_ogluszac_dzieci.html Fajny artykuł widziałem też tutaj: http://www.hear-it.org/page.dsp?page=6103 W dalszym ciągu nie usprawiedliwa to hałasu z głośników. Zgadzam się z wyrażoną w poście bodajże XLki opinią, że to nadrabianie decybelami braku treści, dodałbym jeszcze - swoista moda. Fala akustyczna natrzęsie dzieckiem, nawibruje mu w głowie, zaspokoi chwilowy głód wrażeń, i tyle... Efekt , efekt, efekciarstwo... ;-) |
| medea
|
Posted: 23 Lut 2010 21:24:11 Maciek też skarży sie na hałas, a to w kinie, a to w teatrze, a to w
szkole. On chyba cisze preferuje Maja ma to samo. W kinie na początku, w czasie reklam, zatyka sobie uszy. A najgorsza jest ta gwiazda w Multikinie. Ciekawe, czy inne dzieci też tak tego nie lubią? Ewa |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 21:55:59 Dnia 2010-02-23 22:24, niebożę medea wychynęło i cichym głosikiem ryknęło: Maciek też skarży sie na hałas, a to w kinie, a to w teatrze, a to w
szkole. On chyba cisze preferuje Maja ma to samo. W kinie na początku, w czasie reklam, zatyka sobie uszy. A najgorsza jest ta gwiazda w Multikinie. Ciekawe, czy inne dzieci też tak tego nie lubią? Dziewczyny, kupcie dzieciom empetrójki z dousznymi słuchawkami. To jedno. Drugie jest związane z dojrzewaniem. Jak Wasze potomstwo osiągnie lat naście, ogłuchnie samo z siebie. To znaczy będzie reagowało na szelest papierka po cukierku ale okrzyk, że te papierki trzeba wyrzucić już nie dotrze. Qra |
| medea
|
Posted: 23 Lut 2010 22:05:01 Dziewczyny, kupcie dzieciom empetrójki z dousznymi słuchawkami. To
jedno. Drugie jest związane z dojrzewaniem. Jak Wasze potomstwo osiągnie lat naście, ogłuchnie samo z siebie. To znaczy będzie reagowało na szelest papierka po cukierku ale okrzyk, że te papierki trzeba wyrzucić już nie dotrze. A czy odpowiednim doborem muzyki w empetrójce dałoby się tę zależność odwrócić? Ewa |
| Qrczak
|
Posted: 23 Lut 2010 22:10:11 Dnia 2010-02-23 23:05, niebożę medea wychynęło i cichym głosikiem ryknęło: Dziewczyny, kupcie dzieciom empetrójki z dousznymi słuchawkami. To
jedno. Drugie jest związane z dojrzewaniem. Jak Wasze potomstwo osiągnie lat naście, ogłuchnie samo z siebie. To znaczy będzie reagowało na szelest papierka po cukierku ale okrzyk, że te papierki trzeba wyrzucić już nie dotrze. A czy odpowiednim doborem muzyki w empetrójce dałoby się tę zależność odwrócić? Tej zależności nie odwróci nawet kij do zawracania Wisły. Qra, puszczaj córce morza szum... mo(r)ze zadziała |
| medea
|
Posted: 23 Lut 2010 22:21:11 Dnia 2010-02-23 23:05, niebożę medea wychynęło i cichym głosikiem ryknęło:
Dziewczyny, kupcie dzieciom empetrójki z dousznymi słuchawkami. To jedno. Drugie jest związane z dojrzewaniem. Jak Wasze potomstwo osiągnie lat naście, ogłuchnie samo z siebie. To znaczy będzie reagowało na szelest papierka po cukierku ale okrzyk, że te papierki trzeba wyrzucić już nie dotrze. A czy odpowiednim doborem muzyki w empetrójce dałoby się tę zależność odwrócić? Tej zależności nie odwróci nawet kij do zawracania Wisły. Qra, puszczaj córce morza szum... mo(r)ze zadziała Tak myślałam jeszcze o Chopinie, może nauczy się przy okazji mazurki piec. Na Wielkanoc jak znalazł będzie. Ewa |
| Anna G.
|
Posted: 24 Lut 2010 11:27:40 Jak Wasze potomstwo osiągnie
lat naście, ogłuchnie samo z siebie. To znaczy będzie reagowało na szelest papierka po cukierku ale okrzyk, że te papierki trzeba wyrzucić już nie dotrze. Czy 6 to też nascie czy może dzieci tak szybko dojrzewają? ;) pozdrawiam Ania z Konradem co hałasu nie lubi i mówi, że za głosno, ale jak przychodzi z przedszkola to tak GŁOŚNO mówi, że trzeba go "przyciszać". |
| Anna G.
|
Posted: 24 Lut 2010 11:28:48 Qra, puszczaj córce morza szum... mo(r)ze zadziała
O ile dziecko pozna, że to szum zamierzony, a nie zepsuty sprzęt ;) pozdrawiam Ania |
| Anna G.
|
Posted: 24 Lut 2010 11:31:08 Też
macie podobne wrażenia, czy to tylko my tacy na głośne dźwięki uczuleni (zaburzona integracja sensoryczna jak nic)? :- Też tak mam i razem z dzieckiem zatykam uszy. pozdrawiam Ania |
| Lolalny Lemur
|
Posted: 24 Lut 2010 19:52:51 Ostatnio bywamy z młodą na jakichś teatrzykach i tym podobnych imprezach
masowych. Czy "dźwiękowców" (mam na myśli ludzi obsługujących pokrętło volume na konsoli) obsługujących takie występy totalnie porąbało?? Gdzie byśmy nie poszli to natężenie dźwięku mózg rozwala. Czy dzieci mają jakiś upośledzony słuch, że trzeba im nagłośnienie robić na max? Heh, no niestety. To (nie tylko moim zdaniem) jest skutek zatrudniania amatorów, którzy gówno wiedzą. Ja to znam od strony tej osoby na scenie i szczerze mówiąc włos się jeży. Śpiewam teraz m.in. w chórze gospel i przed każdym koncertem prowadząca odmawia paciorek w intencji akustyka prowadzącego imprezę, bo zostaje tylko nadzieja że Ten z Góry go oświeci. To jest koszmar. Ostatnio znajomego dziennikarza muzycznego zatrudniono na stanowisku REżYSERA DźWIęKU w jednym z warszawskich teatrów. Bo kiedyś pomagał nagłośnić Sojkę i ma znajomego. Porażka. Mój ojciec reżyserię dźwięku studiował 5 lat (że nie pracuje w zawodzie to inna sprawa) a teraz przychodzi pacanek, który nie potrafi znaleźć pogłosu na konsoli i tytułują go jak magistra... total... Mogłabym tysiące historii opowiedzieć. Najbardziej popularna jest taka, że w momencie kiedy zespół twierdzi na próbie akustycznej że jest za głośno, że robi się chaos, że nic nie słychać, że nieselektywnie, pada odpowiedź: "przyjdą ludzie to się wygłuszy" (co oczywiście jest totalną bzdurą). Na koncercie w Starogardzie zeszłam ze sceny, ustawiłam sobie gałki i "dźwiękowcowi" przykazałam: "i nawet niech pan do tego nie podchodzi". Zgrozą wieje... LL |
| . 1 . 2 . >> |
Czas ładowania strony (sek.): 0.624 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |