° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka °

Jak to jest?

Fubi: / Miłość - jak to jest / Jak to jest?
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
HardStyler

Posted: 16 Gru 2005 11:50:24



Jestem glupi, bo Kocham czy Kocham, bo jestem głupi?




fata

Posted: 16 Gru 2005 12:07:57




Użytkownik "HardStyler"

Jestem glupi, bo Kocham czy Kocham, bo jestem głupi?

Jesteś gupi, bo zastanawiasz się nad tym ;-)

fata





Beiru

Posted: 16 Gru 2005 12:13:24




Jestem glupi, bo Kocham czy Kocham, bo jestem głupi?

kochasz bo kochasz. głupota tylko ten stan przedłuża, lub skraca.




Marek Turecki

Posted: 16 Gru 2005 23:48:28




Jestem glupi, bo Kocham czy Kocham, bo jestem głupi?

Brzmi logicznie :]





HardStyler

Posted: 19 Gru 2005 11:36:48



mozesz i kochac i byc glupi niezaleznie :)
To ja tak mam :)


Pzdr,
HS.




Daniel

Posted: 7 Kwi 2008 13:00:41



Przegladajac Nasza-klase, zauwazylem ze mlode mamy chwala sie swoimi
pociechami, umieszczaja ich zdjecia, opisuja itp.
Przegladajac listy obecnosci moich szkol, czyli podstawowke, liceum i
uniwerek, zauwazylem ze ze wszystkie mamy maja tak samo.
Wszystkie mlode mamy maja teraz 28 lat. Zdziwilem sie w kilku przypadkach,
gdyz znam je od dawna i jakos podczas rozmow jeszcze kilka lat temu nie
wspominaly o dzieciach... Postanowilem sprawdzic co je laczy. Nie chce sie
rozpisywac nad metodami statystycznymi, podam jedynie wynik.
Biorac pod uwage kobiety z ktorymi chodzilem do szkol, to 70% kobiet ktore
maja juz dziecko zakonczylo edukacje na szkole zawodowej/liceum, natomiast
osoby ktore maja wyzsze wyksztalcenie i posiadaja potomstwo stanowia 30%
ogolu kobiet majacych juz dzieci.
Czy wiec posiadanie dziecka utrudnia kontynuowanie nauki, czy dzieci
posiadaja kobiety "mniej ambitne" ktore nie chca sie ksztalcic. (mowa o
kobietach, z naszej-klasy)





MałaRuda

Posted: 7 Kwi 2008 13:23:52





(ciach)
Czy wiec posiadanie dziecka utrudnia kontynuowanie nauki, czy dzieci
posiadaja kobiety "mniej ambitne" ktore nie chca sie ksztalcic. (mowa o
kobietach, z naszej-klasy)


Ja tam nie wiem jak mają inne mamy, ale ja do szkół wyższych musiałam chyba
psychicznie "dorosnąć"... i teraz mimo, że mam dwójkę maluchów to bardzo
dobrze mi się studiuje :-)

MałaRuda






uważny obserwator

Posted: 7 Kwi 2008 13:29:37






(ciach)
Czy wiec posiadanie dziecka utrudnia kontynuowanie nauki, czy dzieci
posiadaja kobiety "mniej ambitne" ktore nie chca sie ksztalcic. (mowa o
kobietach, z naszej-klasy)


Ja tam nie wiem jak mają inne mamy, ale ja do szkół wyższych musiałam
chyba psychicznie "dorosnąć"... i teraz mimo, że mam dwójkę maluchów to
bardzo dobrze mi się studiuje :-)

A co studiujesz?





uważny obserwator

Posted: 7 Kwi 2008 13:36:48




Przegladajac Nasza-klase, zauwazylem ze mlode mamy chwala sie swoimi

ciach


Też to zauważyłem i co do wykształcenia też masz rację. Natomiast chyba nie
ma to wpływu na "trudności w studiowaniu". Dlaczego tak uważam? Wydaje mi
się, że kobiety, które chcą studiować poprostu nie robią sobie dzieci.
Oczywiście są wyjątki - kto studiuje ten wie, że takie przypadki liczy się
na palacach jednej ręki - no chyba, że mowa o "studiach" wieczorowych lub
zaocznych lub prywatnych typu "obróbka płyt wiórowych".
Moim zdaniem zrobienie sobie dziecka po szkole średniej to "styl życia".
Dziewczyna taka nie ma perspektyw rozwojowych, więc wybiera sobie gościa
robią dziecko i ma go i jakoś sobie przędą, w myśl zasady "lepszy wróbel w
garści..." . Nie zarabia wiele, ale ma spokój i jakąś tam stabilizację i
oczywiście album w Naszej-Klasie z życiowym osiągnięciem.






Lolalny Lemur

Posted: 7 Kwi 2008 14:12:57




Czy wiec posiadanie dziecka utrudnia kontynuowanie nauki, czy dzieci
posiadaja kobiety "mniej ambitne" ktore nie chca sie ksztalcic.

IMHO utrudnia. Czasowo głównie. Czas poświęcany dziecku plus to, ze
trzeba pracować (no chyba, że w ramach dbania o edukację zdobyło się
odpowiednio zarabiającego męża), żeby dziecięciu zapewnić odpowiedni
poziom żywota. Poza tym przesuwają się priorytety. Różne rzeczy
pierwszoplanowe nagle przestają być aż tak ważne. Jeżeli zdobycie
wyższego wykształcenia nie jest "Najwazniejszą Rzeczą W Moim Życiu" to
odpływa ono gdzieś hen do momentu "aż będzie mi się chciało".

LL




Qrczak

Posted: 7 Kwi 2008 15:21:16




Przegladajac Nasza-klase, zauwazylem ze mlode mamy chwala sie swoimi

ciach


Też to zauważyłem i co do wykształcenia też masz rację. Natomiast chyba nie ma
to wpływu na "trudności w studiowaniu". Dlaczego tak uważam? Wydaje mi się, że
kobiety, które chcą studiować poprostu nie robią sobie dzieci.

Za to może uważniej studiują ortografię polską :-P

Moim zdaniem zrobienie sobie dziecka po szkole średniej to "styl życia".
Dziewczyna taka nie ma perspektyw rozwojowych, więc wybiera sobie gościa robią
dziecko i ma go i jakoś sobie przędą, w myśl zasady "lepszy wróbel w
garści..." .

Warto by pójść dalej i stwierdzić, że w to dziecko wrabia gościa, który raczej
nie ma ku temu ani zdolności ani chęci.

Nie zarabia wiele, ale ma spokój i jakąś tam stabilizację i oczywiście album w
Naszej-Klasie z życiowym osiągnięciem.

No a w ogóle to sam album w naszej-klasie bywa życiowym osiągnięciem wielu.

Qr





Qrczak

Posted: 7 Kwi 2008 15:25:30




Czy wiec posiadanie dziecka utrudnia kontynuowanie nauki, czy dzieci posiadaja
kobiety "mniej ambitne" ktore nie chca sie ksztalcic. (mowa o kobietach, z
naszej-klasy)

Każda wymówka jest dobra.

Qr





uważny obserwator

Posted: 7 Kwi 2008 16:00:00







Też to zauważyłem i co do wykształcenia też masz rację. Natomiast chyba
nie ma to wpływu na "trudności w studiowaniu". Dlaczego tak uważam?
Wydaje mi się, że kobiety, które chcą studiować poprostu nie robią sobie
dzieci.

Za to może uważniej studiują ortografię polską :-P

Czasami spacja ginie. Nie wiem czy dokładniej czy nie, ale w końcu niech coś
robią.

Moim zdaniem zrobienie sobie dziecka po szkole średniej to "styl życia".
Dziewczyna taka nie ma perspektyw rozwojowych, więc wybiera sobie gościa
robią dziecko i ma go i jakoś sobie przędą, w myśl zasady "lepszy wróbel
w garści..." .

Warto by pójść dalej i stwierdzić, że w to dziecko wrabia gościa, który
raczej nie ma ku temu ani zdolności ani chęci.

A tego nie wiem ani ja ani Ty, z pewności a jest różnie.


Nie zarabia wiele, ale ma spokój i jakąś tam stabilizację i oczywiście
album w Naszej-Klasie z życiowym osiągnięciem.

No a w ogóle to sam album w naszej-klasie bywa życiowym osiągnięciem
wielu.

Qr





Dorota ***

Posted: 7 Kwi 2008 16:22:40




Czy wiec posiadanie dziecka utrudnia kontynuowanie nauki, czy dzieci
posiadaja kobiety "mniej ambitne" ktore nie chca sie ksztalcic. (mowa o
kobietach, z naszej-klasy)

Ani jedno, ani drugie. Moim zdaniem, osoby chcące studiować po prostu
odkładają decyzję o dziecku. Do dziecka w nocy trzeba wstawać, trzeba
załatwić opiekę na czas zajęć, pamiętać o szczepieniach, itd. , no i
dzieciak nie wie, co to sesja ;-). Większość studentów jest na utrzymaniu
rodziców - głupio byłoby prosić o pieniądze jeszcze na dziecko, którego
utrzymanie trochę kosztuje ("mamuś, od października przyszykuj dla mnie
drugie tyle kasy, bo staramy się z Jasiem o dziecko").

Choć oczywiście, jesli w międzyczasie przytrafi się potomek, to jakoś sobie
trzeba poradzić i zdecydowana większość mam kończy studia. Spośród moich
znajomych ze studiów nikt świadomie w trakcie studiów nie planował
powiększenia rodziny, niemniej jednak jak już się dzieciątko urodziło, to
dzięki pomocy cioć akademikowych mamy mogły chodzić na zajęcia i
przygotowywać się do sesji - i wszystkie mamy skończyły studia, niektóre
nawet bez brania dziekanki.

D.






Iwon(K)a

Posted: 7 Kwi 2008 17:01:34



(...)
Wszystkie mlode mamy maja teraz 28 lat.


cos mi sie tu nie zgadza. Jesli maja po 28 lat, to spokojnie mogly skonczyc
studia. Jak dobrze pojdzie to kiedy sie konczy studia ma sie 23/24 lat. Wiec w
wieku 28 to i dwojka dzieci juz moze byc spokojnie, kiedy dyplom w kieszeni
jest. Moze by jednak warto sie zastanowic nad tymi Twoimi metodami
statystycznymi, bo juz zalozenia sa jakby bledne...
i.







Daniel

Posted: 7 Kwi 2008 17:25:15




(...)
Wszystkie mlode mamy maja teraz 28 lat.


cos mi sie tu nie zgadza. Jesli maja po 28 lat, to spokojnie mogly
skonczyc
studia. Jak dobrze pojdzie to kiedy sie konczy studia ma sie 23/24 lat.
Wiec w
wieku 28 to i dwojka dzieci juz moze byc spokojnie, kiedy dyplom w
kieszeni
jest. Moze by jednak warto sie zastanowic nad tymi Twoimi metodami
statystycznymi, bo juz zalozenia sa jakby bledne...
i.



Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.





Anna G.

Posted: 7 Kwi 2008 17:29:36




Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.
Czy to jest pewne?

pozdrawiam
Ania




Qrczak

Posted: 7 Kwi 2008 17:31:04




Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.

Bo ponieważ?

Qre





Stalker

Posted: 7 Kwi 2008 17:48:40




Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.

Bo ponieważ?

No nie chciałbym być złośliwy, bo wtedy stałbym sie kobietą :-)
ale teraz takie czasy, że jak czegoś w guglu nie ma to znaczy że nie
istnieje. Kolega Daniel zapewne liczył na Nobla w związku z odkryciem w
Naszej Klasie tak niesamowitej zależności statystycznej między procesem
kształcenia sie kobiety a ilością posiadanych przez nią dzieci,
ale jak poszuka w takim dużym pomieszczeniu co się biblioteka nazywa, to
sie okaże że już to pewnie ktoś odkrył :-)

Stalker




Iwon(K)a

Posted: 7 Kwi 2008 17:51:45



(...)
Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.


kolejne bledne zalozenie. Do kitu z tymi Twoimi spostrzezeniami....
i.





Qrczak

Posted: 7 Kwi 2008 18:01:31




Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.

Bo ponieważ?

No nie chciałbym być złośliwy, bo wtedy stałbym sie kobietą :-)
ale teraz takie czasy, że jak czegoś w guglu nie ma to znaczy że nie istnieje.
Kolega Daniel zapewne liczył na Nobla w związku z odkryciem w Naszej Klasie
tak niesamowitej zależności statystycznej między procesem kształcenia sie
kobiety a ilością posiadanych przez nią dzieci,
ale jak poszuka w takim dużym pomieszczeniu co się biblioteka nazywa, to sie
okaże że już to pewnie ktoś odkrył :-)

Spodziewałam się po Tobie, czytelniku JKM, nieco innego uzasadnienia. Że na
przykład to właśnie kobiety mają podejście emocjonalne do świata a mężczyźni
materialne. Potem coś o różnicach w płci mózgu i w ogóle zupełnie odmiennych
parametrach owegoż. A to wszystko spuentowane naczelną funkcją społeczną
kobiety, jaką jest dokładanie szczapek do ogniska.
Rozczarowałeś mnie ;-)

Qr, ale przynajmniej potwierdza to moją teorię, czemu faceci się fotografują na
tle wypasionych aut (nawet często nie swoich)





uważny obserwator

Posted: 7 Kwi 2008 18:02:13




(...)
Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.


Raczej ludzie się chwalą takimi osiągnięciami, no chyba, że to jakaś
cudaczna uczelnia.

kolejne bledne zalozenie. Do kitu z tymi Twoimi spostrzezeniami....

Dlaczego błędne? Rzekłbym, że prawidłowe bo j/w napisałem "raczej ludzie się
chwalą". A do tego w sumie służy NS.

Czy możesz jakoś poprzeć swoje zdanie w tej materii?





Qrczak

Posted: 7 Kwi 2008 18:07:37




(...)
Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.


Raczej ludzie się chwalą takimi osiągnięciami, no chyba, że to jakaś cudaczna
uczelnia.

kolejne bledne zalozenie. Do kitu z tymi Twoimi spostrzezeniami....

Dlaczego błędne? Rzekłbym, że prawidłowe bo j/w napisałem "raczej ludzie się
chwalą". A do tego w sumie służy NS.

_Raczej_ nie jest potwierdzeniem niczego

Qr, raczej miłe i urocze stworzenie





Stalker

Posted: 7 Kwi 2008 18:07:44




Spodziewałam się po Tobie, czytelniku JKM, nieco innego uzasadnienia. Że
na przykład to właśnie kobiety mają podejście emocjonalne do świata a
mężczyźni materialne. Potem coś o różnicach w płci mózgu i w ogóle
zupełnie odmiennych parametrach owegoż. A to wszystko spuentowane
naczelną funkcją społeczną kobiety, jaką jest dokładanie szczapek do
ogniska.
Rozczarowałeś mnie ;-)

Aaaa bo zmęczony jestem i nie chce mi się :-)

Stalker




Agnieszka

Posted: 7 Kwi 2008 18:08:55




Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.

Ale masz jakieś wsparcie?

Agnieszka (i najlepiej, żeby to nie było "bo tak uważam")





Qrczak

Posted: 7 Kwi 2008 18:10:31




Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.

Ale masz jakieś wsparcie?

Agnieszka (i najlepiej, żeby to nie było "bo tak uważam")

Może ma smoka ;-)

Qr, a ja mam dzieci





Stalker

Posted: 7 Kwi 2008 18:13:14




Może ma smoka ;-)

Qr, a ja mam dzieci

A ja mam przesilenie zimowe...

Stalker

P.S. Czy ja lato przespałem i już jest kolejna zima?




uważny obserwator

Posted: 7 Kwi 2008 18:16:49




_Raczej_ nie jest potwierdzeniem niczego

Qr, raczej miłe i urocze stworzenie

Jest założeniem, przypuszczeniem.

"kolejne bledne zalozenie." - jednoznacznie stwierdzasz, nawet nie próbując
uprawdopodbnić swojego zdania.





Daniel

Posted: 7 Kwi 2008 18:37:42





Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.

Ale masz jakieś wsparcie?

A dlaczego mialyby tego nie zrobic, skoro juz wpisaly liceum i podstawowke?





Daniel

Posted: 7 Kwi 2008 18:38:31





Gdyby mialy ukonczone studia, byloby to odnotowane w naszej-klasie.
Czy to jest pewne?



Ile znanych Ci osob, majacych profile na NK, ukonczylo studia nie wpisujac
jej do swojego profilu?





. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Online: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 67 [9 Mar 2010 22:14:36]
Odwiedzający - 67 / + - 0

Czas ładowania strony (sek.): 0.600
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety°
sport° bez przesady


  • Pochwała - Hubert z załogš motogumy.pl
  • O, ktos do Hubiego w koncu w celu zmiany opon podjechal :) -- Lukasz Transalp XL650V, WAW
    wiecej
  • Prostowanie aluminiowych felg
  • Wiec pytanie jest nastepujace: jakie niesie za soba niebezpieczenstwo jazdy na prostowanych felgach? Czy da sie to zrobic dobrze tak zeby pozniej nie zrobic sobie kuku? Czytalem o jakims przeswietlaniu przed/po prostowaniu w celu znalezienia mikropekniec...
    wiecej