| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Miłość - jak to jest / kumpel? |
| Autor | Wiadomość |
| Agislo
|
Posted: 31 Gru 2005 13:24:20 przyjazn z facetem? nie znam -no wlasnie, ja nie znam, ale moze gdzies ktos za 7 gorami... czy cos? rozmowy rzeki w mailach? z kobietą ? do 50 kb czystego tekstu co 3 dni :) - mailowo wychodzi mi wiecej slow niz werbalnie... jest szansa, zeby pisac z kims a nie dzienniczek lub pamietnik? z kumplami (nie przyjaciółmi) rozmowy przy piwie o nawet o sprawach
sercowych nie są tak "głębokie" i wielowątkowe jak z kobietami. - prawda nikt nie jest bardziej wielowatkowy jak kobieta, zwlaszcza po wielu "głębszych" :D ucieczka przed samotnoscia
w przyjazn ? ee przyjaznie nie od tego są - a mnie sie wydawalo ze ratuja przed samotnoscia ale nie upieram sie, moze to zdziwaczala fantazja retoryka? a co ma retoryka do przyjazni ? - nawiazujac do tego co pissales na poczatku, przyjzn z facetem nie jest odnotowywana nigdzie na swiecie, co sugeruje, ze jej nie bylo, nie ma i nie bedzie co dalej ozanacza, ze mowienie o niej to zwykle krasomowstwo, retoryka... az żal.. buu -- Liczą się tylko ci przyjaciele, do których możesz zadzwonić o czwartej nad ranem. Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm www.jimmytm.prv.pl |
| Agislo
|
Posted: 1 Sty 2006 17:47:20 przyjazn z facetem? Przyjaźń to miłość bez paru dupereli - jeżeli umiesz niedopuścić do sytuacji, kiedy może dojść do tych paru dupereli to tak. - mysle, ze gdyby Przyjaciel wystarczal nie byloby tej tesknoty za byciem z kims, kogo moznaby nazwac "mój" niestety, nawet w przyjazni wystepuje zazdrosc, wiec moze tylko seks odroznia milosc od przyjazni? i "moj" to cielesna potrzeba? 5 letni okres samotności praktycznie wyklucza człowieka
z możliwości stworzenia bliskich związków - pewnie granica przyjęta arbitralnie, ale zawsze. - to prawda nie bycie w zwiazku powoduje, ze zbyt wiele rzeczy "sie wydaje" , ktorych potencjalny zdrowy partner moglby nie przezyc Kontakt tylko via internet
wyklucza zaufanie. - kontakt przez inrenet nie wymaga zaufania, bo nie wymaga poznania, zdrady tajemnic lub faktow a czytajacy nigdy nie ma pelnego obrazu sytuacji osoby, z ktora pisze ale niektorych - to zaleta internetu czasem czlowiek ma taka potrzebe - rozmaiwac i zwierzac sie bez obawy, ze ta druga osoba zaingeruje wiec jesli pominac glupawe czaty, ludzi ograniczonych, tępych, itd. a do tego wykluczjac czynnik fizycznosci - moze jest mozliwa przyjazn damsko-męska? a. |
| Flyer
|
Posted: 1 Sty 2006 20:09:20 Na wstępie - myślisz o układzie Ja-samotna + On-samotny == My-przyjaciele? To ma znaczenie - np. w momencie, kiedy ma się zaplecze, kiedy ma się własną/ego partnera/partnerkę, to istnieje "niewypowiedziana" umowa w takich relacjach - można nawet pozwolić sobie na więcej wiedząc, że do "tego" [:))] nie dojdzie. W Twojej relacji - no cóż - czytałem o układzie, w którym i ona i on mieli chwilowych partnerów - mz. robili to, żeby sobie samym i wzajemnie coś udawadniać i nie robić "tego" z sobą - kiedy on poszedł swoją drogą, u niej pojawiła się "pustka". - mysle, ze gdyby Przyjaciel wystarczal nie byloby tej tesknoty za byciem z
kims, kogo moznaby nazwac "mój" W pewnym momencie albo Ty, albo on zechce czegoś więcej - jeżeli nie z nim/z Tobą, to z kimś innym. Dopiero wtedy przyjaciel/ciółka dostrzega jak dużo emocjonalnie znaczy dla niej/niego druga strona, ale wtedy jest za późno. Oczywiście może być też tak, że dzieli Was 3000 km i szanse na spotkanie są zerowe, ale wtedy to będzie "przyjaźń". Oczywiście może być też tak, że potrzeba "więcej" nie pojawi się u żadnej ze stron, albo tylko u jednej - tak też bywa - ważne żebyś Ty wiedziała, do czego potrzebna Ci jest przyjaźń. Potrafisz to napisać? ;) niestety, nawet w przyjazni wystepuje zazdrosc, wiec moze tylko seks
odroznia milosc od przyjazni? i "moj" to cielesna potrzeba? ;))) Niektórzy twierdzą, że z przyjacielem/przyjaciółką można uprawiać seks, a miłość to ... - też tak można. Co do zazdrości - z zasady twierdzę, że nie istnieje - to zespół elementów kontekstu i emocji nazwany zazdrością - zgaduję, że to nie zazdrość, ale werbalizacja nieufności/niepewności wobec "przyjaciela" pojawiająca się w momencie zagrożenia - ona [nieufność/niepewność] zawsze jest, ale widoczna staje się w momencie pojawienia się "trzeciego gracza". Musiałabyś wpierw zdefiniować miłość, bo mam wrażenie, że chciałabyś po prostu "miłości" ale bez konsekwencji wynikających z definicji - a definicja jest prosta - to stan emocjonalny, nie wiąże się z deklaracjami - deklaracje są świadomymi aktami woli i mogą być wyprowadzane na bazie emocji, ale emocjami nie są. Miłość może też zgasnąć w jednej chwili i nie będzie to sprzeczne z definicją. ;) Mam po prostu wrażenie, że "obawiasz się", więc wolisz na początek napisać "przyjaźń" i zobaczyć, co z tego dalej wyjdzie - przy Twojej wysokiej niepewności zapewne nic, bo "przyjaciel" będzie Ci opowiadał, jaką fajną laskę dziś zobaczył - to normalne w przyjaźni. ;))) Źle zdefiniujesz własne oczekiwania, to dostaniesz nieodpowiedni "produkt". Tu pojawia się pewien problem formalny - jak zwykle zresztą [pomijam kwestię "związków z rozsądku"] - żebyś zdobyła pewność co do drugiej strony ona musi zachowywać się tak, jakby to była miłość [m.in. bez opowiadania o "napotkanych laskach"], a jednocześnie nie oczekiwała od Ciebie wzajemności - ciężka sprawa. ;) - to prawda
nie bycie w zwiazku powoduje, ze zbyt wiele rzeczy "sie wydaje" , ktorych potencjalny zdrowy partner moglby nie przezyc "się wydaje" - "nie przeżyć"? ;) Rooozzzzuuuummmmiiiieeeemmmm. :) Mam tutaj parę ładnych psychoz - zapakować w elegancki papier, przewiązać wstążeczką, dołączyć bilecik i przesłać kurierem? :)) Heh - znów problem - widzisz, takie osoby mają dwie metody działania - pierwszą jest "skok na główkę do pustego basenu" mający zanegować własne negatywne emocje - tzw. urojenie miłości, czysta afirmacja pod którą kryje się [przynajmniej początkowo] emocjonalna wrogość - jeżeli emocje pozytywne zostaną znalezione, to fajnie, jeżeli nie ... Druga metoda to "na sępa" - obserwować, obserwować, obserwować - kiedy obiekt obserwowany znudzi się sytuacją i sobie pójdzie, wtedy okazuje się, że istniały emocje pozytywne, a sytuacja "porzucenia" wywołuje próbę ich zaprzeczenia poprzez racjonalizacje - z czasem taka osoba zaczyna unikać związków nie dlatego, że były złe, ale pamiętając negatywny efekt wywołany jej własnym "obserwowaniem" i własne racjonalizacje. [...]
tego wykluczjac czynnik fizycznosci - moze jest mozliwa przyjazn damsko-męska? Może zostaw rozważania o przyjaźni damsko-męskiej i zastanów się czego Ty oczekujesz po niej. A w sumie - odpowiedź znajdziesz jak sama spróbujesz. ;) Jako pomoc dydaktyczna - kiedyś w Wysokich Obcasach pisała na ten temat znana psycholożka - do znalezienia w portalu gazety.pl - wniosek był jeden - nie [żebym nie skłamał ;)]. :)) Oooo - tu masz --- http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53664,2767771.html Flyer |
| Agislo
|
Posted: 1 Sty 2006 20:49:22 Na wstępie - myślisz o układzie Ja-samotna + On-samotny == My-przyjaciele? To ma znaczenie - np. w momencie, kiedy ma się zaplecze, kiedy ma się własną/ego partnera/partnerkę, to istnieje "niewypowiedziana" umowa w takich relacjach - można nawet pozwolić sobie na więcej wiedząc, że do "tego" [:))] nie dojdzie. W Twojej relacji - no cóż - czytałem o układzie, w którym i ona i on mieli chwilowych Musiałabyś wpierw zdefiniować miłość, bo mam wrażenie, że chciałabyś po prostu "miłości" ale bez konsekwencji wynikających z definicji (...) Mam po prostu wrażenie, że "obawiasz się", więc wolisz na początek napisać "przyjaźń" i zobaczyć, co z tego dalej wyjdzie - przy Twojej wysokiej niepewności zapewne nic, nie precyzowałam ukladu sama, samotny, razem, z parnetrem, partnerka... przyjazn wydaje sie byc abstrakcyjnym pojeciem, aczkolwiek przychylę sie do opinii, ze czystsze (nie sugerujace stalego zwiazku, seksu, itd) intencje moze miec przyjazn nawiazywana przez ludzi bedacych juz w zwiazkach o sobie nie bede opowiadac i nie bede rowniez cytowac całej Towjej wypowiedzi, ale dowodzi ona, ze za szybko wydajesz opinie o ludziach niejednoznaczne przeslanki przyjmujesz jako fakt nie czytasz zdan jesli piszę, ze "wydaje sie" lub "mogłoby byc" nie oznacza to, ze cos takie JEST Twoja nieuwaga powoduje, ze wydajesz czasem bledne opinie Może zostaw rozważania o przyjaźni damsko-męskiej i zastanów się czego
Ty oczekujesz po niej. rozumiem zatem, ze uwazasz, ze taka przyjazn istanieje i ja rowniez chcialabym wierzyc, ze tak jest liczylam, ze znajdzie sie ktos wsrod grupowiczow, kto napisze "tak, mam przyjaciolke, prawdziwa przyjaciolke" no trudno licze na ciekawa wypowiedz JIMMYtm pozdrowienia dla wszystkich a. |
| Flyer
|
Posted: 1 Sty 2006 21:47:01 sklaniam sie ku tendencji myslenia o niemozliwosci przyjazni damsko-meskich chociaz dyskusje sa interesujace to zbyt duza bliskosc zahacza o pozadanie, milosc nie mowiac juz o zazdrosci, bo ta nawet w przyjazni wystepuje wydaje sie ze nie ma niczego po srodku - miedzy kolezenstwem a miloscia no wiec, gdyby wykluczyc czynnik fizycznosci - przyjazn damsko-meska bylaby mozliwa? W internecie nikt nie przerywa, ale wcinać może się i owszem. ;) I dopisywać do samego siebie także.;) Pojawia się pewien problem. Znajdujesz faceta via net, zawiązuje się "nić przyjaźni". Ty zastrzegasz, że ma być na Twoją wyłączność, on się zgadza bez warunków. Jakoś po półroku poznaje dziewczynę w realu, ale znaczysz dla niego tak dużo, że boi się stracić twoją przyjaźń i przemilcza ten fakt [w sumie nic się nie stanie, bo Ty oczekujesz *tylko* internetowej przyjaźni - praaaawda? ;)], przemilcza także swój ślub i narodziny dzieci. Po dwóch latach wreszcie zauważasz, że chciałabyś czegoś więcej, proponujesz spotkanie, na co facet odpowiada - "dzisiaj nie mogę, bo muszę zaprowadzić dzieci do lekarza". Cudne - nieprawdaż? ;) Ogólnie - zawsze mogą pojawić się jakieś oczekiwania/zdarzenia po obu stronach - z jednej strony może to uderzyć w Ciebie [przykład powyżej], z drugiej strony w faceta, jeżeli ma nadzieję [z czasem] na coś więcej. Jeżeli arbitralnie ustalisz zasady - *tylko* przyjaźń i na wyłączność, to z jednej strony dajesz wolną rękę facetowi w realu żeby szukał sobie miłości, z drugiej dajesz pewien sygnał [o rozwoju dyskusji nie wspominając] o swoich przyszłych oczekiwaniach. To co pisałem wcześniej - nie interesuj się własnymi lękami, ale zdefiniuj co chcesz *docelowo* osiągnąć poprzez taką komunikację - rozumiem, gdybyś chciała przyjaźni jako takiej, ale damsko-damską to już chyba masz w realu, więc do czego Ci facet i to jeszcze na odległość kabla? Zaręczam Ci, że pomimo różnych opracowań w temacie różnic w komunikacji ze względu na płeć, czasami trudno rozpoznać kto jest kto. Istnieją trzy wytłumaczenia: 1. szukasz faceta, tylko nie chcesz tego przyznać [boisz się]; 2. nienawidzisz facetów, ale boisz się im "dojebać", więc chcesz jakiegoś oswoić i przyuczyć do roli ;); 3. chcesz mieć doradcę w atakowaniu/zdobywaniu innych facetów; Więcej wyboru nie ma - mogę tylko przeredagować.;) Flyer |
| Flyer
|
Posted: 1 Sty 2006 22:22:14 poprawię - szukasz "bezpiecznego słuchacza".;)
Tylko nadal nie wiem dlaczego facet. :) Flyer |
| Flyer
|
Posted: 2 Sty 2006 05:42:15 mylisz sie Flyer
zadna z odpowiedzi nie jest zgodna z prawda Nie mogę zaprzeczyć, że się uczysz - ale za późno - być może moja technika usenetowa jest podyktowana zachowawczym sposobem działania "drugich stron". Niestety na bagienko się nie wybieram - wczoraj byłem po śniadaniu. Jak dla mnie [podkreślenie subiektywności] Twój pomysł ma tak wielką dziurę, że zmieściłby się do niej koń z zaprzęgiem i woźnicą. To kwestia [mz!!!] braku jasnego celu, niebrania pod uwagę, że "przyjaciele" mogliby np. wyrzucać tylko własne śmieci, flirtować, bawić się itd. Jeżeli jesteś osobą, która potrzebuje bezpieczeństwa i ma małe zaufanie, to staniesz się ofiarą własnych projekcji, które z automatu pojawią się w takiej sytuacji. Możesz korespondować z kimś 2 lata i twierdzić, że _nie_ma_emocji_ - emocje będą ale pozytywne, więc niedostrzegalne - dostrzeżesz je, kiedy być może będzie za późno. W realu istnieje na to normalna reguła - jeżeli się czegoś boisz, nieufasz, to tego dotknij/zobacz - internet/telefon jest "przekleństwem" bo "zaprzecza"/"udaje" idę sprawdzoną przez wieki. Osoba nieufna *musi* utrzymywać relacje w realu - na internet może sobie pozwolić osoba o dużym poczuciu zaufania. Miłej zabawy w piaskownicy.;) Flyer |
| Agislo
|
Posted: 2 Sty 2006 10:38:03 nie napisalam, ze tak twierdzisz, jedynie nawiazyalam, poniewaz z Twoich
wypowiedzi wynikaloby, ze przyjazn damosko-meska nie jest mozliwa, ale im dluzej dyskutujemy tym bardziej Twoje stanowisko wydaje mi sie
niejasne... wiec jak?
mozesz mi podac cytaty gdzie twierdze ze przyjaźn damsko meska nie jest mozliwa ? :) uwaga byla skierowana do Flyera :0 |
| Agislo
|
Posted: 2 Sty 2006 10:39:45 hmm ten artykuł w wysokich obcasach, calego nei przeczytalem, ale te
ostatnie zestawienie mi sie podobalo co prawda nie zgadzam sie do konca ze to zestawienie milosci i przyjażni, to raczej obiawy zauroczenia i przyjazn. przeczytam artykul slowo harcerza harcerki rozwazania wieczorem |
| JIMMYtm
|
Posted: 2 Sty 2006 11:37:33 uwaga byla skierowana do Flyera :0
hmm really ? bo wiesz.. odpowiedzialas na moj post :D |
| Agislo
|
Posted: 2 Sty 2006 13:48:58 yyyyyyyyyyyhhh! juz widze swoj blad -zostawilam Twoj podpis na koncu, ale teksty pisal Flyer i na nie odpowiadalam...znaczy sie mialam odmienne
zdanie... eee troche nie tak, ale nevermind ;) "Nigdy nie jesteś samotny, gdy ktoś ma cię w sercu"
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm www.jimmytm.prv.pl doobra btw, przepastrna stronka... |
| Przemysław Sobociński
|
Posted: 4 Sty 2006 13:07:23 I jedno co moge powiedziec to kocham ją. W pewien sposob, zupełnie inny
niż moją partnerkę.
Partnera? |
| JIMMYtm
|
Posted: 5 Sty 2006 07:22:11 nie wiesz o jakies mówie sytuacji JIMMYtm wiec moze sie dokladniej
zapytaj zanim kogos osadzisz, skrytukujesz Po pierwsze : obojetne o jakiej sytuacji mowisz, zarowno TY jak i ksiądz jestescie w błędzie. przyjazn taka istnieje. Po drugie : Gdzie wyczytales krytykę ? |
Czas ładowania strony (sek.): 0.626 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |