| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Rodzina / Co Wam dali rodzice/co WY chcecie dac dzieciom? |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| medea
|
Posted: 11 Paź 2007 21:02:36 NieograniczonÄ
wolnoĹÄ w dokonywaniu wĹasnych wyborĂłw, niestety
drogowskazĂłw, jak to robiÄ mÄ drze byĹo trochÄ za maĹo. U mnie byĹo tak samo, dlatego pewnie tak czÄsto w tarapaty wpadaĹam, ale jak na razie skoĹczyĹo siÄ nie najgorzej ;-). Jakie jeszcze Rodzice mi wpoili wartoĹci - uczciwoĹÄ (czasami wrÄcz chorobliwÄ ), pewnoĹÄ swojego rozumu (teĹź czasami zbytniÄ ), samodzielnoĹÄ (do tego stopnia, Ĺźe czÄsto nawet nie potrafiÄ poprosiÄ o pomoc), odpowiedzialnoĹÄ. Poza tym - to raczej wartoĹÄ in minus - poczucie samotnoĹci i takiej jakby alienacji, bycia z boku i chyba przez to braku pewnoĹci siebie. A swojej cĂłrce najbardziej chciaĹabym wpoiÄ to poczucie wĹasnej wartoĹci i przebojowoĹci, ktĂłrej mi brakuje, umiejÄtnoĹci bycia szczÄĹliwÄ i czucia tego, co naprawdÄ w Ĺźyciu waĹźne. Pozdrawiam Ewa To siÄ dopiero nazywa ekshibicjonizm! Ale to wszystko wina wina ;-) |
| Paulinka
|
Posted: 11 Paź 2007 21:08:30 Nieograniczoną wolność w dokonywaniu własnych wyborów, niestety
drogowskazów, jak to robić mądrze było trochę za mało. Ale chyba nie na zasadzie: kradnij, gwalc, zabiaj, jestes wolny? Doroslosc rodzicow chyba generalnie polega na daniu "wolosci", ale przy zaszczepieniu pewnych zasad... Wolność jest wartością dla mnie ogromną. Oczywiście, że przy zachowaniu zasad, które wpoili mi rodzice. Dostałam prawo wyboru rzeczy dla mnie ważnych. Moi liczyli na moją mądrość, niestety czasem mnie to przerastało. Wbrew pozorom wielu rodziców nadal decyduje o najdrobniejszych nawet rzeczach w życiu swoich dzieci. To co napisalas ja zawsze okreslalem w swoim mysleniu jako "czlowiek jest
gotowy na dziecko, kiedy potrafi uszanowac jego odrebnosc", ale ja pytalem o zasady itp. Jak człowiek jest gotowy na dziecko, to najczęściej zielonego pojęcia nie ma, co go w praktyce spotka. |
| MOLNARka
|
Posted: 12 Paź 2007 06:44:24 Pytam powaznie, jakie wartosci dali Wam
rodzice i jakie (niekoniecznie z tych otrzymanych) chcecie przekazac swoim Maluchom. Wolnosc wyboru i ponoszenie konsekwencji tychze, samodzielnosc, ambicje, poczucie wlasnej wartosci, umiejetnosc zauwazania plusów u innych i mówienia im tego. Tak na szybko i bez zbytniego ekshibicjonizmu ;-) Pozdrawiam MOLNARka |
| ps
|
Posted: 12 Paź 2007 19:31:50 To co napisalas ja zawsze okreslalem w swoim mysleniu jako "czlowiek jest
gotowy na dziecko, kiedy potrafi uszanowac jego odrebnosc", ale ja pytalem o zasady itp. Jak człowiek jest gotowy na dziecko, to najczęściej zielonego pojęcia nie ma, co go w praktyce spotka. Moze ludzie zbyt pochopnie wiaza sie ze soba... decyzja o dziecku czestokroc jest jeszcze bardziej pochopna, o ile jest decyzja ;) Co do "oczekiwan" masz racje, co do posiadania wartosci... chyba nie, albo chce sie komus cos przekazac (tu ta sfera wolnosci), albo wyhodowac - kupki sa, je duzo, a ciastka uwielbia... Pozdrawiam Kri Z |
| Tapta
|
Posted: 12 Paź 2007 19:37:55 A swojej cĂłrce najbardziej chciaĹ�abym wpoiÄ� to poczucie wĹ�asnej wartoĹ�ci
i przebojowoĹ�ci, ktĂłrej mi brakuje, Jak możesz dac komuś coś, czego sama nie posiadasz? Tapta |
| medea
|
Posted: 12 Paź 2007 19:57:24 A swojej cĂłrce najbardziej chciaĹ�abym wpoiÄ� to poczucie wĹ�asnej wartoĹ�ci
i przebojowoĹ�ci, ktĂłrej mi brakuje, Jak możesz dac komuś coś, czego sama nie posiadasz? Nie wiem, masz jakiś pomysł? Może kredyt wezmę? ;-) Ewa |
| Stalker
|
Posted: 12 Paź 2007 20:02:48 Moze ludzie zbyt pochopnie wiaza sie ze soba... decyzja o dziecku
czestokroc jest jeszcze bardziej pochopna, o ile jest decyzja ;) Nie pamiętam tytułu filmu, kwestia chyba Keanu Reevesa: "Nawet żeby prawo jazdy dostać to trzeba egzamin zdać, a ojcem może każdy łaps zostać" Stalker |
| Paulinka
|
Posted: 12 Paź 2007 20:03:55 To co napisalas ja zawsze okreslalem w swoim mysleniu jako "czlowiek jest
gotowy na dziecko, kiedy potrafi uszanowac jego odrebnosc", ale ja pytalem o zasady itp. Jak człowiek jest gotowy na dziecko, to najczęściej zielonego pojęcia nie ma, co go w praktyce spotka. Moze ludzie zbyt pochopnie wiaza sie ze soba... decyzja o dziecku czestokroc jest jeszcze bardziej pochopna, o ile jest decyzja ;) Ja nie w tym kontekście pisałam;) Mi chodziło o to, że nawet najlepiej teoretycznie wyszkoleni rodzice, kiedy już dostaną do domu gotowy owoc swojej miłości, nie zawsze sobie umieją poradzić i z wychowaniem i z opieką. Co do "oczekiwan" masz racje, co do posiadania wartosci... chyba nie, albo
chce sie komus cos przekazac (tu ta sfera wolnosci), albo wyhodowac - kupki sa, je duzo, a ciastka uwielbia... Ja mam w domu produkt nadopiekuńczej teściowej, dużo czasu mi zajęło, żeby wyprostować i jego i ją. Między innymi dlatego wolność jest dla mnie taka ważna. A co do zasad przekazanych przez rodziców chyba najważniejsza to uczciwość i umiejętność nieprzechodzenia obojętnie wobec cudzej krzywdy. A z rzeczy negatywnych , to nie chciałabym swoim dzieciom przekazać bijącego czasem od nich pesymizmu. |
| Stalker
|
Posted: 12 Paź 2007 20:04:03 Jak człowiek jest gotowy na dziecko, to najczęściej zielonego pojęcia
nie ma, co go w praktyce spotka. Tzn? Co go spotka? Stalker |
| Paulinka
|
Posted: 12 Paź 2007 20:07:52 Jak człowiek jest gotowy na dziecko, to najczęściej zielonego pojęcia
nie ma, co go w praktyce spotka. Tzn? Co go spotka?
A różne rzeczy począwszy od chorób somatycznych, a skończywszy na psychicznych. Nie każdy potrafi unieść ciężar chorego dziecka albo dziecka z problemami. |
| Stalker
|
Posted: 12 Paź 2007 20:13:18 Jak człowiek jest gotowy na dziecko, to najczęściej zielonego pojęcia nie ma, co go w praktyce spotka. Tzn? Co go spotka?
A różne rzeczy począwszy od chorób somatycznych, a skończywszy na psychicznych. Nie każdy potrafi unieść ciężar chorego dziecka albo dziecka z problemami. A to raczej trzeba było napisać: co go MOŻE w praktyce spotkać. Ale się nie czepiam :-) Stalker |
| Paulinka
|
Posted: 12 Paź 2007 20:15:04 Tzn? Co go spotka?
A różne rzeczy począwszy od chorób somatycznych, a skończywszy na psychicznych. Nie każdy potrafi unieść ciężar chorego dziecka albo dziecka z problemami. A to raczej trzeba było napisać: co go MOŻE w praktyce spotkać. Ale się nie czepiam :-) Się nie czepiasz, masz rację. |
| Szpilka
|
Posted: 13 Paź 2007 08:59:18 A swojej cĂłrce najbardziej chciaĹ�abym wpoiÄ� to poczucie
wĹ�asnej wartoĹ�ci i przebojowoĹ�ci, ktĂłrej mi brakuje, Jak możesz dac komuś coś, czego sama nie posiadasz? Uważasz że jak rodzic nie posiada jakiejś cechy to nie może jej wyrobić w dziecku? Sylwia |
| Tapta
|
Posted: 13 Paź 2007 18:38:44 A swojej cĂłrce najbardziej chciaĹ�abym wpoiÄ� to poczucie wĹ�asnej wartoĹ�ci i przebojowoĹ�ci, ktĂłrej mi brakuje, Jak możesz dac komuś coś, czego sama nie posiadasz? Uważasz że jak rodzic nie posiada jakiejś cechy to nie może jej wyrobić w dziecku? Zakompleksiona matka? Akurat przebojowości i poczucia własnej wartości? Uważam, że nie. Tapta |
| Qrczak
|
Posted: 13 Paź 2007 18:55:05 A swojej cĂłrce najbardziej chciaĹ�abym wpoiÄ� to poczucie wĹ�asnej wartoĹ�ci i przebojowoĹ�ci, ktĂłrej mi brakuje, Jak możesz dac komuś coś, czego sama nie posiadasz? Uważasz że jak rodzic nie posiada jakiejś cechy to nie może jej wyrobić w dziecku? Zakompleksiona matka? Akurat przebojowości i poczucia własnej wartości? Uważam, że nie. A właśnie że może być znakomitym przykładem :-P Qra |
| medea
|
Posted: 13 Paź 2007 19:24:55 Zakompleksiona matka? Akurat przebojowości i poczucia własnej wartości? Uważam,
że nie. Najlepiej rozpychają się łokciami ci z kompleksami - vide Wielcy Bracia Kaczy ;-). Ewa |
| Tapta
|
Posted: 13 Paź 2007 19:28:22 Zakompleksiona matka? Akurat przebojowości i poczucia własnej wartości? Uważam, że nie. Najlepiej rozpychają się łokciami ci z kompleksami - vide Wielcy Bracia Kaczy ;-). Eeeeeeeee tam. Oni to mi się wydają akurat bez kompleksów. Samozachwyt totalny. Tapta |
| medea
|
Posted: 13 Paź 2007 19:42:34 Tworzysz....
Jakby Ci to powiedzieć, Tapta - wychowanie to tworzenie. Ewa |
| Qrczak
|
Posted: 13 Paź 2007 20:09:23 Tworzysz....
Jakby Ci to powiedzieć, Tapta - wychowanie to tworzenie. :-D Qra, tfurca |
| Tapta
|
Posted: 14 Paź 2007 19:27:46 Tworzysz.... Jakby Ci to powiedzieć, Tapta - wychowanie to tworzenie. Czasem tylko dzieło przerasta umiejętności mistrza.... Tapta |
| Paulinka
|
Posted: 14 Paź 2007 20:17:06 Przebojowośc jest raczej cechą wrodzoną danemu człowiekowi, a nie nabytą, nie
sądzisz? Gdyby tak nie było, to już by się sama jej dawno nauczyła. Przebojowość wynika z wysokiej samooceny, a tą kreują rodzice. |
| medea
|
Posted: 14 Paź 2007 20:26:56 Czasem tylko dzieło przerasta umiejętności mistrza....
Super! Wreszcie się zrozumiałyśmy. O to właśnie chodzi, żeby przerosło! :-P Pozdrawiam Ewa |
| Tapta
|
Posted: 15 Paź 2007 00:47:08 Czasem tylko dzieło przerasta umiejętności mistrza.... Super! Wreszcie się zrozumiałyśmy. O to właśnie chodzi, żeby przerosło! :-P No,... z tego co tu widzę, to już przerosło. Tapta |
| medea
|
Posted: 15 Paź 2007 11:16:17 No,... z tego co tu widzę, to już przerosło.
A co widzisz? Ewa |
| Qrczak
|
Posted: 15 Paź 2007 11:19:54 No,... z tego co tu widzę, to już przerosło.
A co widzisz? To, na co pozwoli szklana kula ;-) Qra |
| medea
|
Posted: 15 Paź 2007 12:16:22 To, na co pozwoli szklana kula ;-)
E, zabawę mi zepsułaś ;-). Pozdrawiam Ewa |
| Qrczak
|
Posted: 15 Paź 2007 12:21:59 To, na co pozwoli szklana kula ;-)
E, zabawę mi zepsułaś ;-). No to chodź na dzieci. Tam się bawią małymi kulkami. Możliwe, że i szklanymi ;-) Qra |
| Tapta
|
Posted: 16 Paź 2007 15:30:41 No,... z tego co tu widzę, to już przerosło. A co widzisz? To, na co pozwoli szklana kula ;-) w fusach z kawy lepiej widac. Tapta |
| Szpilka
|
Posted: 17 Paź 2007 07:04:27 Tworzysz....
Rozwiń...... W taki sposób, na przykładzie, to ona może pokazac dziecku, żeby nie brało chłopa pijaka, albo sadysty. Na przykładzie swoim niby? Że sama ma męża pijaka? Nawet nie śmiem tego sugerowac... Komu, co? :-) Ja się pytam czy w tym przykładzie co podałaś, chodzi ci o to, że matka mając meża sadystę/pijaka tak keruje córką by ta nie powieliła jej błędów? Przebojowośc jest raczej cechą wrodzoną danemu człowiekowi, a nie
nabytą, nie sądzisz? Gdyby tak nie było, to już by się sama jej dawno nauczyła. Dziecko nie ma 100% charakterów swoich rodziców. Można takie dziecko ukształtować wg naszego uznania. Jesli widzę, że moje dziecko jest smiałe, odważne, to moe nim tak pokierować by nabierało cały czas pewności siebie, by potem w zyciu było np przebojowe. A co jeśli dziecko jest niesmiałe, zamknięte w sobie? Jak je nauczysz, żeby nagle stało się przebojowe? Ale chyba była mowa o tym że dziecko nieśmiałych rodziców nie może być smiałe i przebojowe. Ja mówię że może :-P Sylwia |
| Tapta
|
Posted: 19 Paź 2007 03:01:09 Tworzysz.... Rozwiń...... W taki sposób, na przykładzie, to ona może pokazac dziecku, żeby nie brało chłopa pijaka, albo sadysty. Na przykładzie swoim niby? Że sama ma męża pijaka? Nawet nie śmiem tego sugerowac... Komu, co? :-) Ja się pytam czy w tym przykładzie co podałaś, chodzi ci o to, że matka mając meża sadystę/pijaka tak keruje córką by ta nie powieliła jej błędów? Przebojowośc jest raczej cechą wrodzoną danemu człowiekowi, a nie nabytą, nie sądzisz? Gdyby tak nie było, to już by się sama jej dawno nauczyła. Dziecko nie ma 100% charakterów swoich rodziców. Można takie dziecko ukształtować wg naszego uznania. Jesli widzę, że moje dziecko jest smiałe, odważne, to moe nim tak pokierować by nabierało cały czas pewności siebie, by potem w zyciu było np przebojowe. A co jeśli dziecko jest niesmiałe, zamknięte w sobie? Jak je nauczysz, żeby nagle stało się przebojowe? Ale chyba była mowa o tym że dziecko nieśmiałych rodziców nie może być smiałe i przebojowe. Ja mówię że może :-P Nie o tym była mowa. Tylko o tym, że można dziecko nauczyc przebojowości. Jeżeli jest śmiałe, bo się takie urodziło, to nie ma już czego uczyc, a jeżeli urodzi się nieśmiałe, to możesz sobie flaki wypruc, a wiele nie zdziałasz. Tapta |
| . 1 . 2 . >> |
Czas ładowania strony (sek.): 1.077 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |