° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka °

Łydki

Fubi: / Konie / Łydki
Autor Wiadomość
Robert

Posted: 17 Cze 2006 10:33:56



Bu... nie potrafię ich utrzymać przy koniu.

Mam tendencje do odsuwania nóg od konia podczas anglezowania :(

R.






sq1euo

Posted: 17 Cze 2006 10:52:04




Bu... nie potrafię ich utrzymać przy koniu.

Mam tendencje do odsuwania nóg od konia podczas anglezowania :(

A nie jest tak,ze po prostu zamiast dobrze anglezowac, wstajesz w
strzemionach do gory?? Ruch powinien byc bardziej do przodu.

Poza tym,dobra metoda jest wsadzenie sobie miedzy nogo,..kolana a siodlo np
jakiejs szmatki i pilnowac,zeby nie wypadla.





Ewa

Posted: 17 Cze 2006 15:10:54





Poza tym,dobra metoda jest wsadzenie sobie miedzy nogo,..kolana a siodlo np
jakiejs szmatki i pilnowac,zeby nie wypadla.

A potem lesnik bedzie za nami ganial ( miejmy nadzieje, bez
dubeltowki) , ze zasmiecamy las.

Ewa





Kłapouchy

Posted: 17 Cze 2006 15:25:04





Poza tym,dobra metoda jest wsadzenie sobie miedzy nogo,..kolana a siodlo np
jakiejs szmatki i pilnowac,zeby nie wypadla.

A potem lesnik bedzie za nami ganial ( miejmy nadzieje, bez
dubeltowki) , ze zasmiecamy las.

E tam! nie należy nic wkładać za kolana. jeśli będziesz pilnować by nic
nie zgubić a przy okazji nie siedzisz dobrze/masz krzywe siodło/whatever
to tylko szybko się zmęczysz. Moim zdaniem należy jeździć bez strzemion
- jedziesz dobrze i się trzymasz lub nie i spadasz ;D


Ewa





Robert

Posted: 17 Cze 2006 18:15:50



Napisał(a):
Bu... nie potrafię ich utrzymać przy koniu.
Mam tendencje do odsuwania nóg od konia podczas anglezowania :(
A nie jest tak,ze po prostu zamiast dobrze anglezowac, wstajesz w

strzemionach do gory?? Ruch powinien byc bardziej do przodu.
Poza tym,dobra metoda jest wsadzenie sobie miedzy nogo,..kolana a siodlo
np jakiejs szmatki i pilnowac,zeby nie wypadla.

Jak daje do przodu, to obijam sobie jajka o łęk :(

R.






sq1euo

Posted: 17 Cze 2006 18:50:46





E tam! nie należy nic wkładać za kolana. jeśli będziesz pilnować by nic
nie zgubić a przy okazji nie siedzisz dobrze/masz krzywe siodło/whatever
to tylko szybko się zmęczysz.

No, ale zakladamy,ze siodlo jest OK,..tak jak powinno byc,..a dosiad
cwiczysz cale zycie,...i zawsze starasz sie pilnowac,zeby byl jak
najbardziej odpowiedni,...takie cos przy kolanach moze w tym pomoc,jesli
ktos ma problemy z kolanami

Moim zdaniem należy jeździć bez strzemion
- jedziesz dobrze i się trzymasz lub nie i spadasz ;D

Ale nie nalezy tak postepowac z kims kto zaczyna i dopiero stawia pierwsze
kroki,..najczesciej jest tak,ze po takich paru lekcjach,...ten poczatkujacy
ucieka jak najdalej od koni:))
Ktos,kto zaczyna, ma jak najbardziej to polubic,czuc sie w miare komfortowo,
a nie od poczatku dostac w tylek. A jazda na oklep,..na wiekszosci koni
goracokrwistych, do przyjemnych raczej nie nalezy,...zwlaszcza dla
mezczyzn:) Tak przynajmniej uwazam:))

Pozdrawiam




Kłapouchy

Posted: 17 Cze 2006 19:28:56





E tam! nie należy nic wkładać za kolana. jeśli będziesz pilnować by nic
nie zgubić a przy okazji nie siedzisz dobrze/masz krzywe siodło/whatever
to tylko szybko się zmęczysz.

No, ale zakladamy,ze siodlo jest OK,..tak jak powinno byc,..a dosiad
cwiczysz cale zycie,...i zawsze starasz sie pilnowac,zeby byl jak
najbardziej odpowiedni,...takie cos przy kolanach moze w tym pomoc,jesli
ktos ma problemy z kolanami

Ja wspominając swoją naukę pamiętam, że trzymanie liści kolanami było

niesamowitą męczarnią i nic prócz zmęczenia i zniechęcenia mi nie dało

Moim zdaniem należy jeździć bez strzemion
- jedziesz dobrze i się trzymasz lub nie i spadasz ;D

Ale nie nalezy tak postepowac z kims kto zaczyna i dopiero stawia pierwsze
kroki,..najczesciej jest tak,ze po takich paru lekcjach,...ten poczatkujacy
ucieka jak najdalej od koni:))
Ktos,kto zaczyna, ma jak najbardziej to polubic,czuc sie w miare komfortowo,
a nie od poczatku dostac w tylek. A jazda na oklep,..na wiekszosci koni
goracokrwistych, do przyjemnych raczej nie nalezy,...zwlaszcza dla
mezczyzn:) Tak przynajmniej uwazam:))


Dlatego należy używać koca lub konia zimnokrwistego ;D

Pozdrawiam





sq1euo

Posted: 17 Cze 2006 20:00:26





Ja wspominając swoją naukę pamiętam, że trzymanie liści kolanami było
niesamowitą męczarnią i nic prócz zmęczenia i zniechęcenia mi nie dało

Mysle,ze dla poczatkujacego wieksza meczarnia bedzie jazda na oklep. A tu
nie chodzi o jakies super mocne trzymanie,...bo to przeciez prawidlowe by
nie bylo. U nas pamietam wkladalo sie rekawiczki i jezdzilo tak,zeby one nie
spadly,..ale to bylo dawno temu,nie wiem,czy jeszcze takie metody sie
stosuje:))

Dlatego należy używać koca lub konia zimnokrwistego ;D

na kocu to juz nie tak na oklep :)) ......a koni zimnokrwistych w szkolkach
przewaznie nie ma




sq1euo

Posted: 18 Cze 2006 08:49:58





W
zasadzie nie ma złotego środka na rozluźnienie - jeździć, jeździć,
jexdżić,
jak się znudzi dalej jeździć ;) Albo opowiadać dowcipy - człowiek
zadowolony i roześmiany przestaje być sztywny i przejety swoim wygladem -
zupełnie jak dziecko, siedzi wtedy naturalnie i luźno.

Masz racje! Tylko do tego potrzeba normalnego, milego instruktora i reszty
towarzystwa:))




Robert

Posted: 18 Cze 2006 10:43:01



Napisał(a):
W
zasadzie nie ma złotego środka na rozluźnienie - jeździć, jeździć,
jexdżić,
jak się znudzi dalej jeździć ;) Albo opowiadać dowcipy - człowiek
zadowolony i roześmiany przestaje być sztywny i przejety swoim wygladem -
zupełnie jak dziecko, siedzi wtedy naturalnie i luźno.
Masz racje! Tylko do tego potrzeba normalnego, milego instruktora i

reszty towarzystwa:))

Instruktorka jest miła. A konie to inna sprawa... Dziś dla odmiany wsiadłem
na tego co nie ma hamulców (powyścigowy)
W porównaniu do upartego, szło mi nawet nawet. I anglezowało mi się
lepiej... tylko ta z kolei jest dosyć płochliwa i zaliczyłem kilka jazd w
koralu bez trzymanki z perspektywą bliskiego kontaktu trzeciego stopnia z
ziemią... ale jakoś się udało. Podsumowując - z czasem.. byle do przodu ;)

R.






Ewa

Posted: 18 Cze 2006 11:16:28




Dziś dla odmiany wsiadłem
na tego co nie ma hamulców (powyścigowy)
[...]i zaliczyłem kilka jazd w
koralu bez trzymanki z perspektywą bliskiego kontaktu trzeciego stopnia z
ziemią...

Oddac do mechanika, bo taki bez hamolcow to zagrozenie dla innych
uzytkownikow ujezdzalni.

Ewa





Robert

Posted: 18 Cze 2006 21:06:43



Ewa
Napisał(a):
Dziś dla odmiany wsiadłem
na tego co nie ma hamulców (powyścigowy)
[...]i zaliczyłem kilka jazd w
koralu bez trzymanki z perspektywą bliskiego kontaktu trzeciego stopnia z
ziemią...
Oddac do mechanika, bo taki bez hamolcow to zagrozenie dla innych

uzytkownikow ujezdzalni.
Ewa

Właśnie dzisiaj z nudów jeden mechanik się za klaczkę zabrał...

R.






Ewa

Posted: 19 Cze 2006 06:03:17





Właśnie dzisiaj z nudów jeden mechanik się za klaczkę zabrał...


Zyje jeszcze? ( mechanik, nie klaczka).

Ewa





Tomator

Posted: 19 Cze 2006 10:07:02



Użytkownik "Nina"

wszystko na nic, jak nie ma równowagi i luzu.

O, właśnie.
Kiedy człowiek swój środek ciężkości ma gdzie indziej niż nad linią łączącą
strzemiona, wówczas unoszżc się przy anglezowaniu traci równowagę. Gdy ten
środek jest za bardzo z tyłu - nogi prostują się w kolanach, jakby się
chciały odepchnąć od ziemi podtrzymując równowagę. Ale tam nie ma ziemi...

W zasadzie nie ma złotego środka na rozluźnienie

W zasadzie to może pavulonik? Ale nie polecam. ;)





Robert

Posted: 19 Cze 2006 18:55:00



Ewa
Napisał(a):
Właśnie dzisiaj z nudów jeden mechanik się za klaczkę zabrał...
Zyje jeszcze? ( mechanik, nie klaczka).

Ewa

Mechanik jest profesjonalistką (czyli raczej.. mechaniczka?? :P) Spodobało
się jej że klaczka nie ma hamulców i doszła do wniosku że ją nauczy. Po 40
min jazdy, konik zaczął się zachowywać w miarę normalnie :D

R.






Ewa

Posted: 19 Cze 2006 19:12:19





Mechanik jest profesjonalistką (czyli raczej.. mechaniczka?? :P) Spodobało
się jej że klaczka nie ma hamulców i doszła do wniosku że ją nauczy. Po 40
min jazdy, konik zaczął się zachowywać w miarę normalnie :D

Powodem bylo wyczerpanie fizyczne konika, czy tez nabranie madrosci
przez tegoz konika?

Ewa





Robert

Posted: 19 Cze 2006 19:46:08



Napisał(a):
Mechanik jest profesjonalistką (czyli raczej.. mechaniczka?? :P)
Spodobało się jej że klaczka nie ma hamulców i doszła do wniosku że ją
nauczy. Po 40 min jazdy, konik zaczął się zachowywać w miarę normalnie :D
Powodem bylo wyczerpanie fizyczne konika, czy tez nabranie madrosci

przez tegoz konika?
Ewa

Raczej zrozumienie, ze jazda na kontakcie wcale nie musi byc nieprzyjemna.
Bo to byl podstawowy problem.

R.






j.disterheft

Posted: 19 Cze 2006 23:41:55



Bu... nie potrafię ich utrzymać przy koniu.

Mam tendencje do odsuwania nóg od konia podczas anglezowania :(

90% początkujących ją ma.
Mogę się założyć, że Twoje nogi są generalnie za bardzo
wysunięte do przodu.
Nie masz się zupełnie czym przejmować, bo prawie wszyscy na tym
etapie walczą z dosiadem fotelowym. Odstające łydki to jeden z
niepożądanych efektów ubocznych.
Chodzi o to, że nogi zamiast być pod Tobą są przed Tobą.
Jak sprawdzić, czy naprawdę tak jest?
Zrób sobie zdjęcie w kłusie. Takie idealnie z profilu (oczywiście
ujęta cała sylwetka konia i jeźdźca, a nie profil któregokolwiek z
wymienionych).
Twoje ucho, łokieć, biodro i pięta powinny się znajdować w jednej,
pionowej linii prostej.
Podejrzewam, że na zdjęciu w jednym pione będzie ucho, łokieć i
biodro, a w drugiej (bardziej z przodu) kolano i pięta.
Dlaczego tak nie może być?
Usiądź okrakiem na krześle (oparcie między nogami). Ustaw stopy na
ziemi dokładnie pod sobą (w tej pionowej linii). Wstań. Proste?
Usiądź znów i wysuń stopy do przodu. Tak jakbyś siedział na
krześle normalnie, tylko z rozstawionymi szerzej nogami. Wstań.
Hehe...
Im bardziej z przodu masz nogi, tym bardziej nie da się wstać.
No, da się, łapiąc oparcie krzesła i podciągając na rękach.

Każdemu na początku kariery jeździeckiej jest trudno cofnąć nogi,
bo trzeba rozciągnąć ścięgna i mięśnie, których fizjologiczne
bardzo mało używamy.
Problem polega na tym, że nie chodzi o zgięcie nogi w kolanie, a o
cofnięcie całej nogi - w biodrze.
Jak to zrobić?
Na początku jazdy, w stępie wyjmij nogi ze strzemion i spróbuj
cofnąć nogi maksymalnie do tyłu i w dół. Ułożenie łydki jest w
tym momencie zupełnie nie istotne. Cofaj i w dół, cofaj i w dół,
do przesady. To może nawet zaboleć, ale po kilku minutach stępa w
takiej pozycji, po włożeniu nóg w strzemiona otrzymujemy wspaniały
głęboki dosiad i idealnie przyłożoną do konia łydkę.
Oczywiście warunkiem sukcesu są idealnie dopasowane strzemiona i
stopy oparte o nie dokładnie na śródstopiu.
Ten numer z monetami, papierkami, lub czymkolwiek, to tylko test, a nie
sposób w jaki należy ćwiczyć.
Pozdrawiam.
Julia.
gg 2504207
_______________________________
http://konika-ericka.blog.onet.pl/
_______________________________





Robert

Posted: 21 Cze 2006 04:31:30



Napisał(a):
Znaczy jak? Środstopie jest w najszerszym miejscu stopy, do palców
jeszcze daleko jak dla mnie. Chociaż zależy czyjej stopy... taka
kobieca lub dziecięca stópka to co innego... Zakładam, że szanowny
kolega Robert ma numer buta między 42 a 46, więc od śródstopia do
palców jest jeszcze kilka centymetrów. Z jednej strony miejsce
pobliskie, a jednak dalekie, bo jesli strzemię nie jest idealnie pod
śródstopiem, to nie ma się idealnej równowagi.

Śródstopie raczej jest tą częścią stopy, gdzie masz charakterystyczne
wgłębienie w podeszwie (nie masz jak masz patfusa). Najszersze miejsce stopy
(jak tak sobie patrzę na moje kajaki 46) jest dokładnie w miejscu umocowania
paliczków (linia stawów paliczków) - odpowiedniki kłykci na rękach, których
nie widać

Co złego, to nie ja w każdym razie, nie przejmuj się Robercie,
trening czyni miszcza! :-)

No ba.. nawet końskie nocne koszmary mnie nie zniechęcają.

R.






j.disterheft

Posted: 21 Cze 2006 10:48:17



Śródstopie raczej jest tą częścią stopy, gdzie masz charakterystyczne
wgłębienie w podeszwie (nie masz jak masz patfusa). Najszersze miejsce stopy
(jak tak sobie patrzę na moje kajaki 46) jest dokładnie w miejscu umocowania
paliczków (linia stawów paliczków) - odpowiedniki kłykci na rękach, których
nie widać

W takim razie strzemię ma być pod linią stawów paliczków.
(Mnie całe życie uczyli, że to śródstopie i ja też tak powtarzam
bez zastanowienia. Czy jesteś tego pewien?)
(A przy okazji (skoro jesteś taki dobry z anatomii) zadam Ci zagadkę:
Gdzie koń ma kolano? :-) )

Co złego, to nie ja w każdym razie, nie przejmuj się Robercie,
trening czyni miszcza! :-)

No ba.. nawet końskie nocne koszmary mnie nie zniechęcają.

Mi się śniło że konie uciekły do lasu. Cieszyłabym się, gdyby
nie fakt, że lasu uczęszczanego przez myśliwych.
Pozdrawiam.
Julia.
gg 2500207
______________________________
http://konika-ericka.blog.onet.pl/
______________________________





Tomator

Posted: 21 Cze 2006 14:42:20



Użytkownik "Robert":

No ba.. nawet końskie nocne koszmary mnie nie zniechęcają.

Zważajac na fakt, że NIGHTMARE to w wolnym przekładzie NOCNA KOBYŁA...

...tego rodzaju odporność jest niewątpliwie przydatna.





Robert

Posted: 21 Cze 2006 19:16:59



Napisał(a):
W takim razie strzemię ma być pod linią stawów paliczków.
(Mnie całe życie uczyli, że to śródstopie i ja też tak powtarzam
bez zastanowienia. Czy jesteś tego pewien?)
(A przy okazji (skoro jesteś taki dobry z anatomii) zadam Ci zagadkę:
Gdzie koń ma kolano? :-) )

http://anatomy.ib.amwaw.edu.pl/edu/czlek/czlekosteo_kd_07.jpg
kości od I-V tworzą właśnie śródstopie. Najszerszy punkt jest mniej więcej w
okolicach przeprowadzenia druta.

Ad końskiego kolana. Bez szperania w necie, na chłopski rozum i pamiętając
lekcje biologii i zdroworozsądkowe ewolucyjne podejście do problemu: kolanem
nie jest to co wygląda na kolano (a pewnie jest to odpowiednik stawu
skokowego/kostki?) A stawiam że jest to część wysoko, w okolicach
hmmm.uda/żeber tylnej nogi.

Kurcza nie wiem jak opisać.... a teraz popatrzmy:

http://koniebyjustyna.w.interia.pl/bud2.jpg
ha... jestem z siebie dumny: nr 12.

Robert






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Online: Odwiedzający - 6
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 67 [9 Mar 2010 22:14:36]
Odwiedzający - 67 / + - 0

Czas ładowania strony (sek.): 0.569
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety°
sport° bez przesady


  • Hydrografika - ktos probowal?
  • "Jesteśmy w stanie naprawić najbardziej pogięte i połamane ramy, a dzięki nowej technologii lakierowania dajemy gwarancję na wytrzymałość i na nierozpoznawalność naprawianych elementów." Ze niby taki lakier ze rame utrzyma ? nie, nie - ...
    wiecej
  • seksualność
  • Ja wierzę w kobiety. I nawet dość często mam okazje utwierdzać sie w tej wierze. Ale... jest taki rodzaj mrowienia między udami który zapewnić może tylko gsxr. Amen. KJ AE GSXR 2K1 "Angry Sky" ...
    wiecej