° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka °

Dokocenie cd

Fubi: / Koty / Dokocenie cd
Autor Wiadomość
Marcin Gil

Posted: 17 Maj 2007 15:42:02



No i mam kocisię miauleństwo.

I jest problem: Bazylia jest tak zbulwersowana
i zdenerwowana, że momentami nie daje się pogłaskać
tylko warczy, drapie i gryzie.

I co z tym zrobić? Miauleństwo sobie śpi tylko..

Marcin +1.5




Ninik

Posted: 17 Maj 2007 17:29:05



No i mam kocisię miauleństwo.

I jest problem: Bazylia jest tak zbulwersowana
i zdenerwowana, że momentami nie daje się pogłaskać
tylko warczy, drapie i gryzie.

I co z tym zrobić? Miauleństwo sobie śpi tylko..

To normalne na początek,
przy swoich siedziałem zamknięty w pokoju i patrzyłem co robią nie
pozwalając na bitkę,
trwało to tydzień zanim przestały syczeć na siebie, mogły jeść razem z
miski i w ogóle. Potem już nie dochodziło do walk chyba że chciały obie
się bawić po prostu.
A na noc jak już się tolerowały to musiały spać razem w transporterze i
chodź początkowo im się nie podobało to jednak bardzo szybko się musiały
do siebie przyzwyczaić i polubić :)
Dzisiaj przytulają się do siebie, bawią się, a nawet jedno drugie bronić
chce.

Ale do tego musi minąć trochę czasu, muszą stoczyć kilka walk, posyczeć
sobie na siebie i w ogóle.
Jak bym miał kolejnego kotka i musiał go nauczyć to bym znów zamknął się
w pokoju i nie pozwolił się mu schować, jak by poznał otoczenie to
dopuściłbym do tego po kolei koty żeby sobie się poznawały, ale nie
pozwolił im się prać. Z czasem na pewno byłoby okej :) Nawet dzikunki
udawało się oswajać co dopiero inne :)




PK

Posted: 17 Maj 2007 17:24:31



No i mam kocisię miauleństwo.
I jest problem: Bazylia jest tak zbulwersowana
i zdenerwowana, że momentami nie daje się pogłaskać
tylko warczy, drapie i gryzie.
I co z tym zrobić? Miauleństwo sobie śpi tylko..

spokojnie czekać, jak można głaskać i czekać aż między sobą to wyjasnią.
Moje czasem dalej się tłuką, starszy odchodzi od miski z której zaczyna jeść
młody, a są juz razem dwa lata. O prychaniu nie wspominam. To wcale nie
przeszkadza im urządzać wzajemne gonitwy czy lizanie.
P.





Marcin Gil

Posted: 17 Maj 2007 21:05:10



Dzięki wszystkim - pocieszyliście nas.

Baz (8 miesięcy) syczy potwornie na małą (2 miesiące),
ciągle warczy, a na Żonę (która przyniosła małą)
skacze z pazurami i warczy.

Jestem jednak dobrej myśli!

Fotki małej
http://marcin.gilowie.pl/galeria/g/kociaki/bezimienna/

Długi link, jutro spróbuję skrócić to jakoś sensownie



Gośka

Posted: 17 Maj 2007 21:15:33




Baz (8 miesięcy) syczy potwornie na małą (2 miesiące),

A skąd wzięliście takie maleństwo?

ciągle warczy, a na Żonę (która przyniosła małą)
skacze z pazurami i warczy.

To szybko wkradaj się w łaski Bazylii. Będzie tylko Twoja. ;)

Jestem jednak dobrej myśli!

I tak trzymaj. Na pewno będzie dobrze.

Fotki małej
http://marcin.gilowie.pl/galeria/g/kociaki/bezimienna/

Mała jest śliczna.
Czy mi się wydaje, czy przy brzegach łatek
przebija nieśmiała rudość?


Gośka




Marcin Gil

Posted: 18 Maj 2007 06:25:21



Mała jest śliczna.
Czy mi się wydaje, czy przy brzegach łatek
przebija nieśmiała rudość?


A przyjrzę się - to mogą być przetworzone szumy z aparatu (bo i ciemno w
mieszkaniu jak na fotki).

Miałem nadzieję, że kicia będzie za 1-1.5 miesiąca, ale właściciele
uparli się na rozdanie wszystkich kociąt lub uśpienie.

Wzięliśmy. I teraz mamy kłopot jeśli będziemy chcieli sterylizować Baz
w ciągu najbliższych 2 tygodni.. Kołnierz na pewno będzie obowiązkowy :S

-Marcin




Gośka

Posted: 18 Maj 2007 07:25:21




Miałem nadzieję, że kicia będzie za 1-1.5 miesiąca, ale właściciele
uparli się na rozdanie wszystkich kociąt lub uśpienie.

Nic nie powiem, bo słów brakuje.
Może podpowiedzcie tym ludziom, żeby wysterylizowali
kocicę.

Wzięliśmy. I teraz mamy kłopot jeśli będziemy chcieli sterylizować Baz
w ciągu najbliższych 2 tygodni.. Kołnierz na pewno będzie obowiązkowy :S

Myślę, że sam kaftanik wystarczy. Nie jest on, co prawda,
ulubionym strojem kocic, ale jest lepszy od kołnierza.


Gośka




Marcin Gil

Posted: 18 Maj 2007 11:47:27



Myślę, że sam kaftanik wystarczy. Nie jest on, co prawda,
ulubionym strojem kocic, ale jest lepszy od kołnierza.


O! I ten pomysł podoba mi się bardzo.


-Marcin +2

PS. Kurde, jak fajnie jest z tym +2 :D




Gośka

Posted: 18 Maj 2007 19:14:23




PS. Kurde, jak fajnie jest z tym +2 :D

Nie zdziw się, jak z +2 zrobi Wam się +3.
Koty lubią takich zachwyconych nimi. :)

A jak Bazylia, już się trochę pogodziła z Maleńką?


Gośka




Marcin Gil

Posted: 19 Maj 2007 09:36:31



A jak Bazylia, już się trochę pogodziła z Maleńką?

Baz mruczy tylko i czasem łapą popchnie, ale jest zdecydowanie lepiej.


PS. I skróciłem link do kociej galerii :)
Oba są pod kociaki.gilowie.pl



Marcin Gil

Posted: 19 Maj 2007 10:54:32




No i mam kocisię miauleństwo.

Mała ma już imię: Melisa.

Mamy zatem Bazylię i małą Melisę :)

Ale jest problem. Swego czasu Baz mocno gryzła i drapała
w czasie zabawy - zwłaszcza tylnimi łapkami jak wierzgała.
Trochę jej to przeszło, ale teraz wróciło i mam całą rękę pooraną.
Nie sądzę, że jest to sprawa stresu, bo akurat mała śpi
a Baz była w miarę spokojna (razem się już bawią).

Jak sobie radzicie z takim gryzieniem i drapaniem?
Bicie odpada - czasem trzepnę ją po łapie i krzyknę "chowaj pazury";
czasem trzepnę lekko w łepetynę i powiem "chowaj zęby" - ale to wszystko.
Wrzeszczenie też średnio pomaga..




Anka

Posted: 18 Maj 2007 22:17:41





No i mam kocisię miauleństwo.

Mała ma już imię: Melisa.

Mamy zatem Bazylię i małą Melisę :)

Ale jest problem. Swego czasu Baz mocno gryzła i drapała
w czasie zabawy - zwłaszcza tylnimi łapkami jak wierzgała.
Trochę jej to przeszło, ale teraz wróciło i mam całą rękę pooraną.
Nie sądzę, że jest to sprawa stresu, bo akurat mała śpi
a Baz była w miarę spokojna (razem się już bawią).

Jak sobie radzicie z takim gryzieniem i drapaniem?
Bicie odpada - czasem trzepnę ją po łapie i krzyknę "chowaj pazury";
czasem trzepnę lekko w łepetynę i powiem "chowaj zęby" - ale to wszystko.
Wrzeszczenie też średnio pomaga..

Odczepiamy kocie pazury, delikatnie, acz stanowczo odstawiamy futrzysko na
podłogę, mówiąc "drapiesz i nie będę się z tobą bawić", obrażamy się i
idziemy do swoich zajęć. Na jakiś czas pomaga, potem trzeba powtarzać. Ale
to jednak sprawa stresu - Bazylia pewnie wciąż jest podenerwowana z powodu
nowej lokatorki, nawet, jeśli zaczęły się bawić (gratuluję! :-). Nic to,
przejdzie jej, tylko trzeba przeczekać parę tygodni.

Pozdrawiam,
Anka




Marcin Gil

Posted: 19 Maj 2007 19:42:45



to jednak sprawa stresu - Bazylia pewnie wciąż jest podenerwowana z powodu
nowej lokatorki, nawet, jeśli zaczęły się bawić (gratuluję! :-). Nic to,
przejdzie jej, tylko trzeba przeczekać parę tygodni.


W tej chwili Melisa narkotyzuje się wkładając łebek w panciowe
buty a Bazylia pilnuje młodszej siostry.
Jeszcze z tydzień i myślę, że będzie dwukotowe szaleństwo w domu :)




Gośka

Posted: 19 Maj 2007 20:04:20




Jak sobie radzicie z takim gryzieniem i drapaniem?
Bicie odpada - czasem trzepnę ją po łapie i krzyknę "chowaj pazury";
czasem trzepnę lekko w łepetynę i powiem "chowaj zęby" - ale to wszystko.
Wrzeszczenie też średnio pomaga..

Kiedy widać, że maluch zabiera się na serio do drapania
i gryzienia, to czasami pomaga odwrócenie uwagi,
np. zaszeleszczenie czymś lub rzucenie zabawką, żeby
odwrócić uwagę kociaka od gryzienia.
A dopóki jest to jeszcze maluch, to odczepić od kończyny,
którą on (przepraszam, ona) maltretuje, wstać i odejść.
Starszemu kotu, wraz z wiekiem, przybywa łap i paszcz,
więc jak się go za młodu nie oduczy, to w starszym wieku
jest to prawie niemożliwe.
I pod żadnym pozorem nie ruszać nogami pod kołdrą! ;)


Gośka




Anka

Posted: 19 Maj 2007 21:43:35




to jednak sprawa stresu - Bazylia pewnie wciąż jest podenerwowana z
powodu
nowej lokatorki, nawet, jeśli zaczęły się bawić (gratuluję! :-). Nic to,
przejdzie jej, tylko trzeba przeczekać parę tygodni.


W tej chwili Melisa narkotyzuje się wkładając łebek w panciowe
buty a Bazylia pilnuje młodszej siostry.
Jeszcze z tydzień i myślę, że będzie dwukotowe szaleństwo w domu :)


Cudnie! :-) Zatęsknisz jeszcze za błogim spokojem, albo i nie :-) Jak moje
koty chorowały i panowała w domu cisza, czułam się fatalnie. Teraz cała
piątka wariuje (szczęśliwie pod nami jest jakas firma, w nocy zamknięta),
i dopiero czuję, jaka to wielka frajda - mieć w pokoju pięć rozbawionych
kotów. Gdyby ktoś mi to powiedział pół roku temu, nie uwierzyłabym :-) I
nie uwierzyłabym, że piątka kotów pozbieranych z różnych miejsc tak
fantastycznie się ze sobą dogada. I w dodatku nie zdemoluje mieszkania :-)

Pozdrawiam,
Anka




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Online: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 67 [9 Mar 2010 22:14:36]
Odwiedzający - 67 / + - 0

Czas ładowania strony (sek.): 0.408
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety°
sport° bez przesady


  • Pochwała - Hubert z załogš motogumy.pl
  • O, ktos do Hubiego w koncu w celu zmiany opon podjechal :) -- Lukasz Transalp XL650V, WAW
    wiecej
  • Prostowanie aluminiowych felg
  • Wiec pytanie jest nastepujace: jakie niesie za soba niebezpieczenstwo jazdy na prostowanych felgach? Czy da sie to zrobic dobrze tak zeby pozniej nie zrobic sobie kuku? Czytalem o jakims przeswietlaniu przed/po prostowaniu w celu znalezienia mikropekniec...
    wiecej