° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka °

Data śmierci

Fubi: / Ezoteryka / Data śmierci
Autor Wiadomość
Marcin

Posted: 15 Sier 2006 18:54:43



Nie wiem czy powinienem pisać o tym, ale ...
Kiedyś, gdy leciał wieczorami program ezoteryczny w ITV zadzwoniłem i
zadałem pewne pytanie wróżce, mianowicie aby podała mi datę mojej śmierci.
Wróżka popatrzyła w karty na chwile zamilkła i powiedziała, że nie powie mi
daty śmierci bo sprowadziło by to na mnie i na nią złe moce. Dodała tylko,
że będę żył jeszcze długo.
Czy ona rzeczywiście znała moją datę śmierci?
Czy bała się o moją psychikę gdybym poznał swój koniec?
Czy rzeczywiście mogło to ściągnąć coś negatywnego na nią i na mnie?
Ja osobiście próbowałem ją zapewnić, że to jest na moją odpowiedzialność i
że jestm odpowiednio silny moralnie.
Inna wróżka, której zadałem to samo pytanie wyczytała z kart, że ponieważ
interesuje się dość dużo ezoteryką to powinienem już sam znać kiedy kopne w
kalendarz.






Misiokles

Posted: 15 Sier 2006 22:42:48




Nie wiem czy powinienem pisać o tym, ale ...
A dlaczego by nie :)


Kiedyś, gdy leciał wieczorami program ezoteryczny w ITV zadzwoniłem i
zadałem pewne pytanie wróżce.
Masz za dużo pieniędzy :-D


mianowicie aby podała mi datę mojej śmierci
Ale nawet za górę złota nikt tego Ci nie powie


Wróżka popatrzyła w karty na chwile zamilkła
Myślała co by tu naprędce wymyślić :)


i powiedziała, że nie powie mi
daty śmierci bo sprowadziło by to na mnie i na nią złe moce. Dodała tylko,
że będę żył jeszcze długo.
Moze to jakas była dyplomatka, tak, na bank :)


Czy ona rzeczywiście znała moją datę śmierci?
Tak jak numery w totka


Czy bała się o moją psychikę gdybym poznał swój koniec?
Jakąś odpowiedzialność pewnie posiada


Czy rzeczywiście mogło to ściągnąć coś negatywnego na nią i na mnie?
I tak Cie naciągnęła na ładnych kilka zł :)


Ja osobiście próbowałem ją zapewnić, że to jest na moją odpowiedzialność i
że jestm odpowiednio silny moralnie.
Kozak :-D


Inna wróżka, której zadałem to samo pytanie wyczytała z kart, że ponieważ
interesuje się dość dużo ezoteryką to powinienem już sam znać kiedy kopne
w

kalendarz.
No i po co Ci to? Jesli bys sie dowiedział ze za np.40 lat to co, chciałbys

zyc z takim odliczaniem tyle czasu? Bo wątpię byś tą datę zapomniał.
Nieświadomi żyją dłużej ;)






promyczka

Posted: 16 Sier 2006 19:03:19




Ja osobiście próbowałem ją zapewnić, że to jest na moją odpowiedzialność i
że jestm odpowiednio silny moralnie.

Jejku... dlaczego chcesz to wiedzieć?! :)



M



Numi

Posted: 16 Sier 2006 20:00:36



Jejku... dlaczego chcesz to wiedzieć?! :)

Żeby wiedzieć, kiedy pożyczyć od znajomych znaczną sumę pieniędzy ^^





grzech

Posted: 16 Sier 2006 20:03:17




Jejku... dlaczego chcesz to wiedzieć?! :)
Żeby wiedzieć, kiedy pożyczyć od znajomych znaczną sumę pieniędzy ^^


nienienie... żeby się ubezpieczyć na znaczną sumę pieniędzy ;)



grzech



Marcin

Posted: 16 Sier 2006 20:24:42



Jejku... dlaczego chcesz to wiedzieć?! :)
Hmm, ponieważ nie boję się śmierci i naprawdę nic by to nie zmieniło gdybym

wiedział kiedy wykituję. Ot po prostu taka informacja.
Wyrok wydany, lecz termin nie podany.
No właśnie, a z totolotkiem to któregoś razu pewna wróżka z kolei jak ją

zapytałem o numery popatrzyła się na mnie jak na ... i powiedziała że jakby
znała te numery to sama by zagrała i nie zmyślała by innym ich przyszłości
za jakąś marną kasę.






promyczka

Posted: 16 Sier 2006 22:50:16




Jejku... dlaczego chcesz to wiedzieć?! :)
Hmm, ponieważ nie boję się śmierci i naprawdę nic by to nie zmieniło

gdybym
wiedział kiedy wykituję. Ot po prostu taka informacja.
Wyrok wydany, lecz termin nie podany.

Weź pod uwagę że czasem trudno przewidzieć reakcję na taką wrózbę,
zwłaszcza jeśli odpowiedź jest inna niż ta której podświadomie oczekujesz.
Pomijam fakt że przyszłość może przynieść coś takiego że odejście z tego
świata
będzie ostatnią myślą w Twojej głowie, a wtedy świadomość na temat końca
może obrócić się w innym kierunku.
Do tego dochodzi fakt że moim zdaniem nikt nie jest w stanie tego
przewidzieć... i tak ważnej sprawy nie wolno nikomu powierzać. Nie wolno.
Nie drąż tego tematu, ładnie Cię proszę.

No właśnie, a z totolotkiem to któregoś razu pewna wróżka z kolei jak ją

zapytałem o numery popatrzyła się na mnie jak na ... i powiedziała że
jakby
znała te numery to sama by zagrała i nie zmyślała by innym ich przyszłości
za jakąś marną kasę.

Z autopsji wiem że szybciej trafisz te numerki wsłuchując się w siebie i w
podświadomość.
Kiedyś testowo stawiałam dla kogoś karty na totka : )), ale nie sprawdziłam
czy zgadzało się to z prawdą. Można próbowac chyba, nie wiem, nie mam jakos
zdania bo nigdy mnie to nie pociągało :)

pozdrawiam



Chiron

Posted: 17 Sier 2006 11:43:41




Nie wiem czy powinienem pisać o tym, ale ...
Witam!

Może to nie dokładnie na temat- jednak jeśli chcesz znać datę swojej
naturalnej smierci- to są przecież na to sposoby. Spotkałem ludzi (sam nie
miałem odwagi)- którzy ją poznali- i twierdzą, że od tej chwili zyje im się
lepiej, pełniej. Ja uważam, ze do wszystkiego trzeba dorosnąć, a ja chyba do
tego jeszcze nie dorosłem:-). Jakie to sposoby? Pisał o tym deMello,
Castaneda, a także Coelho- żeby wymienić najpopularniejsze chyba pozycje
książkowe. Śmierć to przecież nasz towarzysz- od momentu poczęcia. Nie ma
sensu (tak, jak robi to nasza cywilizacja) jej zamilczać- lepiej się z nią
zaprzyjaźnić.
Oczywiście- ktoś, kto zna datę swojej śmierci ma taką samą możliwość, żeby
zginąć śmiercią nienaturalną, jak każdy inny człowiek. Chodzi o tę datę, do
której dochodzą ludzie, którym życie jest naprawdę miłe:-)

serdecznie pozdrawiam
Chiron






alcatras

Posted: 19 Sier 2006 18:23:31




co do wiadomości swojej daty śmierci, jeżeli znasz sie troche na
magii...to bardzo dobrze wiesz o tym ze niektóre zyczy mozemy sami
spowodować....

my to nazywamy czarami...a cała prawda tkwi w naszej głowie....to my
prowokujemy niektóre zeczy które nam sie przytrafija w życiu
codziennym...i my też wiemy kiedy kopniemy w kalendarz....tylko nikt
znas tej myśli do siebie nie dopuszcza......





grazka 44de

Posted: 23 Sier 2006 08:42:54



Witaj Marcin

Jestem od 2 lat w temacie energii duchow.

I ja mam osobe ktora moge o wiele zapytac, lecz ona zawsze mowi, ze do
prawdy i potrzebnych ci informacji mozesz tylko i wylacznie dojsc SAM.

Niektore wrozki nie zdaja sobie sprawy, jaka krzywde robia w postepie
rozwoju twojej ososbowosci i Twojego kola reinkarnacyjnego przekazujac
ew.przyszle fakty z Twojego zycia.

Ta Pani, ktora ty zapytales ma wiele rozsadku i rowniez wie jak energie
duchow dzialaja.Ty sam jestes duchem UCIELESNIONYM , stad bardzo
krzywdzace jest CIEBIE ograniczac taka informacja.
Gdybysmy wiedzieli wszystko na przod to nie byloby POSTEPU a jedynie
oczekiwanie na ew CUDY

Pozdrawiam.Grazka z Frankfurtu
Nie wiem czy powinienem pisać o tym, ale ...
Kiedyś, gdy leciał wieczorami program ezoteryczny w ITV zadzwoniłem i
zadałem pewne pytanie wróżce, mianowicie aby podała mi datę mojej śmierci.
Wróżka popatrzyła w karty na chwile zamilkła i powiedziała, że nie powie mi
daty śmierci bo sprowadziło by to na mnie i na nią złe moce. Dodała tylko,
że będę żył jeszcze długo.
Czy ona rzeczywiście znała moją datę śmierci?
Czy bała się o moją psychikę gdybym poznał swój koniec?
Czy rzeczywiście mogło to ściągnąć coś negatywnego na nią i na mnie?
Ja osobiście próbowałem ją zapewnić, że to jest na moją odpowiedzialność i
że jestm odpowiednio silny moralnie.
Inna wróżka, której zadałem to samo pytanie wyczytała z kart, że ponieważ
interesuje się dość dużo ezoteryką to powinienem już sam znać kiedy kopne w
kalendarz.





Ormianin

Posted: 23 Sier 2006 09:33:38



23 Aug 2006 01:42:54 -0700, na alt.pl.magia-ezoteryka, grazka 44de


Ta Pani, ktora ty zapytales ma wiele rozsadku i rowniez wie jak energie
duchow dzialaja.Ty sam jestes duchem UCIELESNIONYM , stad bardzo
krzywdzace jest CIEBIE ograniczac taka informacja.
Gdybysmy wiedzieli wszystko na przod to nie byloby POSTEPU a jedynie
oczekiwanie na ew CUDY

Zaraz, zaraz... czy Wy wszyscy wierzycie ze ludzkie zycie jest az tak
zdeterminowane ze mozna wylapac kazdy fakt z przyszlosci? Nasze zycie
uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje, a wrozki z kartami
tarota to Panie ktore zarabiaja na zycie kabala wyssana z palca




Chiron

Posted: 23 Sier 2006 10:51:35




23 Aug 2006 01:42:54 -0700, na alt.pl.magia-ezoteryka, grazka 44de
Zaraz, zaraz... czy Wy wszyscy wierzycie ze ludzkie zycie jest az tak
zdeterminowane ze mozna wylapac kazdy fakt z przyszlosci?
Jestem przekonany, że tylko osoba Przebudzona jest w stanie całkiem

samodzielnie kierować swym losem. Gdyby np Kain poszedł do wyroczni, ta by
mu powiedziała, że zabije Abla. Bógł mu powiedział, że to on ma zapanować
nad grzechem (który u jego drzwi stoi, o ile pamiętam). Jednak Kain nie był
osobą Przebudzoną- poszedł więc i zamordował Abla.

Nasze zycie
uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje, a wrozki z kartami
tarota to Panie ktore zarabiaja na zycie kabala wyssana z palca
To Twój pogląd.. IMO- na tej grupie raczej rzadki.

pozdrawiam
Chiron






mr.all

Posted: 23 Sier 2006 12:34:05



Zaraz, zaraz... czy Wy wszyscy wierzycie ze ludzkie zycie jest az tak
zdeterminowane ze mozna wylapac kazdy fakt z przyszlosci?

Niektorzy nazywaja to kuciem wlasnego losu..;-)))

Nasze zycie uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje,

Pytanie tylko: kto je ksztaltuje i formuje?

a wrozki z kartami tarota to Panie ktore zarabiaja na zycie kabala wyssana
z palca


Nieprawda w tym uogolnieniu.
Osobiscie mialem przypadek, gdy jedna pani kartami mi wywrozyla przyszlosc.
Dokladnosc byla zadziwiajaca.
Zeby uscislic powiem tak:
- najpierw bylo ogolne stwierdzenie: wyjedziesz niespodziewanie - na jakies
6 miesiecy przed; wrozka byla zdziwiona, ze oponowalem, bo wlasnie
zakonczylem okres wyjazdow.
- gdy wyjazd rzeczywiscie stawal sie faktem, wrozba okreslila ok. 10 waznych
elementow zwiazanych z wyjazdem i *wszystkie* sie sprawdzily.
--

ALOHA
==Czes;-)






Marcin

Posted: 23 Sier 2006 15:17:18



Jestem od 2 lat w temacie energii duchow.

Interesująca dziedzina nieprawdaż ?

I ja mam osobe ktora moge o wiele zapytac, lecz ona zawsze mowi, ze do
prawdy i potrzebnych ci informacji mozesz tylko i wylacznie dojsc SAM.

To już wiem i w większości że tak powiem już doszedłem, jedynie mam problem
z odczytaniem tej daty.

Niektore wrozki nie zdaja sobie sprawy, jaka krzywde robia w postepie
rozwoju twojej ososbowosci i Twojego kola reinkarnacyjnego przekazujac
ew.przyszle fakty z Twojego zycia.

Mnie osobiście to krzywdy nie robi i nie zrobi. Po prostu traktuje to jako
informację i nie mam nawet ochoty wpływać lub zmieniać swój bieg życiowy
wiedząc to czy tamto.

Ta Pani, ktora ty zapytales ma wiele rozsadku i rowniez wie jak energie
duchow dzialaja.

Nie przeczę, że ta Pani ma wiele rozsądku i wiele wie ale jeśliby znała moją
datę śmierci materialnej również wiedziałaby, że taka informacja mi
absolutnie nie zaszkodzi i nic nie zmieni w moich cyklach reinkarnacyjnych
ani nie obciąży karmicznie a znając moją wewnętrzną siłe psychiki i mój stan
moralny podałaby mi tą datę bez wahania.

Ty sam jestes duchem UCIELESNIONYM , stad bardzo
krzywdzace jest CIEBIE ograniczac taka informacja.
Gdybysmy wiedzieli wszystko na przod to nie byloby POSTEPU a jedynie
oczekiwanie na ew CUDY

Mam tą świadomość, że wiele osób taką wiedzę nie wykorzystuje do swojego
szlifowania charakteru czy postępu duchowego lecz tylko do korzyści
materialnych lub robieniu interesów kosztem innych tym samym krzywdząc ich.

Pozdrawiam.Grazka z Frankfurtu
Również pozdrawiam i gratuluję dość silnej aury.








grazka 44de

Posted: 23 Sier 2006 17:31:27



Witam ponownie,

pierwszy raz jestem na jakimkolwiek forum, i jest przyjemnie wiedziec,
ze to forum jest aktywne, ze ludzie czytaja.
Mam wiekie pragnienie poznac ludzi i z nimi trwac w tematach energii,
bo ozywiam w ten sposob moja wciaz zdobywana wiedze "tajemna" jak
niektorzy twierdza.

Dziekuje za wnikliwe przeczytanie mej odpowiedzi.Pozdrawiam, Grazka DE


Jestem od 2 lat w temacie energii duchow.

Interesująca dziedzina nieprawdaż ?

I ja mam osobe ktora moge o wiele zapytac, lecz ona zawsze mowi, ze do
prawdy i potrzebnych ci informacji mozesz tylko i wylacznie dojsc SAM.

To już wiem i w większości że tak powiem już doszedłem, jedynie mam problem
z odczytaniem tej daty.

Niektore wrozki nie zdaja sobie sprawy, jaka krzywde robia w postepie
rozwoju twojej ososbowosci i Twojego kola reinkarnacyjnego przekazujac
ew.przyszle fakty z Twojego zycia.

Mnie osobiście to krzywdy nie robi i nie zrobi. Po prostu traktuje to jako
informację i nie mam nawet ochoty wpływać lub zmieniać swój bieg życiowy
wiedząc to czy tamto.

Ta Pani, ktora ty zapytales ma wiele rozsadku i rowniez wie jak energie
duchow dzialaja.

Nie przeczę, że ta Pani ma wiele rozsądku i wiele wie ale jeśliby znała moją
datę śmierci materialnej również wiedziałaby, że taka informacja mi
absolutnie nie zaszkodzi i nic nie zmieni w moich cyklach reinkarnacyjnych
ani nie obciąży karmicznie a znając moją wewnętrzną siłe psychiki i mój stan
moralny podałaby mi tą datę bez wahania.

Ty sam jestes duchem UCIELESNIONYM , stad bardzo
krzywdzace jest CIEBIE ograniczac taka informacja.
Gdybysmy wiedzieli wszystko na przod to nie byloby POSTEPU a jedynie
oczekiwanie na ew CUDY

Mam tą świadomość, że wiele osób taką wiedzę nie wykorzystuje do swojego
szlifowania charakteru czy postępu duchowego lecz tylko do korzyści
materialnych lub robieniu interesów kosztem innych tym samym krzywdząc ich.

Pozdrawiam.Grazka z Frankfurtu
Również pozdrawiam i gratuluję dość silnej aury.





Ormianin

Posted: 24 Sier 2006 19:46:51





Jestem przekonany, że tylko osoba Przebudzona jest w stanie całkiem
samodzielnie kierować swym losem. Gdyby np Kain poszedł do wyroczni, ta by
mu powiedziała, że zabije Abla. Bógł mu powiedział, że to on ma zapanować
nad grzechem (który u jego drzwi stoi, o ile pamiętam). Jednak Kain nie był
osobą Przebudzoną- poszedł więc i zamordował Abla.

to tylko przypowiesc biblijna, nie wiem czy mozna Stary Testament traktowac
jako wyrocznie z "Przebudzieniem"

Nasze zycie
uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje, a wrozki z kartami
tarota to Panie ktore zarabiaja na zycie kabala wyssana z palca
To Twój pogląd.. IMO- na tej grupie raczej rzadki.


Moj poglad nie powstal z nikad... w swojej pracy "duchowej" mam widzenia
przyszlosci, ale nigdy nie udalo mi sie spojrzec w przyszlosc doslownie, od
kiedy pamietam, a ow "dar" ciganie sie za mna od dzicinstwa... zazwyczaj
postrzegam przyszlosc w mocnym powiazaniu z przeszlymi wydarzeniami...
owszem u kzdej z osob jakie mialem przyjemnosc obserwowac, widze pewien
szkielet, konstrukcje nie zmienna, stala, byc moze przeznaczona tejze
osobie, ale w szczegolnych sytuacjach postrzegam wiele rozwiazan tak jakby
kazdy mial swoj maly wybor, wiec prawdopodobnie moze go ksztaltowac
dowolnie, a co za tym idzie budowac swoja przyszlosc samodzielnie... tyle
ze wiekszosc ludzi plynie z pradem rzeki zycie i tyle...




Ormianin

Posted: 24 Sier 2006 19:52:01




Zaraz, zaraz... czy Wy wszyscy wierzycie ze ludzkie zycie jest az tak
zdeterminowane ze mozna wylapac kazdy fakt z przyszlosci?

Niektorzy nazywaja to kuciem wlasnego losu..;-)))

Nie sadze ze kazdy jest kowalem swojego losu, ale nie oznacza ze moze nim
byc :)

Nasze zycie uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje,

Pytanie tylko: kto je ksztaltuje i formuje?

Albo "co" je ksztaltuje i formuje... moje zdanie jest takie ze cala materia
i swiat ducha sa projekcia wiekszej poteznej Swiadomosci, Boga, Super Ego,
Absolutu - Ta swiadomosc moze miec dowolne nazwy...

Nieprawda w tym uogolnieniu.
Osobiscie mialem przypadek, gdy jedna pani kartami mi wywrozyla przyszlosc.
Dokladnosc byla zadziwiajaca. [...]

Ilekroc ktos probowal mi ta maja przyszlosc przepowiedziec natrafial w
blizej nieokreslone dziury... zazwyczaj pojawialy sie (nie wazne jaka
kabala, astrologia, numerologia, tarot itp.) slowa ogolne, slowa
uniwerslane, ktore mozna zawsze podciagnac pod wszystko co sie wydarzy, nie
byla to jakas szczegolna symbolika




mr.all

Posted: 25 Sier 2006 07:52:12



Nie sadze ze kazdy jest kowalem swojego losu, ale nie oznacza ze moze nim
byc :)

Kazdy czlowiek ma jakies plany, realizuje je...dla mnie to wystarczy do
stwierdzenia: jestes kowalem swojego losu. Mozemy spierac sie co najwyzej o
zakres.

Nasze zycie uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje,

Pytanie tylko: kto je ksztaltuje i formuje?

Albo "co" je ksztaltuje i formuje... moje zdanie jest takie ze cala
materia

i swiat ducha sa projekcia wiekszej poteznej Swiadomosci, Boga, Super Ego,
Absolutu - Ta swiadomosc moze miec dowolne nazwy...

kowal swego losu?;-)
Stawiajac tak sprawe przeczysz tezie o kowalu swego losu.

Ilekroc ktos probowal mi ta maja przyszlosc przepowiedziec natrafial w
blizej nieokreslone dziury... zazwyczaj pojawialy sie (nie wazne jaka
kabala, astrologia, numerologia, tarot itp.) slowa ogolne, slowa
uniwerslane, ktore mozna zawsze podciagnac pod wszystko co sie wydarzy,
nie

byla to jakas szczegolna symbolika

U mnie bylo to bardzo precyzyjnie okresolne, gdy z planu 6-miesiecznego
wyjazd nabral realnych ksztaltow.
Wczesniej w innych sprawach i nie tylko u mnie, wrozby tej pani mialy bardzo
wysoka trafnosc.
Pani zarzucila wrozenie po probach pracy z tarotem i urodzeniu trojaczkow.
--

ALOHA
==Czes;-)






Chiron

Posted: 28 Sier 2006 08:47:36






Jestem przekonany, że tylko osoba Przebudzona jest w stanie całkiem
samodzielnie kierować swym losem. Gdyby np Kain poszedł do wyroczni, ta
by
mu powiedziała, że zabije Abla. Bógł mu powiedział, że to on ma zapanować
nad grzechem (który u jego drzwi stoi, o ile pamiętam). Jednak Kain nie
był
osobą Przebudzoną- poszedł więc i zamordował Abla.

to tylko przypowiesc biblijna, nie wiem czy mozna Stary Testament
traktowac
jako wyrocznie z "Przebudzieniem"
Ja też nie wiem. Odwołałem się do tej przypowieści- bo uznałem, że każdy
pote4ncjalny interlokutor :-) ją zna.

Nasze zycie
uklada sie jak plastelina, ksztaltuje sie i formuje, a wrozki z kartami
tarota to Panie ktore zarabiaja na zycie kabala wyssana z palca
To Twój pogląd.. IMO- na tej grupie raczej rzadki.

Moj poglad nie powstal z nikad... w swojej pracy "duchowej" mam widzenia
przyszlosci, ale nigdy nie udalo mi sie spojrzec w przyszlosc doslownie,
od
kiedy pamietam, a ow "dar" ciganie sie za mna od dzicinstwa... zazwyczaj
postrzegam przyszlosc w mocnym powiazaniu z przeszlymi wydarzeniami...
owszem u kzdej z osob jakie mialem przyjemnosc obserwowac, widze pewien
szkielet, konstrukcje nie zmienna, stala, byc moze przeznaczona tejze
osobie, ale w szczegolnych sytuacjach postrzegam wiele rozwiazan tak jakby
kazdy mial swoj maly wybor, wiec prawdopodobnie moze go ksztaltowac
dowolnie, a co za tym idzie budowac swoja przyszlosc samodzielnie... tyle
ze wiekszosc ludzi plynie z pradem rzeki zycie i tyle...
Mam takie przekonanie, że napisałes to, co ja- tylko innymi słowami. Jeszcze

raz napiszę to, co ja napisałem- jak mi się zdaje, sens ten sam (trochę
rozbuduję- i nie użyję przypowieści biblijnej):
Im większa jest czyjaś świadomość- tym mniej na temat jej przyszłości może
powiedzieć kabała, tarot, wróżka etc. Osoba o niskiej świadomości- jak
napisałeś- płynie z prądem. Osoba Przebudzona może świadomie kierować swym
losem. Na temt jej przyszłości nie można powiedzieć niczego.
pozdrawiam
Chiron






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Online: Odwiedzający - 9
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 67 [9 Mar 2010 22:14:36]
Odwiedzający - 67 / + - 0

Czas ładowania strony (sek.): 0.572
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety°
sport° bez przesady


  • Hydrografika - ktos probowal?
  • "Jesteśmy w stanie naprawić najbardziej pogięte i połamane ramy, a dzięki nowej technologii lakierowania dajemy gwarancję na wytrzymałość i na nierozpoznawalność naprawianych elementów." Ze niby taki lakier ze rame utrzyma ? nie, nie - ...
    wiecej
  • seksualność
  • Ja wierzę w kobiety. I nawet dość często mam okazje utwierdzać sie w tej wierze. Ale... jest taki rodzaj mrowienia między udami który zapewnić może tylko gsxr. Amen. KJ AE GSXR 2K1 "Angry Sky" ...
    wiecej