| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| ° części - giełda samochodowa ° ATM materace ° antykwariat Warszawa - numizmatyka ° |
| Fubi: / Ezoteryka / Bóg Magii |
| Autor | Wiadomość |
| ciri
|
Posted: 3 Sty 2007 22:51:28 Spotkałem sie przy czarnej Magii z Bogiem Magii.... więc mam pytanie, czy istnieje Bóg (alternatywny byt) Magii.... co robi, jak sie nazywa itp? No i wogle czy Magia mówi coś o Bogu, czy bierze Go pod uwage, czy dla Magii Bóg istnieje, czym On jest? Aha, nie biore pod uwage rozwoju duchowego poprzez pozytywne myślenie, afirmacji itp - z magią to nie ma za wiele wspólnego |
| Butterfly
|
Posted: 4 Sty 2007 09:58:11 Spotkałem sie przy czarnej Magii z Bogiem Magii.... więc mam pytanie, czy istnieje Bóg (alternatywny byt) Magii.... co robi, jak sie nazywa itp? Stawiam że bóg magii ma na imię "sumienie". Chodzi o stopień w jakim człowiek świadomie gotowy jest wpłynąć na wolną wolę drugiej istoty, lub nagiąć naturalny bieg rzeczy. Efekty to już inna bajka, najcześciej kończy się na gadaniu. Magia to narzędzie samopoznania, choć dla niektórych magią jest to co dla innych rzeczą naturalną. MC -- Każda droga jest łatwiejsza Gdy widzisz to, co dobre jest --- http://martusia-anioly.republika.pl/aniolki/index_a.htm http://www.psianiol.org.pl/azyl/index.htm http://www.przystanocalenie.pl/ |
| Butterfly
|
Posted: 4 Sty 2007 10:00:24 "sumienie".
Złe słowo.. "świadomość" chciałam rzec. MC -- Każda droga jest łatwiejsza Gdy widzisz to, co dobre jest --- http://martusia-anioly.republika.pl/aniolki/index_a.htm http://www.psianiol.org.pl/azyl/index.htm http://www.przystanocalenie.pl/ |
| ciri
|
Posted: 4 Sty 2007 12:09:50 Spotkałem sie przy czarnej Magii z Bogiem Magii.... więc mam pytanie, czy istnieje Bóg (alternatywny byt) Magii.... co robi, jak sie nazywa itp? Stawiam że bóg magii ma na imię "sumienie". Chodziło mi o coś innego.... bardziej o jakiś byt pokroju Boga Chrześcijan. Wiem że magia korzysta z pomocy Bustw, bogów (np wiatr, woda itp) Chodzi o stopień w jakim człowiek świadomie gotowy jest wpłynąć na wolną
wolę drugiej istoty, Przecież to człowiek swoimi myślami tworzy sobie i innym świat. Zazwyczaj człowiek nieświadomie wpływa na wole innego człowieka.... nie trzeba być wcale tego aż tak bardzo świadom. Pytanie jest takie: czym jest ta wolna wola lub nagiąć naturalny bieg rzeczy.
jaki jest naturalny bieg rzeczy? Efekty to już inna bajka, najcześciej kończy się na gadaniu.
: ) Magia to narzędzie samopoznania,
plus wiele innych rzeczy :) choć dla niektórych magią jest to co dla
innych rzeczą naturalną. i na odwrót MC -- Każda droga jest łatwiejsza Gdy widzisz to, co dobre jest --- http://martusia-anioly.republika.pl/aniolki/index_a.htm http://www.psianiol.org.pl/azyl/index.htm http://www.przystanocalenie.pl/ arn |
| AiKSz
|
Posted: 4 Sty 2007 12:52:32 Chodziło mi o coś innego.... bardziej o jakiś byt pokroju Boga
Chrześcijan. Wiem że magia korzysta z pomocy Bustw, bogów (np wiatr, woda itp) myślę ze źle stawiasz pytanie w magii chodzi głównie na osiągnięcie efektu o to żeby posiąść nadprzyrodzone moce a nie o to żeby być wyznawcą jakiegoś boga magia skierowana jest na człowieka jeśli korzysta sie z pomocy jakichś astralnych bytów to sie ich traktuje instrumentalnie przez ich wykorzystanie, albo handlowo w stylu ja ci rytuał co za tym idzie możesz pożywić sie energią ale dla mnie cos zrobisz takie byty to larwy, egregory, dewy itp. Nawet jeśli są to anioły czy demony to sądzę, że nie nalezy tego traktować dosłownie tzn. tak jak nakazuje chrześcijaństwo. Są to jakieś astralne istoty, ale żeby od razu miały jakiś związek z samym Bogiem to juz chyba za duzo powiedziane. Myśle że bardziej prawdopodobne jest to że jakas astralna istota będzie mówić magowi to co on chciałby usłyszeć. A robi to głównie w sobie tylko znanych celach. Niestety jeśli ktoś chce wykorzystać jakieś istoty do własnych celów to może sie tego samego spodziewac z ich strony. O właśnie ! Do magii wykorzystuje się świat astralny a tam napewno nie ma Boga Przecież to człowiek swoimi myślami tworzy sobie i innym świat.
oo ! niestety nie swoimi myślami :) trzeba bardzo długo pracować na to żeby rzeczywiście myśleć swoimi myślami pozdr |
| Bastet
|
Posted: 4 Sty 2007 22:03:01 Nie ma dokładnie czegoś takiego jak bóg magii. Przynajmniej ja nie słyszałam o czymś takim ze strony historycznej, bo o tym mniej więcej pisałam magisterkę. Jeśli uprawiano magię zwracano się do danego bóstwa o pomoc w jej uczynieniu i tyczy się to wszystkich kultur. Tak Starożytnych jak i naszych obecnych, gdzie obecnie zwracamy się do aniołów lub demonów. Ale to akurat jest temat rzeka. Jeśli zaś chodzi o wypowiedź Butterfly to ogranicznikiem, bo tak się to powinno nazwa jest przypadku magii ani nie sumienie ani nie świadomość, lecz mądrość, bo to ona wyznacza poziom umiejętności czarującego :D |
| Butterfly
|
Posted: 5 Sty 2007 12:38:14 Chodziło mi o coś innego.... bardziej o jakiś byt pokroju Boga Chrześcijan. Wiem że magia korzysta z pomocy Bustw, bogów (np wiatr, woda itp) Na boga dlaczego nie masz ptaszków!? :) Takich bogów wielu może być... nie słyszałam o tym najwazniejszym. No... może poza Szatanem :) Ja lubię żywioły - energie ale nie "personifikuje" tych sił w kierunku bogów. Woda, wiart, drzewa, kamienie, pieniądze, ogień, runy, znaki... wszytsko ma w sobie swoją mądrość ale jest dla mnie energią. Chodzi o stopień w jakim człowiek świadomie gotowy jest wpłynąć na wolną
wolę drugiej istoty, Przecież to człowiek swoimi myślami tworzy sobie i innym świat. Zazwyczaj człowiek nieświadomie wpływa na wole innego człowieka.... nie trzeba być wcale tego aż tak bardzo świadom. Pytanie jest takie: czym jest ta wolna wola Ale móimy o zwaracaniu się do energii aby coś zmienić, pytasz o czarną magię. Mówię więc o tym w tym kontekście. Choć to wszytsko zależy od tego co uznamy za czarna magię, i co ktoś chce osiągnąć. Dla mnie energie są i wszytsko jedno im co my chcemy, czarna magia to już tylko kwestia wolnej woli, i świadomej decyzji... tak myślę. lub nagiąć naturalny bieg rzeczy.
jaki jest naturalny bieg rzeczy? pfff... no powiedzmy "naturalny". Jestem kobietą i naturalnym biegiem rzeczy jest mój cykl owulacyjny np :) Powiedzmy że chcesz być ponad tym, i prosisz swoich bogów aby upozorować mi na złość że jestem w ciąży. Powiedzmy wiec że pewne rzeczy dzieją się naturalnie i ktoś może chcieć w to ingerować. Jak np, chęć wywołania w kims uczucia, w kimś kto tego uczucia naturalnie sam z siebie nie żywi :) Magia to narzędzie samopoznania,
plus wiele innych rzeczy :) Tak... np. powody dla których człowiek po nie sięga, jego namiętności. Gdyby nie one... :) choć dla niektórych magią jest to co dla
innych rzeczą naturalną. i na odwrót Ano... :) -- Każda droga jest łatwiejsza Gdy widzisz to, co dobre jest --- http://martusia-anioly.republika.pl/aniolki/index_a.htm http://www.psianiol.org.pl/azyl/index.htm http://www.przystanocalenie.pl/ |
| Bastet
|
Posted: 5 Sty 2007 17:18:54 Takich bogów wielu może być... nie słyszałam o tym najwazniejszym.
No... może poza Szatanem :) No tu się nie mogę zgodzić. Szatan, diabeł... czy jak go tam zwał pełni taką samą role jak aniołowie i demony czy inne bóstwa :D Z taką różnicą jedynie że według wierzeń można z nim było zawrzeć pakt :) |
| Chiron
|
Posted: 6 Sty 2007 13:55:42 Witam! Nie ma dokładnie czegoś takiego jak bóg magii. Przynajmniej ja nie
słyszałam o czymś takim ze strony historycznej, bo o tym mniej więcej pisałam magisterkę. Serdeczne gratulacje. Czy jesteś tą Bastet udzielającą się np na pl.misc.paranauki gdzieś tak przed 7 laty? Jeśli tak- to czy Twoje poglądy na magię uległy jakimś przewartościowaniom? Jeśli uprawiano magię zwracano się do
danego bóstwa o pomoc w jej uczynieniu i tyczy się to wszystkich kultur. Tak Starożytnych jak i naszych obecnych, gdzie obecnie zwracamy się do aniołów lub demonów. Ale to akurat jest temat rzeka. Za wyjątkiem chyba szamanów, którzy jak najbardziej czynią magię przecież, ale im bóstwa niezbędne przecież nie są. Jeśli zaś chodzi o wypowiedź Butterfly to ogranicznikiem, bo tak
się to powinno nazwa jest przypadku magii ani nie sumienie ani nie świadomość, lecz mądrość, bo to ona wyznacza poziom umiejętności czarującego :D W moim przekonaniu to Świadomość jak najbardziej ogranicza maga. Żadna świadoma istota nie będzie np chcieć czynić zła czarami drugiemu. serdecznie pozdrawiam Chiron |
| Bastet
|
Posted: 6 Sty 2007 21:49:22 Serdeczne gratulacje. Czy jesteś tą Bastet udzielającą się np na
pl.misc.paranauki gdzieś tak przed 7 laty? Jeśli tak- to czy Twoje poglądy na magię uległy jakimś przewartościowaniom? Nie nie jestem tą Bastet :P Więc moje poglądy nie mogły się zmienić Poza tym mylisz się że tylko szamani uprawiali magię, bo z całym szacunkiem, ale np. Żydzi nie maja wiele do szamanów, a ich magia należy do jednych z najstarszych. Nie mówiąc już o starożytnym Egipcie gdzie magią mogli zajmować się tylko kapłani :P A tak poza tym to szamani też się zwracają przy czynieniu czarów do bóstw (głównie natury:]) I nie zgadzam się z twoim poglądem że jeśli mag posiada świadomość to nie uczyni krzywdy człowiekowi... Sorki ale w strasznie bajkowym świecie żyjesz... Człowiek posiadający wiedze magiczna jeśli tylko zechce będzie jej używał również w złych celach i to jest normalne. Jednak mag posiadający mądrość pomyśli najpierw jakie będą tego skutki, zastanowi się nad swoim czynem wcześniej, gdyż zna swoje możliwości. Właśnie mądrość odróżnia go od innych. Jak nie podoba ci się słowo mądrość możesz sobie je zastąpić słowem odpowiedzialny :P |
| Chiron
|
Posted: 8 Sty 2007 15:24:33 Nie nie jestem tą Bastet :P Więc moje poglądy nie mogły się
zmienić Zasadniczo tak:-) Poza tym mylisz się że tylko szamani uprawiali magię, bo z całym
szacunkiem, ale np. Żydzi nie maja wiele do szamanów, a ich magia należy do jednych z najstarszych. Nie mówiąc już o starożytnym Egipcie gdzie magią mogli zajmować się tylko kapłani :P A tak poza tym to szamani też się zwracają przy czynieniu czarów do bóstw (głównie natury:]) Napisałem, że szamani też uprawiają magię, a nie- jak piszesz- tylko oni ją uprawiają. Jednak nie zgadzam się, że zwracają się do bóstw (bogów). Szamani traktują wszystkie byty w zasadzie równoprawnie. Zwracają się do duchów, zamieszkujących dany obszar, proszą o pomoc duchy przodków etc Ale- nie uznają bogów. I nie zgadzam się z twoim poglądem że jeśli mag posiada
świadomość to nie uczyni krzywdy człowiekowi... Sorki ale w strasznie bajkowym świecie żyjesz... Człowiek posiadający wiedze magiczna jeśli tylko zechce będzie jej używał również w złych celach i to jest normalne. Nie- nie jest to wykonalne. Tu moja wiedza jest i wiedzą praktyczną, i teoretyczną. Osoba Świadoma nie będzie w stanie działać wbrew czyjejś wolnej woli (nawet dla jej "dobra"- aby ją np wyleczyć). Mag, który działa wbrew czyjejś wolnej woli- potrafi tylko działać po "ciemnej stronie". Problem w tym, że szamani (tu mam wiedzę prawie wyłącznie teoretyczną) to potrafią- mogą działać wbrew ich wolnej woli- np leczyć, jak i też zabijać. Wydaje mi się, że działanie szamana jest nierozłączne z daną kulturą- a nawet grupą społeczną, a on jest czymś w rodzaju magicznego wykonawcy ich zbiorowej woli- ale to taka moja teoria. Jednak mag posiadający mądrość pomyśli
najpierw jakie będą tego skutki, zastanowi się nad swoim czynem wcześniej, gdyż zna swoje możliwości. Właśnie mądrość odróżnia go od innych. Jak nie podoba ci się słowo mądrość możesz sobie je zastąpić słowem odpowiedzialny :P Nie chodzi tutaj o grę w słówka...Problem w tym, że Ty piszesz o mądrości i związanej z nią myśleniu. Świadomość jednak jest o wiele silniej związana ze strefą ludzkich uczuć, a z mądrością (polegającą na posiadaniu pewnego zasobu wiedzy i umiejętnego korzystania z niego)- jakby mniej..ale to już chyba zupełnie inny temat, jednak jak najbardziej na tę grupę serdecznie pozdrawiam Chiron aby uściślić pewien zakres pojęciowy- osoba Świadoma-to dla mnie ktoś, kto dąży do Oświecenia (nirwany, zazendo etc) |
| Bastet
|
Posted: 8 Sty 2007 16:41:43 W takim razie Chironie, mamy zupełnie inne podejście do magii, i nie ma co się spierać bo jedno nie przekona drugiego. :P Ty wiesz swoje, ja wiem swoje. I tak na koniec dla uściślenia, dla mnie mądrość to nie tylko wiedza i sposób jej wykorzystania, ale różnież możliwości które daje i z krórych się korzysta. Ponadto jeśli chodzi o prawdziwą magię to bierze się ona z nas a nie od bogów, bóstw czy żywiołów albo duchów. Bierze się ona z nas samych z naszej energii życiowej, bo każdy z nas taką posiada, ale nie każdy umie z niej korzystać :) |
| ciri
|
Posted: 8 Sty 2007 19:22:30 Chodziło mi o coś innego.... bardziej o jakiś byt pokroju Boga Chrześcijan. Wiem że magia korzysta z pomocy Bustw, bogów (np wiatr, woda itp) myślę ze źle stawiasz pytanie źle myślisz w magii chodzi głównie na osiągnięcie efektu o to żeby posiąść
nadprzyrodzone moce nie o to chodzi w temacie patrz na pytanie... Bóg Magii.... czy istnieje czy jest Co do nadprzyrodzonych mocy to także sie mylisz Każdy posiada jakieś predyspozycje.... sztuka w tym by je z siebie wydobyć i wykorzystać. a nie o to żeby być wyznawcą jakiegoś boga
Nie o to chodziło w pytaniu.... Pytanie dotyczy tego czy istnieje Byt/Bóg Magii magia skierowana jest na człowieka
tylko? jeśli korzysta sie z pomocy jakichś astralnych bytów to sie ich traktuje
instrumentalnie przez ich wykorzystanie, albo handlowo w stylu ja ci rytuał co za tym idzie możesz pożywić sie energią ale dla mnie cos zrobisz takie byty to larwy, egregory, dewy itp. domyślam sie tego.... ale interesuje mnie Bóg Magii z którym spotkałem sie podczas Czarnej Magii. Nawet jeśli są to anioły czy demony to sądzę, że nie nalezy tego traktować
dosłownie tzn. tak jak nakazuje chrześcijaństwo. w tym temacie i pytaniach nie ma wzmianki o religiach a tym bardziej chrzescijaństwie Są to jakieś astralne
istoty, ale żeby od razu miały jakiś związek z samym Bogiem to juz chyba za duzo powiedziane. wydaje mi sie ze nie masz racji.... stawiając na pierwszym miejscu Boga/Absolut itp dokonujemy autohierarchi.... czyli wszystko pochodzi od Boga i zostało przez niego stworzone, więc analogicznie posiada cząstke Boskiej mocy.... Myśle że bardziej prawdopodobne jest to że jakas astralna
istota będzie mówić magowi to co on chciałby usłyszeć. A robi to głównie w sobie tylko znanych celach.Niestety jeśli ktoś chce wykorzystać jakieś istoty do własnych celów to może sie tego samego spodziewac z ich strony. myśle że masz racje.... ale chodzi mi o nazwe tej centralnej astralnej istoty dotyczącej dziedzin związanych z magią... tzw protoplasty.... O właśnie !
Do magii wykorzystuje się świat astralny a tam napewno nie ma Boga myśle że sie mylisz... Bóg jest wszędzie, nawet tam gdzie Ci sie wydaje że go nie ma. Je ponad kążdą twoją słabości i ponad kążdą twoją umiejętnością, jest absolutny Do magii można wykorzystać wszystkie dostępne nam środki -ludzi -zwięrzęta -podświadomość i świadomość -myśli, uczucia, emocje i wyobrażenia -Boga -świat astralny itp Przecież to człowiek swoimi myślami tworzy sobie i innym świat. oo ! niestety nie swoimi myślami :) myśle że sie znowu mylisz trzeba bardzo długo pracować na to żeby rzeczywiście myśleć swoimi myślami
to jak to w końcu jest..... gdy już sie długo napracuje by myśleć swoimi myślami to wtedy moge tworzyć świat myślami?? zataczasz błędne koło pozdr arn |
| ciri
|
Posted: 8 Sty 2007 19:26:44 Nie ma dokładnie czegoś takiego jak bóg magii. Przynajmniej ja nie
słyszałam o czymś takim ze strony historycznej, bo o tym mniej więcej pisałam magisterkę. Zapraszam do dalszego poserzania wiedzy.... najlepiej zapoznania sie z O.Kolbergiem oraz dyscyplinami nauki dotyczącymi Etnologi i Etnografii ludów słowiańskich :) Jeśli uprawiano magię zwracano się do
danego bóstwa o pomoc w jej uczynieniu i tyczy się to wszystkich kultur. zgodze się z tym... lecz czy pierwsi Magowie.... bądz osoby zajmujące sie czarodzicielstwem nie posiadali swojego patriachy? Tak Starożytnych jak i naszych obecnych, gdzie obecnie
zwracamy się do aniołów lub demonów. Ale to akurat jest temat rzeka. zgadzam sie z tym Jeśli zaś chodzi o wypowiedź Butterfly to ogranicznikiem, bo tak
się to powinno nazwa jest przypadku magii ani nie sumienie ani nie świadomość, lecz mądrość, bo to ona wyznacza poziom umiejętności czarującego :D twierdze że oprocz mądrości (wiedzy) potrzebne są zdolności (predyspozycje) |
| ciri
|
Posted: 8 Sty 2007 19:42:06 Chodziło mi o coś innego.... bardziej o jakiś byt pokroju Boga Chrześcijan. Wiem że magia korzysta z pomocy Bustw, bogów (np wiatr, woda itp) Na boga dlaczego nie masz ptaszków!? :) w IE mam :) Takich bogów wielu może być... nie słyszałam o tym najwazniejszym. nie chodzi mi o Boga bogów tzw absolut No... może poza Szatanem :)
ee tam wymyślony przyjaciel taki sam jak reszta jego biblijnych kolegów :) Ja lubię żywioły - energie ale nie "personifikuje" tych sił w kierunku
bogów. ok Woda, wiart, drzewa, kamienie, pieniądze, ogień, runy, znaki... wszytsko ma
w sobie swoją mądrość ale jest dla mnie energią. ok Chodzi o stopień w jakim człowiek świadomie gotowy jest wpłynąć na wolną wolę drugiej istoty, Przecież to człowiek swoimi myślami tworzy sobie i innym świat. Zazwyczaj człowiek nieświadomie wpływa na wole innego człowieka.... nie trzeba być wcale tego aż tak bardzo świadom. Pytanie jest takie: czym jest ta wolna wola Ale móimy o zwaracaniu się do energii aby coś zmienić, pytasz o czarną magię. Mówię więc o tym w tym kontekście. a nie moge za pomocą sugesti (myśli zaopatrzonej w energie) coś zmienić? Choć to wszytsko zależy od tego co uznamy za czarna magię, i co ktoś chce
osiągnąć. tak.... tutaj masz wiele racji.... książkowa i internetowa koncepcja czarnej magii jest załosna i zakłamana a z prawdą ma związek tylko przez nazwe Dla mnie energie są i wszytsko jedno im co my chcemy,
może :) czarna magia to już
tylko kwestia wolnej woli, i świadomej decyzji... tak myślę. no i środków jakimi sie dysponuje lub nagiąć naturalny bieg rzeczy. jaki jest naturalny bieg rzeczy? pfff... no powiedzmy "naturalny". Jestem kobietą i naturalnym biegiem rzeczy jest mój cykl owulacyjny np :) taaa i trwa 1 dzień :) Powiedzmy że chcesz być ponad tym, i prosisz swoich bogów aby upozorować mi
na złość że jestem w ciąży. hehe Powiedzmy wiec że pewne rzeczy dzieją się naturalnie i ktoś może chcieć w to
ingerować. Jak np, chęć wywołania w kims uczucia, w kimś kto tego uczucia naturalnie sam z siebie nie żywi :) ok rozumiem Magia to narzędzie samopoznania, plus wiele innych rzeczy :) Tak... np. powody dla których człowiek po nie sięga, jego namiętności. Gdyby nie one... :) racja :) choć dla niektórych magią jest to co dla innych rzeczą naturalną. i na odwrót Ano... :) : ) -- Każda droga jest łatwiejsza Gdy widzisz to, co dobre jest --- http://martusia-anioly.republika.pl/aniolki/index_a.htm http://www.psianiol.org.pl/azyl/index.htm http://www.przystanocalenie.pl/ arn |
| ciri
|
Posted: 8 Sty 2007 19:46:15 W moim przekonaniu to Świadomość jak najbardziej ogranicza maga.
prosze podaj jakiś przykład w jaki sposób świadomość ogranicza? Żadna świadoma istota nie będzie np chcieć czynić zła czarami drugiemu.
Żadna świadoma istota nie będzie np chcieć czynić zła czarami drugiemu... bo co?.... na jakiej podstawie tak twierdzisz... i czym wogle dla Ciebie jest zło i dobro.... bo jak by nie patrzeć subiektywnie dla mnie coś może być dobre a dla ciebie złe..... a obiektywizm na to pffff serdecznie pozdrawiam
Chiron arn |
| AiKSz
|
Posted: 1 Lut 2007 08:31:16 myślę że trzeba odróznić kilka spraw które jak się wydaje łączysz ze sobą 1. świadomość która istniała w pustce (przez wieczność, nieciekawa perspektywa). Nie mogło się dziać absolutnie nic, bo czy świadomość może się objawić tylko pod wpływem odbieranych bodźców czy może nie? :) To jest pytanie chyba nie do rozwiązania. W kazdym razie zeby cokolwiek mogło zacząć się dziać taka świadomość musiała coś wytworzyc, a ze jedyną "materią "jaką miała do dyspozycji była ona sama, to się podzieliła. To tak samo jak my kiedy myślimy o sobie ze naprzykład postąpiliśmy głupio, dzielimy się na sędziego i skazanego. A ta Świadomość miała daleko większe mozliwości mogła sie podzielic na miliony i miliardy miliardów części. A żeby zabawa odbywała się jak trzeba, każda częśc powinna mieć dośc dużą autonomię a nawet lepiej żeby zapomiała kim jest naprawdę . Teraz trzeba wyrzucić z siebie jakieś tam mniejsze cząstki mogą być nawet bez swiadomości albo ze świadościa cząstkową żeby mogły z nich powstac światy. I ucieszył się bóg bo widział że to jest dobre !!!! Teraz te małe cząstki można wysyłać do światów. A potem będą wracać i oddawać to czego Świadomośc najbardziej potrzebuje - swoje przygody, swoje życia. Wszystko co może podniecić, przerwać odwieczną ...... nudę :PP Taki jest bóg prawdziwy - tyran nr. 1, jedyny właściciel i władca świata a jesteś nim właśnie Ty ;) 2. Bogowie astralni, fajnie opisał to Terry Pratchet w "Pomiejsze bóstwa". Powstają z wiary i energii swoich wyznawców. W astralu mieszkają wszyscy bogowie kiedykolwiek wyznawani przez ludzi. Uwielbiaja składanie ofiar, jak ludzie się dla nich poświęcaja, służą im itp. Bóg JHW powiedział do jakiegoś tam męża ze miła jest mu woń ofiary całopalnej, w ten sposób ukazał swoją typowo astralną naturę 3. Nadświadomość człowieka. To taka najbardziej "boska" część człowieka ma duze możliwosci. Tylko że dośc trudno przekonac ją by pracowała według naszej woli. Można próbowac zwracać się do niej bezpośrednio. A można też wymyślec jakiegoś boga i modlić się niby do niego choć tak naprawdę to do swojej nadświadomości. boga magii możesz wrzucić do kategorii 2 albo 3. a może i obu naraz pozdr |
| AiKSz
|
Posted: 8 Lut 2007 14:51:33 to sie okaże gdy powstanie pierwszy robot zaprogramowany na samorozwój
Mnie S.I nie interesuje - ciekawi mnie np genetyka i klonowanie. Czy sklonowany człowiek będzie posiadał te same właściwości i pamieć co swój orygniał? Czy będzie miał świadomość.... dusze? czy po prostu będzie warzywem? duszę czy inteligencję? bo inteligencję to jak najbardziej będzie funckcjonował jako maszyna z mózgiem a dusza to już inna sprawa chociaż... być może ludzie tez są wynikiem genetycznych manipulacji jak mówią legendy z babilonu to powstali jako siła robocza dla jednej z kosmicznych ras którzy na ziemi prowadzili prace wydobywcze "na swój obraz i podobieństwo" być może dusze mogą wchodzić w sklonowane ciała jeśli tego zechcą, a może nawet jeśli nie zechcą :) w każdym razie możliwe jest że istnieje jakaś siła powodująca samoorganizację świata która spowoduje przysłanie duszy albo jej powstanie w takim wypadku, i siła ta została "zaprogramowana" już w chwili powstawania swiata/światów podobnie jak jest z cząsteczkami białka to co dzieje sie w podczas powstawania takiej cząsteczki to tylko łącznie aminokwasów w łańcuch o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o- ale okazuje sie ze niektóre aminowkasy maja do siebie powinowactwo tworza sie tzw mostki siarczkowe o o-o-o-o-o- / o o / * o -o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o/ i z łańcucha masz pętelke :) z czasem prowadzi to do powstania np globulin czyli kulistych form moze łączyć sie ze sobą kilka róznych cząsteczek i nikt tam paluchami nie dłubie!!! ostateczna struktura zaprogramowana została w tzw strukturze I rzędowej czyli w kolejności i doborze aminokwasów tworzących łańcuch a jeszcze co do S.I. nasze mysli, pamięć, pomysły to wszystko może symulowac maszyna ale ja myśle że tak naprawdę świadomosc to coś jak niezniszczalny diament. to co obsewuje tak naprawdę nie jesteśmy swoimi myślami tylko tym kto myśli a tego już maszyna chyba się nie nauczy, choć ta subtelna różnica może być nie do uchwycenia myślę ze działają bardzo dobre zabezpieczenia
szok porodowy? :)
może tak ,a może celowe działanie nigdy nie uzyskasz pełnej i satysfacjonującej odpowiedzi
bo gdybyś ją uzyskał to cała zabawa straciłaby sens Czy nie jest czymś frustrującym brak satysfakcjonujących odpowiedzi,
rezultatów, wyników. Wydaje mi sie że poprzez samorozwój, prezentowany przez wiele religi wraz z psychologią, można musnąć tych odpowiedzi. Czy dążąc do "oświecenia", kulminacji samorozwoju, nie przyjmuje się przypadkiem postawy "ja jestem wszystkim, a wszystko jest mną" ? Aha, w moim przekonaniu samorozwój może trwać wiele wcieleń (nawet setek) a co się stanie po dojściu do końca drogi? Nirwana? mówisz o takiej typowo wschodniej drodze ale to nie wszystko co jest możliwe :) oczywiście nudny jestem zawsze pisząc o Toltekach ale fanatykom tak wypada :) ta wielka Świadomość przez Tolteków nazywana jest Orłem nawięksi czarownicy/wojownicy mogli dotrzec do niej i wrócić przez mgnienie oka zobaczyli coś co skojarzyło im się z orłem gdzieś tam sobie latającym zobaczyli też że orzeł pochłania wiele innych istot to oznacza powrót do Żródła to jest własnie Nirwana ale Nirwana oznacza zanik myśli i uczyć, to oznacza że człowiek zanika jako jednostka dla Tolteków to oznacza pożarcie !!! bo oni naprawdę kochali życie a to jest właśnie prawdziwa śmierć dla najlepszych jest inne wyjście, czyli prawdziwe uzyskanie wolności nazywane przejściem za plecami Orła oznacza to uzyskane nieprawdopodobnej percepcji i właśnie postrzegania i życia w sposób samodzielnie wybrany trzeba sprawdzić... :)
Ale, demony, larwy i inny myślokształty niszczy się bez problemu (tzn jeżeli wiemy jak :D ) o czy demony tak łatwo zniszczyć ?? tak, to czy wywrze to jakiś wpływ na rzeczywistość? o tak! może nawet nie na rzeczywistość bezpośrednio, ale napewno na ludzkie umysły pytanie jaki to będzie wpływ :)
będzie to wyzwolenie się z pod władzy takiego boga widziałeś ją w astralu?.... poprostu zbieram informacje na ten temat,
a nie :( ja astralnie nie ten tego o proszę więc znasz odpowiedź !
stali się "pomiejszymi bóstwami" czekają na wyznawców przez jakiś tam czas,zapewne na ile pozwoli im ich zapas energii a potem się rozproszą
wydaje mi sie że zawsze gdy ktoś przeczyta książke w której ten Byt
został opisany to dostarczy mu energi pewnie każda mysl o nim dostrczy mu energii mozesz załadac że będą istnieć wiecznie w formie jakiejś tam wegetacji,
duze możliwosci.
Inaczej mówiąc nadświadomość to dusza, boską cząstka Tylko że dośc trudno przekonac ją by pracowała według naszej woli. Hmm... czym w tym wypadku jest podświadomość, ją też trzeba długo nakłaniać by pracowała dla naszej woli. no tak :) trudno oddzielić funkcje podświadomosci od nadświadomości eee tam łatwo :)
Podświadomość - zbiór wszelkich naszych blokad, lęków, nawyków Nadświadomość - nasza inspiracja, czysta, nielękająca się, bez nawyków oczywiscie jest to wersja uproszczona :) w pewien sposób oddzieliła to Huna tylko moim zdaniem to trochę sztuczny
podział Ale, przeciez w Hunie niższe Ja i wyższe Ja zostało rozpisane
Obiło mi się jeszcze o uszy, stwierdzenie o superświadomości, jak
dobrze pamiętam to zagadnienie dotyczy ,,oświeconych". Jak mnie pamięć nie myli to superświadomość oznacza wchłonięcie przez dusze podświadomości i świadomości oznacza to korzystanie ze swoich możliwości aktualnie nie korzystasz?
chyba nie ale mowisz wchłonięcie, połącznie itp
uzywasz potocznego języka, który służy głownie do opisu codziennych spraw, oddaje zwykły nastrój, przy tych sprawach trudno jest pisać j. naukowym :) próba pisania nadświadomośc, podświadomość to tylko
próby nieudolne oddania tego czego oddać nie można. tutaj sie nie zgodze, moja podświadomość pracuje dla mnie, troche mi
zajeło urobienie jej. Znam moją podświadomość, znam jej imie, rozmawiam z nią.... moge oddać jej nastrój coś działa z czymś rozmawiasz coś ma imię :) a nazywasz to podświadomościa przywiązujesz sie do słów jakby było nich choć trochę prawdy :) a nie zdajesz sobie sprawy ile pracy musi zrobic ta część Ciebie (niech będzie podświadomość) która interpretuje pozwala myśleć w ten sposób Wg Tolteków o nagualu można powiedzieć tylko tyle że nic nie można o nim
powiedzieć :) To trochę tak o Tao Tao o którym można mówić nie jest prawdziwym Tao Wiec mówienie o tym to tworzenie sztucznych podziałow. Przenoszenie codziennego sposobu myślenia na te sprawy. buddyści mówią to samo o Pustce
Mówiąc o pustce, musimy wziąść założenie, że na 20 pustek istnieje pustka-pustki, czyli zaprzeczenie poprzednich pustek :) Napewno masz rację pisząc o superświadomości, to w jakiś sposób przybliża
problem człowiekowi myślącemu w typowy sposób, tylko że poblem w tym że żeby ten problem zrozumieć i zastosować w praktyce trzeba sie tego "typowego
myślenia" pozbyć. mnie męczy jeszcze jedna sprawa, mózg! Procesy psychiczne (w tym
świadomość) są wytworem mózgu, on zarządza i kieruje. W/g fizyki kwantowej, obraz świata jaki widzimy jest tylko obrazem holograficznym naszego mózgu, o właśnie o to mi chodziło tam wyżej :) Musi być podział (nawet jeżeli jest sztuczny) na boską świadomość i
świadomość wytworzoną przez mózg. Boska świadomość (nadświadomość, dusza) wykreowała mózg... on posiada tą moc i stworzył świadomość i inne procesy psychiczne (struktury poznawcze) Więc wydaje mi sie że nasza świadomość ma malutki procent boskiej mocy.... można rzecz że posiada moc pośrednią coś na nas zewnątrz oddziaływuje ale dowiedzieć się jak to naprawdę wygląda to już trudne zadanie... a zadaniu temu oddali się .... Toltekowie ;))) pozdr pozdr arn |
| AiKSz
|
Posted: 8 Lut 2007 19:06:50 widziałeś ją w astralu?.... poprostu zbieram informacje na ten temat,
mam już kilka osób (włącznie ze mną) którzy spotkali śmierć w astralu.... relacje ze spotkań są podobne, łącznie z charakterystyką postaci. ?Ciekawi mnie jej rola... ale jak narazie na 2gą strone mi sie nie spieszy :) napisz może coś więcej o tym albo zacznij nowy wątek, to ciekawa sprawa pozdr |
| ciri
|
Posted: 8 Lut 2007 21:49:00 to sie okaże gdy powstanie pierwszy robot zaprogramowany na samorozwój Mnie S.I nie interesuje - ciekawi mnie np genetyka i klonowanie. Czy sklonowany człowiek będzie posiadał te same właściwości i pamieć co swój orygniał? Czy będzie miał świadomość.... dusze? czy po prostu będzie warzywem? duszę czy inteligencję? bo inteligencję to jak najbardziej będzie funckcjonował jako maszyna z mózgiem a dusza to już inna sprawa chociaż... czy może będzie warzywem :) Raczej nie przekonamy sie.... bioetyka być może ludzie tez są wynikiem genetycznych manipulacji
jak mówią legendy z babilonu to powstali jako siła robocza dla jednej z kosmicznych ras którzy na ziemi prowadzili prace wydobywcze "na swój obraz i podobieństwo" w dużo rzeczy wierze.... ale w to nie :) być może dusze mogą wchodzić w sklonowane ciała jeśli tego zechcą, a może
nawet jeśli nie zechcą :) wydaje mi sie że i chcą i nie chcą... czyli są takie które chcą zwiedzać światy.... ale są i takie które są skazane na wchodzenie. w każdym razie możliwe jest że istnieje jakaś siła powodująca
samoorganizację świata która spowoduje przysłanie duszy albo jej powstanie w takim wypadku, i siła ta została "zaprogramowana" już w chwili powstawania swiata/światów te siły nazywam NIEPISANYM PLANEM :) podobnie jak jest z cząsteczkami białka
to co dzieje sie w podczas powstawania takiej cząsteczki to tylko łącznie aminokwasów w łańcuch o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o- ale okazuje sie ze niektóre aminowkasy maja do siebie powinowactwo tworza sie tzw mostki siarczkowe o o-o-o-o-o- / o o / * o -o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o/ i z łańcucha masz pętelke :) z czasem prowadzi to do powstania np globulin czyli kulistych form moze łączyć sie ze sobą kilka róznych cząsteczek i nikt tam paluchami nie dłubie!!! ostateczna struktura zaprogramowana została w tzw strukturze I rzędowej czyli w kolejności i doborze aminokwasów tworzących łańcuch :DDD nie znam sie na chemi... ale skoro tak mówisz, to Ci uwierze na słowo :) a jeszcze co do S.I. nasze mysli, pamięć, pomysły to wszystko może symulowac maszyna masz 100 % racje... mózg działa jak komputer ale ja myśle że tak naprawdę świadomosc to coś jak niezniszczalny diament.
to co obsewuje Słyszałeś o iluzji woli i świadomości? Psychologia poznawcza, stwierdziła że wola jest iluzją, nieświadomym procesem umysłowym tak naprawdę nie jesteśmy swoimi myślami tylko tym kto myśli
ooo to jest właśnie iluzja woli :) a tego już maszyna chyba się nie nauczy, choć ta subtelna różnica może być
nie do uchwycenia skoro wola to nieświadomy proces umysłowy... to przy SI powstał by nieświadomy proces procesora :) myślę ze działają bardzo dobre zabezpieczenia
szok porodowy? :) może tak ,a może celowe działanie Niepisany plan :) nigdy nie uzyskasz pełnej i satysfacjonującej odpowiedzi bo gdybyś ją uzyskał to cała zabawa straciłaby sens Czy nie jest czymś frustrującym brak satysfakcjonujących odpowiedzi, rezultatów, wyników. Wydaje mi sie że poprzez samorozwój, prezentowany przez wiele religi wraz z psychologią, można musnąć tych odpowiedzi. Czy dążąc do "oświecenia", kulminacji samorozwoju, nie przyjmuje się przypadkiem postawy "ja jestem wszystkim, a wszystko jest mną" ? Aha, w moim przekonaniu samorozwój może trwać wiele wcieleń (nawet setek) a co się stanie po dojściu do końca drogi? szczerze.... WSZYSTKO i NIC Każdy jest indywidualny.... każdy ma inny cel, inne predyspozycje, zainteresowania.... więc koniec drogi dla każdego jest czymś innym. Nirwana?
jeżeli ktoś sobie upatrzył takie zakończenie samorozwoju.... to tak. mówisz o takiej typowo wschodniej drodze
nie... to ty mówisz :) Ja mam inne zdanie :) ale to nie wszystko co jest możliwe :)
możliwości... jest nieskończenie wiele oczywiście nudny jestem zawsze pisząc o Toltekach ale fanatykom tak wypada
:) eee tam to wcale nie nudne. ta wielka Świadomość przez Tolteków nazywana jest Orłem
nawięksi czarownicy/wojownicy mogli dotrzec do niej i wrócić przez mgnienie oka zobaczyli coś co skojarzyło im się z orłem gdzieś tam sobie latającym zobaczyli też że orzeł pochłania wiele innych istot to oznacza powrót do Żródła to jest własnie Nirwana ale Nirwana oznacza zanik myśli i uczyć, to oznacza że człowiek zanika jako jednostka dla Tolteków to oznacza pożarcie !!! dlatego nie lubie nirwany bo oni naprawdę kochali życie
a to jest właśnie prawdziwa śmierć dla najlepszych jest inne wyjście, czyli prawdziwe uzyskanie wolności nazywane przejściem za plecami Orła oznacza to uzyskane nieprawdopodobnej percepcji i właśnie postrzegania i życia w sposób samodzielnie wybrany bardzo ciekawa drogo samorozwoju.... bardzo podobna do mojej trzeba sprawdzić... :) Ale, demony, larwy i inny myślokształty niszczy się bez problemu (tzn jeżeli wiemy jak :D ) o czy demony tak łatwo zniszczyć ?? zależy od umiejętności :) Kilka lat w stowarzyszeniu czarnych magów, pozwoliło mi nauczyć sie z nimi walczyć, przekonywać, niszczyć. Ale tak strzerze najlepszym rozwiązaniem jest uwierzenie że demona wymyślił ktoś inny, a Ty jesteś lepszy od tego kogoś, demony zostały stworzone z myśli (negatywnych) a Ty jesteś panem swoich myśli.... demona najlepiej niszczy sie myślami pozytywnymi, odbiciem (lustrem) lub totalną ignoracja + wyobrażeniem sobie ich mniejszości tak, to czy wywrze to jakiś wpływ na rzeczywistość? o tak! może nawet nie na rzeczywistość bezpośrednio, ale napewno na ludzkie umysły pytanie jaki to będzie wpływ :) będzie to wyzwolenie się z pod władzy takiego boga aha widziałeś ją w astralu?.... poprostu zbieram informacje na ten temat, a nie :( ja astralnie nie ten tego aha o proszę więc znasz odpowiedź ! stali się "pomiejszymi bóstwami" czekają na wyznawców przez jakiś tam czas,zapewne na ile pozwoli im ich zapas energii a potem się rozproszą wydaje mi sie że zawsze gdy ktoś przeczyta książke w której ten Byt został opisany to dostarczy mu energi pewnie każda mysl o nim dostrczy mu energii dokładnie, podobnie jest z demonami, myślokształtami i innymi ścierwami z astrala. mozesz załadac że będą istnieć wiecznie w formie jakiejś tam wegetacji, duze możliwosci. Inaczej mówiąc nadświadomość to dusza, boską cząstka Tylko że dośc trudno przekonac ją by pracowała według naszej woli. Hmm... czym w tym wypadku jest podświadomość, ją też trzeba długo nakłaniać by pracowała dla naszej woli. no tak :) trudno oddzielić funkcje podświadomosci od nadświadomości eee tam łatwo :) Podświadomość - zbiór wszelkich naszych blokad, lęków, nawyków Nadświadomość - nasza inspiracja, czysta, nielękająca się, bez nawyków oczywiscie jest to wersja uproszczona :) w pewien sposób oddzieliła to Huna tylko moim zdaniem to trochę sztuczny podział Ale, przeciez w Hunie niższe Ja i wyższe Ja zostało rozpisane Obiło mi się jeszcze o uszy, stwierdzenie o superświadomości, jak dobrze pamiętam to zagadnienie dotyczy ,,oświeconych". Jak mnie pamięć nie myli to superświadomość oznacza wchłonięcie przez dusze podświadomości i świadomości oznacza to korzystanie ze swoich możliwości aktualnie nie korzystasz? chyba nie Jak to mówił mój profesor... każdy z nas posiada nieskończoną ilość diamentów, te diamenty są nieoszlifowane.... więc szlifujcie swoje diamenty, wybierzcie jeden i szlifujcie by stał sie pięknym brylantem Chodziło mu o nasze predyspozycje i możliwości.... więc drogi kolego wybierz swój diament :) ale mowisz wchłonięcie, połącznie itp uzywasz potocznego języka, który służy głownie do opisu codziennych spraw, oddaje zwykły nastrój, przy tych sprawach trudno jest pisać j. naukowym :) próba pisania nadświadomośc, podświadomość to tylko próby nieudolne oddania tego czego oddać nie można. tutaj sie nie zgodze, moja podświadomość pracuje dla mnie, troche mi zajeło urobienie jej. Znam moją podświadomość, znam jej imie, rozmawiam z nią.... moge oddać jej nastrój coś działa z czymś rozmawiasz coś ma imię :) hmm rozmawiam... no moge powiedzieć że prowadze dialog w myślach :) a nazywasz to podświadomościa
pewnie, wogle to mam schizy i słysze dużo innych głosów :) przywiązujesz sie do słów jakby było nich choć trochę prawdy :)
w jaki sposób chcesz oddziaływać na podświadomość? Myślami? a czym są słowa? wg mnie jest to model, jeden z modelów myślowych a nie zdajesz sobie sprawy ile pracy musi zrobic ta część Ciebie (niech
będzie podświadomość) która interpretuje pozwala myśleć w ten sposób tzn... ? chodzi Ci o procesy psychiczne? Wg Tolteków o nagualu można powiedzieć tylko tyle że nic nie można o nim powiedzieć :) To trochę tak o Tao Tao o którym można mówić nie jest prawdziwym Tao Wiec mówienie o tym to tworzenie sztucznych podziałow. Przenoszenie codziennego sposobu myślenia na te sprawy. buddyści mówią to samo o Pustce Mówiąc o pustce, musimy wziąść założenie, że na 20 pustek istnieje pustka-pustki, czyli zaprzeczenie poprzednich pustek :) Napewno masz rację pisząc o superświadomości, to w jakiś sposób przybliża problem człowiekowi myślącemu w typowy sposób, tylko że poblem w tym że żeby ten problem zrozumieć i zastosować w praktyce trzeba sie tego "typowego myślenia" pozbyć. mnie męczy jeszcze jedna sprawa, mózg! Procesy psychiczne (w tym świadomość) są wytworem mózgu, on zarządza i kieruje. W/g fizyki kwantowej, obraz świata jaki widzimy jest tylko obrazem holograficznym naszego mózgu, o właśnie o to mi chodziło tam wyżej :) aktualnie jestem na etapie szukania tych odpowiedzi... szukam ich w psychologi poznawczej, która ciekawie tłumaczy człowieka i otaczający go świat - inne koncepcje psychologiczne zbyt bardzo odbiegają od akutalnej rzeczywistości, chociaż humanistyczna koncepcja o nieskończonych możliwościach samorozwoju jednostki bardzo przypadła mi do gustu :) Musi być podział (nawet jeżeli jest sztuczny) na boską świadomość i świadomość wytworzoną przez mózg. Boska świadomość (nadświadomość, dusza) wykreowała mózg... on posiada tą moc i stworzył świadomość i inne procesy psychiczne (struktury poznawcze) Więc wydaje mi sie że nasza świadomość ma malutki procent boskiej mocy.... można rzecz że posiada moc pośrednią coś na nas zewnątrz oddziaływuje ale dowiedzieć się jak to naprawdę wygląda to już trudne zadanie... a zadaniu temu oddali się .... Toltekowie ;))) jak to z zewnątrz... to co na nas oddziaływuje z zewnątrz to środowisko ( czyli wszystko! ), to co odziaływuje na nas wewnątrz, to nasz mózg, który tworzy iluzje woli, że to my zdecydowaliśmy :) pozdr pozdr arn |
| ciri
|
Posted: 8 Lut 2007 21:49:17 widziałeś ją w astralu?.... poprostu zbieram informacje na ten temat, mam już kilka osób (włącznie ze mną) którzy spotkali śmierć w astralu.... relacje ze spotkań są podobne, łącznie z charakterystyką postaci. ?Ciekawi mnie jej rola... ale jak narazie na 2gą strone mi sie nie spieszy :) napisz może coś więcej o tym albo zacznij nowy wątek, to ciekawa sprawa pozdr ok |
| AiKSz
|
Posted: 9 Lut 2007 18:55:15 duszę czy inteligencję?
bo inteligencję to jak najbardziej będzie funckcjonował jako maszyna z mózgiem a dusza to już inna sprawa chociaż... czy może będzie warzywem :) Raczej nie przekonamy sie.... bioetyka ale sklonowano różne zwierzęta i z tego co wiem zachowywały się tak jak na takie zwierzę przystało :) być może ludzie tez są wynikiem genetycznych manipulacji
jak mówią legendy z babilonu to powstali jako siła robocza dla jednej z kosmicznych ras którzy na ziemi prowadzili prace wydobywcze "na swój obraz i podobieństwo" w dużo rzeczy wierze.... ale w to nie :)
ja prawdę mówiąć w nic nie wierzę :) wierzyć to być przekonanym bez dowodów ale warto dopuszczać taką możliwość bo chyba jest to możliwe? :) być może dusze mogą wchodzić w sklonowane ciała jeśli tego zechcą, a może
nawet jeśli nie zechcą :) wydaje mi sie że i chcą i nie chcą... czyli są takie które chcą
zwiedzać światy.... ale są i takie które są skazane na wchodzenie. a kto je skazał ? czy wierzysz ze taki ktoś istnieje poza nami samymi? :DDD nie znam sie na chemi... ale skoro tak mówisz, to Ci uwierze na
słowo :) z chemii można wysnuć wiele praw ogólnych np równowaga chemiczna kiedyś myślałem że ktoś kto to wymyślił to musiał byc jakis mistyk czy inny guru ale naiwność z wiekiem mija oczywiście ;))) to znaczy naiwność co do twórcy teorii a nie samej teorii ale ja myśle że tak naprawdę świadomosc to coś jak niezniszczalny diament.
to co obsewuje Słyszałeś o iluzji woli i świadomości?
Psychologia poznawcza, stwierdziła że wola jest iluzją, nieświadomym procesem umysłowym tak naprawdę nie jesteśmy swoimi myślami tylko tym kto myśli
ooo to jest właśnie iluzja woli :)
a tego już maszyna chyba się nie nauczy, choć ta subtelna różnica może być
nie do uchwycenia skoro wola to nieświadomy proces umysłowy... to przy SI powstał by
nieświadomy proces procesora :) nno... nie jestem przekonany jasne że byłaby część programu wykonywana przez komputer i o której użytkownik by się nie dowiedział, to znaczy jakies tam wnioskowanie czy cos, użytkownik zobaczyłby dopiero wynik, ale czy procesor sam dla siebie miałby jakieś nieświadome procesy? myślę ze działają bardzo dobre zabezpieczenia
szok porodowy? :) może tak ,a może celowe działanie Niepisany plan :)
nigdy nie uzyskasz pełnej i satysfacjonującej odpowiedzi bo gdybyś ją uzyskał to cała zabawa straciłaby sens Czy nie jest czymś frustrującym brak satysfakcjonujących odpowiedzi, rezultatów, wyników. Wydaje mi sie że poprzez samorozwój, prezentowany przez wiele religi wraz z psychologią, można musnąć tych odpowiedzi. Czy dążąc do "oświecenia", kulminacji samorozwoju, nie przyjmuje się przypadkiem postawy "ja jestem wszystkim, a wszystko jest mną" ? Aha, w moim przekonaniu samorozwój może trwać wiele wcieleń (nawet setek) a co się stanie po dojściu do końca drogi? szczerze.... WSZYSTKO i NIC
Każdy jest indywidualny.... każdy ma inny cel, inne predyspozycje, zainteresowania.... więc koniec drogi dla każdego jest czymś innym. Nirwana?
jeżeli ktoś sobie upatrzył takie zakończenie samorozwoju.... to tak.
mówisz o takiej typowo wschodniej drodze
nie... to ty mówisz :)
Ja mam inne zdanie :) ale to nie wszystko co jest możliwe :)
możliwości... jest nieskończenie wiele
oczywiście nudny jestem zawsze pisząc o Toltekach ale fanatykom tak wypada
:) eee tam to wcale nie nudne.
dla niektórych to i owszem :) ta wielka Świadomość przez Tolteków nazywana jest Orłem
nawięksi czarownicy/wojownicy mogli dotrzec do niej i wrócić przez mgnienie oka zobaczyli coś co skojarzyło im się z orłem gdzieś tam sobie latającym zobaczyli też że orzeł pochłania wiele innych istot to oznacza powrót do Żródła to jest własnie Nirwana ale Nirwana oznacza zanik myśli i uczyć, to oznacza że człowiek zanika jako jednostka
dla Tolteków to oznacza pożarcie !!! dlatego nie lubie nirwany
bo oni naprawdę kochali życie
a to jest właśnie prawdziwa śmierć dla najlepszych jest inne wyjście, czyli prawdziwe uzyskanie wolności nazywane przejściem za plecami Orła oznacza to uzyskane nieprawdopodobnej percepcji i właśnie postrzegania i życia w sposób samodzielnie wybrany bardzo ciekawa drogo samorozwoju.... bardzo podobna do mojej
to być może jesteś Toltekiem ;) trzeba sprawdzić... :) Ale, demony, larwy i inny myślokształty niszczy się bez problemu (tzn jeżeli wiemy jak :D ) o czy demony tak łatwo zniszczyć ?? zależy od umiejętności :)
Kilka lat w stowarzyszeniu czarnych magów, pozwoliło mi nauczyć sie z nimi walczyć, przekonywać, niszczyć. Ale tak strzerze najlepszym rozwiązaniem jest uwierzenie że demona wymyślił ktoś inny, a Ty jesteś lepszy od tego kogoś, demony zostały stworzone z myśli (negatywnych) a Ty jesteś panem swoich myśli.... czyli to by znaczyło ze jest to cos w rodzaju myślokształu jak bogowie :) ale czy tylko takie isnieją? czy może mogą to być takie istoty jak np. ludzie ? demona najlepiej niszczy sie myślami pozytywnymi, odbiciem (lustrem)
lub totalną ignoracja + wyobrażeniem sobie ich mniejszości tak, to czy wywrze to jakiś wpływ na rzeczywistość? o tak! może nawet nie na rzeczywistość bezpośrednio, ale napewno na ludzkie umysły pytanie jaki to będzie wpływ :) będzie to wyzwolenie się z pod władzy takiego boga aha widziałeś ją w astralu?.... poprostu zbieram informacje na ten temat, a nie :( ja astralnie nie ten tego aha o proszę więc znasz odpowiedź ! stali się "pomiejszymi bóstwami" czekają na wyznawców przez jakiś tam czas,zapewne na ile pozwoli im ich zapas energii a potem się rozproszą wydaje mi sie że zawsze gdy ktoś przeczyta książke w której ten Byt został opisany to dostarczy mu energi pewnie każda mysl o nim dostrczy mu energii dokładnie, podobnie jest z demonami, myślokształtami i innymi ścierwami z astrala. oznacza to korzystanie ze swoich możliwości
aktualnie nie korzystasz? chyba nie Jak to mówił mój profesor... każdy z nas posiada nieskończoną ilość
diamentów, te diamenty są nieoszlifowane.... więc szlifujcie swoje diamenty, wybierzcie jeden i szlifujcie by stał sie pięknym brylantem Chodziło mu o nasze predyspozycje i możliwości.... więc drogi kolego wybierz swój diament :) już wybrałem :) próba pisania nadświadomośc, podświadomość to tylko
próby nieudolne oddania tego czego oddać nie można. tutaj sie nie zgodze, moja podświadomość pracuje dla mnie, troche mi zajeło urobienie jej. Znam moją podświadomość, znam jej imie, rozmawiam z nią.... moge oddać jej nastrój coś działa z czymś rozmawiasz coś ma imię :) hmm rozmawiam... no moge powiedzieć że prowadze dialog w myślach :)
a nazywasz to podświadomościa
pewnie, wogle to mam schizy i słysze dużo innych głosów :) przywiązujesz sie do słów jakby było nich choć trochę prawdy :)
w jaki sposób chcesz oddziaływać na podświadomość?
Myślami? a czym są słowa? wg mnie jest to model, jeden z modelów myślowych możesz oddziaływac myślami jeśli to skuteczne :) chodzi mi tylko o to że słowa to coś wtórnego myślimy słowami bo tak nas nauczono co nie znaczy ze to jedyny sposób myślenia a źle jest wtedy kiedy się myśli że to co się mówi to tak jest i to prawdziwy świat można pokazać palcem księzyc a to nie znaczy że palec stanie się księżycem :) ale o tym doskonale wiesz :) a nie zdajesz sobie sprawy ile pracy musi zrobic ta część Ciebie (niech
będzie podświadomość) która interpretuje pozwala myśleć w ten sposób tzn... ? chodzi Ci o procesy psychiczne?
o nawyk który jest powszechny i dlatego się sądzi, że jest stanem naturalnym aktualnie jestem na etapie szukania tych odpowiedzi... szukam ich w
psychologi poznawczej, która ciekawie tłumaczy człowieka i otaczający go świat - inne koncepcje psychologiczne zbyt bardzo odbiegają od akutalnej rzeczywistości, chociaż humanistyczna koncepcja o nieskończonych możliwościach samorozwoju jednostki bardzo przypadła mi do gustu :) a to nie znam coś na nas zewnątrz oddziaływuje ale dowiedzieć się jak to naprawdę wygląda to już trudne zadanie... a zadaniu temu oddali się .... Toltekowie ;)))
jak to z zewnątrz... to co na nas oddziaływuje z zewnątrz to
środowisko ( czyli wszystko! ), to co odziaływuje na nas wewnątrz, to nasz mózg, który tworzy iluzje woli, że to my zdecydowaliśmy :) toltekowie poszli znacznie dalej odziaływanie środowiska, sposób percepcji to winik szkolenia, prosty przykład, dzieci widzą przykładowo potwora z szafy czy inne istoty astralne, ale wiekiem uczą sie tego co jest a czego nie ma jednym z zadań tolteków jest uzyskanie percepcji jak najbardziej naturalnej i nieskażonej którą nazywaja widzeniem energii w jej ruchu we wszechświecie pozdr |
| ciri
|
Posted: 15 Lut 2007 20:31:04 duszę czy inteligencję? bo inteligencję to jak najbardziej będzie funckcjonował jako maszyna z mózgiem a dusza to już inna sprawa chociaż... czy może będzie warzywem :) Raczej nie przekonamy sie.... bioetyka ale sklonowano różne zwierzęta i z tego co wiem zachowywały się tak jak na takie zwierzę przystało :) i szybko umierały.... ale czy dusza u zwierząt istnieje... tego nie wiem być może ludzie tez są wynikiem genetycznych manipulacji jak mówią legendy z babilonu to powstali jako siła robocza dla jednej z kosmicznych ras którzy na ziemi prowadzili prace wydobywcze "na swój obraz i podobieństwo" w dużo rzeczy wierze.... ale w to nie :) ja prawdę mówiąć w nic nie wierzę :) Szczerze... wierzysz... wierzysz w to że w nic-nie-wierzysz... to jest twoja wiara. Może to głupie ale nawet jak ktoś nie wierzy to wierzy że nie wierzy Założmy że ktoś wierzy w Boga, czyli ma przekonania że Bóg istnieje - Bóg jest podłożem jego wiary A teraz weźmy kogoś kto nie wierzy w Boga, ten ktoś ma przekonania że Bóg nie istnieje - więc jego podłożem wiary jest nie istnienie Boga Wiara... wierzenia, to przekonania.... te przekonania mogą być podparem tezami, faktami, hipotezami lub niczym. Moja wiara jest czysto intuicyjna.... moge powiedzieć że "wiem" zamiast "wierze" - chyba na to samo wyjdzie... bo wiedzieć to być o czymś przekonanym. Tak prawde mówiąc to wszyscy wierzą, tylko nie są tego świadom.... bo czy jest ktoś kto w siebie nie wierzy? wierzyć to być przekonanym bez dowodów
a jak są dowody, to już to nie jest wiara? ale warto dopuszczać taką możliwość
bo chyba jest to możliwe? :) :) być może dusze mogą wchodzić w sklonowane ciała jeśli tego zechcą, a może nawet jeśli nie zechcą :) wydaje mi sie że i chcą i nie chcą... czyli są takie które chcą zwiedzać światy.... ale są i takie które są skazane na wchodzenie. a kto je skazał ? same się skazały :) czy wierzysz ze taki ktoś istnieje poza nami samymi?
Ktoś kto by je skazał? Hmm. Inteligencja Kosmiczna? Pierwotna Pustka? :DDD nie znam sie na chemi... ale skoro tak mówisz, to Ci uwierze na słowo :) z chemii można wysnuć wiele praw ogólnych np równowaga chemiczna kiedyś myślałem że ktoś kto to wymyślił to musiał byc jakis mistyk czy inny guru ale naiwność z wiekiem mija oczywiście ;))) to znaczy naiwność co do twórcy teorii a nie samej teorii : ))) ale ja myśle że tak naprawdę świadomosc to coś jak niezniszczalny diament. to co obsewuje Słyszałeś o iluzji woli i świadomości? Psychologia poznawcza, stwierdziła że wola jest iluzją, nieświadomym procesem umysłowym tak naprawdę nie jesteśmy swoimi myślami tylko tym kto myśli ooo to jest właśnie iluzja woli :) a tego już maszyna chyba się nie nauczy, choć ta subtelna różnica może być nie do uchwycenia skoro wola to nieświadomy proces umysłowy... to przy SI powstał by nieświadomy proces procesora :) nno... nie jestem przekonany Nie wiem czy się o tym przekonam bo nie wiem czy dożyje pierwszego cyborga jasne że byłaby część programu wykonywana przez komputer i o której
użytkownik by się nie dowiedział, SI - tak zwana sztuczna inteligencja, musiała by tworzyć mase nieznanych programów... to by było oznaką jest inteligencji, wydaje mi się że rdzeń zawierał by podstawowy program zdolny do samokreacji innych programów (coś jak mózg) to znaczy jakies tam wnioskowanie czy cos,
użytkownik zobaczyłby dopiero wynik, Jeżeli SI stworzyło by program który nie ukazuje tych wyników - to użytkownik nic by nie zobaczył :) To by właśnie była inteligencja ale czy procesor sam dla siebie miałby jakieś nieświadome procesy?
Nie wiemy co będzie rdzeniem SI.... Można wnioskować że to będzie procesor... ale jaki i z czego... to trudno ocenić myślę ze działają bardzo dobre zabezpieczenia szok porodowy? :) może tak ,a może celowe działanie Niepisany plan :) nigdy nie uzyskasz pełnej i satysfacjonującej odpowiedzi bo gdybyś ją uzyskał to cała zabawa straciłaby sens Czy nie jest czymś frustrującym brak satysfakcjonujących odpowiedzi, rezultatów, wyników. Wydaje mi sie że poprzez samorozwój, prezentowany przez wiele religi wraz z psychologią, można musnąć tych odpowiedzi. Czy dążąc do "oświecenia", kulminacji samorozwoju, nie przyjmuje się przypadkiem postawy "ja jestem wszystkim, a wszystko jest mną" ? Aha, w moim przekonaniu samorozwój może trwać wiele wcieleń (nawet setek) a co się stanie po dojściu do końca drogi? szczerze.... WSZYSTKO i NIC Każdy jest indywidualny.... każdy ma inny cel, inne predyspozycje, zainteresowania.... więc koniec drogi dla każdego jest czymś innym. Nirwana? jeżeli ktoś sobie upatrzył takie zakończenie samorozwoju.... to tak. mówisz o takiej typowo wschodniej drodze nie... to ty mówisz :) Ja mam inne zdanie :) ale to nie wszystko co jest możliwe :) możliwości... jest nieskończenie wiele oczywiście nudny jestem zawsze pisząc o Toltekach ale fanatykom tak wypada :) eee tam to wcale nie nudne. dla niektórych to i owszem :) Gusta... :) ta wielka Świadomość przez Tolteków nazywana jest Orłem nawięksi czarownicy/wojownicy mogli dotrzec do niej i wrócić przez mgnienie oka zobaczyli coś co skojarzyło im się z orłem gdzieś tam sobie latającym zobaczyli też że orzeł pochłania wiele innych istot to oznacza powrót do Żródła to jest własnie Nirwana ale Nirwana oznacza zanik myśli i uczyć, to oznacza że człowiek zanika jako jednostka dla Tolteków to oznacza pożarcie !!! dlatego nie lubie nirwany bo oni naprawdę kochali życie a to jest właśnie prawdziwa śmierć dla najlepszych jest inne wyjście, czyli prawdziwe uzyskanie wolności nazywane przejściem za plecami Orła oznacza to uzyskane nieprawdopodobnej percepcji i właśnie postrzegania i życia w sposób samodzielnie wybrany bardzo ciekawa drogo samorozwoju.... bardzo podobna do mojej to być może jesteś Toltekiem ;) Wystarczy mi to że Jestem Człowiekiem.... trzeba sprawdzić... :) Ale, demony, larwy i inny myślokształty niszczy się bez problemu (tzn jeżeli wiemy jak :D ) o czy demony tak łatwo zniszczyć ?? zależy od umiejętności :) Kilka lat w stowarzyszeniu czarnych magów, pozwoliło mi nauczyć sie z nimi walczyć, przekonywać, niszczyć. Ale tak strzerze najlepszym rozwiązaniem jest uwierzenie że demona wymyślił ktoś inny, a Ty jesteś lepszy od tego kogoś, demony zostały stworzone z myśli (negatywnych) a Ty jesteś panem swoich myśli.... czyli to by znaczyło ze jest to cos w rodzaju myślokształu jak bogowie :)
Inteligentny myślokształt zaprogramowany na niszczenie, szerzenie zła, uprzykrzanie życia itp... Ogółem to jest zwolennikiem modelów... uważam że słowa to model myśli... myślokształt więc także musi być modelem myśli które posiadają kształt ale czy tylko takie isnieją?
Istnieją myślokształty wykreowane przez myśli i umysły (nie koniecznie ludzkie) czy może mogą to być takie istoty jak np. ludzie ?
demona najlepiej niszczy sie myślami pozytywnymi, odbiciem (lustrem) lub totalną ignoracja + wyobrażeniem sobie ich mniejszości tak, to czy wywrze to jakiś wpływ na rzeczywistość? o tak! może nawet nie na rzeczywistość bezpośrednio, ale napewno na ludzkie umysły pytanie jaki to będzie wpływ :) będzie to wyzwolenie się z pod władzy takiego boga aha widziałeś ją w astralu?.... poprostu zbieram informacje na ten temat, a nie :( ja astralnie nie ten tego aha o proszę więc znasz odpowiedź ! stali się "pomiejszymi bóstwami" czekają na wyznawców przez jakiś tam czas,zapewne na ile pozwoli im ich zapas energii a potem się rozproszą wydaje mi sie że zawsze gdy ktoś przeczyta książke w której ten Byt został opisany to dostarczy mu energi pewnie każda mysl o nim dostrczy mu energii dokładnie, podobnie jest z demonami, myślokształtami i innymi ścierwami z astrala. oznacza to korzystanie ze swoich możliwości aktualnie nie korzystasz? chyba nie Jak to mówił mój profesor... każdy z nas posiada nieskończoną ilość diamentów, te diamenty są nieoszlifowane.... więc szlifujcie swoje diamenty, wybierzcie jeden i szlifujcie by stał sie pięknym brylantem Chodziło mu o nasze predyspozycje i możliwości.... więc drogi kolego wybierz swój diament :) już wybrałem :) To w porządku :) próba pisania nadświadomośc, podświadomość to tylko próby nieudolne oddania tego czego oddać nie można. tutaj sie nie zgodze, moja podświadomość pracuje dla mnie, troche mi zajeło urobienie jej. Znam moją podświadomość, znam jej imie, rozmawiam z nią.... moge oddać jej nastrój coś działa z czymś rozmawiasz coś ma imię :) hmm rozmawiam... no moge powiedzieć że prowadze dialog w myślach :) a nazywasz to podświadomościa pewnie, wogle to mam schizy i słysze dużo innych głosów :) przywiązujesz sie do słów jakby było nich choć trochę prawdy :) w jaki sposób chcesz oddziaływać na podświadomość? Myślami? a czym są słowa? wg mnie jest to model, jeden z modelów myślowych możesz oddziaływac myślami jeśli to skuteczne :) To także zależy od umiejętności chodzi mi tylko o to że słowa to coś wtórnego
To modele myślimy słowami bo tak nas nauczono
Dokładnie... tworzymy modele myślowe.... Mamy wprogramowany język co nie znaczy ze to jedyny sposób myślenia
No pewnie że nie... przecież można myśleć obrazami... wydaje mi się że telepatia to nie przechwytywanie ,,słów" lecz obrazów, emocji i uczuć. a źle jest wtedy kiedy się myśli że to co się mówi to tak jest i to
prawdziwy świat można pokazać palcem księzyc a to nie znaczy że palec stanie się księżycem :) ale o tym doskonale wiesz :) Hehe :) a nie zdajesz sobie sprawy ile pracy musi zrobic ta część Ciebie (niech będzie podświadomość) która interpretuje pozwala myśleć w ten sposób tzn... ? chodzi Ci o procesy psychiczne? o nawyk który jest powszechny i dlatego się sądzi, że jest stanem naturalnym Psychologia nawykami nazywa procesy bezrefleksyjne.... Przy nich mózg się nie męczy, dopiero refleksyjność przynosi nowe programy. aktualnie jestem na etapie szukania tych odpowiedzi... szukam ich w psychologi poznawczej, która ciekawie tłumaczy człowieka i otaczający go świat - inne koncepcje psychologiczne zbyt bardzo odbiegają od akutalnej rzeczywistości, chociaż humanistyczna koncepcja o nieskończonych możliwościach samorozwoju jednostki bardzo przypadła mi do gustu :) a to nie znam Polecam książke Kozieleckiego o Koncepcjach Psychologicznych... oraz resztę książek tego wybitnego Polskiego psychologa.... Ostatnio bardzo zapomnianego :) coś na nas zewnątrz oddziaływuje ale dowiedzieć się jak to naprawdę wygląda to już trudne zadanie... a zadaniu temu oddali się .... Toltekowie ;))) jak to z zewnątrz... to co na nas oddziaływuje z zewnątrz to środowisko ( czyli wszystko! ), to co odziaływuje na nas wewnątrz, to nasz mózg, który tworzy iluzje woli, że to my zdecydowaliśmy :) toltekowie poszli znacznie dalej odziaływanie środowiska, sposób percepcji to winik szkolenia, Słyszałeś o S-O-R Bodziec, element zmienny pośredni i reakcja Wg tego schematu uczenie się jest procesem łączenia się bodźców i zmiennych elementów pośrednich z reakcjami w wyniku wystąpienia wzmocnień pozytywnych lub negatywnych Więc uczenie się jest powtarzaniem pewnych zachowań w określonych sytuacjach Więc analogicznie masz rację, to jak widzimy rzeczywistość jest tak naprawdę wyuczone. prosty przykład, dzieci widzą przykładowo potwora z szafy czy inne istoty
astralne, ale wiekiem uczą sie tego co jest a czego nie ma Nie zawsze też ten potwór jest... może on być wynikiem wybujałej wyobraźni uruchomionej oglądnięciem bajki lub filmu... ewentualnie może być także spowodowanych infradźwiękami :D jednym z zadań tolteków jest uzyskanie percepcji jak najbardziej naturalnej
i nieskażonej którą nazywaja widzeniem energii w jej ruchu we wszechświecie To ciekawe.... Potrafie wyczuć energie, uczucia, emocje.... Widzę aury ludzi i inne dziwne rzeczy... ale czy to są energie? pozdr Pozdr arn |
| AiKSz
|
Posted: 15 Lut 2007 23:28:56 duszę czy inteligencję? bo inteligencję to jak najbardziej będzie funckcjonował jako maszyna z mózgiem a dusza to już inna sprawa chociaż... czy może będzie warzywem :) Raczej nie przekonamy sie.... bioetyka ale sklonowano różne zwierzęta i z tego co wiem zachowywały się tak jak na takie zwierzę przystało :) i szybko umierały.... ale czy dusza u zwierząt istnieje... tego nie
wiem umierały bo okazało się że wiek jest także zapisany w DNA, to znaczy chodziaż były nowonarodzone to biologicznie były w wieku tego sklonowanego organizmu, ale to może być wada do usunięcia :) być może ludzie tez są wynikiem genetycznych manipulacji jak mówią legendy z babilonu to powstali jako siła robocza dla jednej z kosmicznych ras którzy na ziemi prowadzili prace wydobywcze "na swój obraz i podobieństwo" w dużo rzeczy wierze.... ale w to nie :) ja prawdę mówiąć w nic nie wierzę :) Szczerze... wierzysz... wierzysz w to że w nic-nie-wierzysz... to jest
twoja wiara. Może to głupie ale nawet jak ktoś nie wierzy to wierzy że nie wierzy nie, po prostu nie wierzę wierząc w cośtam lub komuś najczęściej zostaniesz wykorzytany przez siły społeczeństwa do jakiś tam celów ci którzy wierzą krzyczą Hurra i na barykady myślę że lepiej zachować dystans Założmy że ktoś wierzy w Boga, czyli ma przekonania że Bóg istnieje -
Bóg jest podłożem jego wiary A teraz weźmy kogoś kto nie wierzy w Boga, ten ktoś ma przekonania że Bóg nie istnieje - więc jego podłożem wiary jest nie istnienie Boga można jeszcze być agnostykiem Wiara... wierzenia, to przekonania.... te przekonania mogą być
podparem tezami, faktami, hipotezami lub niczym. Moja wiara jest czysto intuicyjna.... moge powiedzieć że "wiem" zamiast "wierze" - chyba na to samo wyjdzie... bo wiedzieć to być o czymś przekonanym. to prawda często trudno odróżnić wiarę od wiedzy przykładowo w nauce tymczasowe teorie naukowe mogą zostac obalone przez nowe odkrycia ale bywają naukowcy którzy tych nowych odkryć nie uznają - bo nie to już czysta wiara ;) Tak prawde mówiąc to wszyscy wierzą, tylko nie są tego świadom.... bo
czy jest ktoś kto w siebie nie wierzy? wierzyć to być przekonanym bez dowodów
a jak są dowody, to już to nie jest wiara?
no myśle ,że wtedy to wiedza jasne że byłaby część programu wykonywana przez komputer i o której
użytkownik by się nie dowiedział, SI - tak zwana sztuczna inteligencja, musiała by tworzyć mase
nieznanych programów... to by było oznaką jest inteligencji, wydaje mi się że rdzeń zawierał by podstawowy program zdolny do samokreacji innych programów (coś jak mózg) a jeśli programy powstawałyby losowo ? a inny program oceniałby je jako przydatne -1 albo nieprzydatne 0 to zależy jakie kryteria przyjąłby program oceniający to możnaby nazwać charakterem ;) i co ? symulacja to czy prawdziwa świadomość? eee tam to wcale nie nudne.
dla niektórych to i owszem :) Gusta... :)
raczej niechęć często strachem podszyta ! ;) czyli to by znaczyło ze jest to cos w rodzaju myślokształu jak bogowie :)
Inteligentny myślokształt zaprogramowany na niszczenie, szerzenie zła,
uprzykrzanie życia itp... Ogółem to jest zwolennikiem modelów... uważam że słowa to model myśli... myślokształt więc także musi być modelem myśli które posiadają kształt a może astral to jakby zbiorowa nieświadomość część umysłu wspólna dla wszystkich ludzi :) ale czy tylko takie isnieją?
Istnieją myślokształty wykreowane przez myśli i umysły (nie koniecznie
ludzkie) chodziło mi o demony, które nie są myślokształtami tylko takimi wolno żyjącymi istotami Jak to mówił mój profesor... każdy z nas posiada nieskończoną ilość
diamentów, te diamenty są nieoszlifowane.... więc szlifujcie swoje diamenty, wybierzcie jeden i szlifujcie by stał sie pięknym brylantem Chodziło mu o nasze predyspozycje i możliwości.... więc drogi kolego wybierz swój diament :) już wybrałem :) To w porządku :)
mój opór spotyka się jednak z jeszcze większym oporem zewnątrz :) przykładowo :) nie mam żadnych ciekawych możliwości może poza wyjątkowym wyczuleniem na rózne energie, no radiestezja i te sprawy zdarza mi sie Wiedzieć niektóre rzeczy wyczulenie na energie, nastroje często bywa dokuczliwe bardziej niż pozyteczne ale właśnie astralnie polatać nie ma mowy!!!! wymyśliłem tak.. eksterioryzator (moj znajomy) poczeka aż usnę i sobie polecę drugi eksterioryzator (moja żona) wchodzi we mnie w tym czasie eksterioryzator nr.1 przez moją żonę budzi mnie a ja wtedy przezywam jakiś rodzaj wstrząsu czy coś :) w planach miało wszystko się zmienić a wyszło z tego tyle że kiedy mnie próbowali obudzić to z prędkością rakiety wróciłem wyrzucając żonę przyparzając jej bólu astralnej głowy :) a ja nie miałem nawet wspomnienia mglistego :( więc zmieniam sposób przerzucam się na LD w ten sposób może uda sie ominąć zabezpieczenia no ciężko szło ale miałem już pewne wyniki jest !!! ciesze się aż tu nagle mam wypadek samochodowy nic mi się nie stało przynajmniej tak to wyglądało ale już prawie rok nic nie mogę nic zdziałać jeśli chodzi o LD czy cokolwiek :( a nie zdajesz sobie sprawy ile pracy musi zrobic ta część Ciebie (niech
będzie podświadomość) która interpretuje pozwala myśleć w ten sposób tzn... ? chodzi Ci o procesy psychiczne? o nawyk który jest powszechny i dlatego się sądzi, że jest stanem naturalnym Psychologia nawykami nazywa procesy bezrefleksyjne.... Przy nich mózg
się nie męczy, dopiero refleksyjność przynosi nowe programy. bywają nawyki bardzo męczące :) aktualnie jestem na etapie szukania tych odpowiedzi... szukam ich w psychologi poznawczej, która ciekawie tłumaczy człowieka i otaczający go świat - inne koncepcje psychologiczne zbyt bardzo odbiegają od akutalnej rzeczywistości, chociaż humanistyczna koncepcja o nieskończonych możliwościach samorozwoju jednostki bardzo przypadła mi do gustu :) a to nie znam Polecam książke Kozieleckiego o Koncepcjach Psychologicznych... oraz
resztę książek tego wybitnego Polskiego psychologa.... Ostatnio bardzo zapomnianego :) http://www.allegro.pl/item167173772_j_kozielecki_koncepcje_psychologiczne_cz lowieka.html to ta? toltekowie poszli znacznie dalej
odziaływanie środowiska, sposób percepcji to winik szkolenia, Słyszałeś o S-O-R
Bodziec, element zmienny pośredni i reakcja Wg tego schematu uczenie się jest procesem łączenia się bodźców i zmiennych elementów pośrednich z reakcjami w wyniku wystąpienia wzmocnień pozytywnych lub negatywnych Więc uczenie się jest powtarzaniem pewnych zachowań w określonych sytuacjach Więc analogicznie masz rację, to jak widzimy rzeczywistość jest tak naprawdę wyuczone. dokładnie :) prosty przykład, dzieci widzą przykładowo potwora z szafy czy inne istoty
astralne, ale wiekiem uczą sie tego co jest a czego nie ma Nie zawsze też ten potwór jest... może on być wynikiem wybujałej
wyobraźni uruchomionej oglądnięciem bajki lub filmu... ewentualnie może być także spowodowanych infradźwiękami :D ooo !!! Ciebie już nauczyli ! jesteś jednym z Nich!! ;)) jednym z zadań tolteków jest uzyskanie percepcji jak najbardziej
naturalnej i nieskażonej którą nazywaja widzeniem energii w jej ruchu we
wszechświecie To ciekawe.... Potrafie wyczuć energie, uczucia, emocje.... Widzę aury
ludzi i inne dziwne rzeczy... ale czy to są energie? myślę , ze to nie o to chodziło to systemy zupełnie nie kompatybilne nie chodzi o widzenie człowieka i jego aury tylko o widzenia człowieka jak tej materii/energii z której rzeczywście jest zbudowany widząc ciało człowieka i jego aurę dokonuje sie jakaś juz interpretacja jakiś podział właśnie na część materialną i energetyczną. Ja w ten sposób nie widze Castaneda opisuje że kiedy pierwszy raz to zobaczył to największym wstrząsem było uświadomienie sobie że to nie jest nic nowego, że tak naprawdę to cały czas w ten sposób widział, a tylko socjalizacja i pewne "wytresowanie" społeczne nie pozwalało na uświadomienie sobie tego Pozdr |
| ciri
|
Posted: 20 Lut 2007 12:25:25 duszę czy inteligencję? bo inteligencję to jak najbardziej będzie funckcjonował jako maszyna z mózgiem a dusza to już inna sprawa chociaż... czy może będzie warzywem :) Raczej nie przekonamy sie.... bioetyka ale sklonowano różne zwierzęta i z tego co wiem zachowywały się tak jak na takie zwierzę przystało :) i szybko umierały.... ale czy dusza u zwierząt istnieje... tego nie wiem umierały bo okazało się że wiek jest także zapisany w DNA, to znaczy chodziaż były nowonarodzone to biologicznie były w wieku tego sklonowanego organizmu, ale to może być wada do usunięcia :) :) być może ludzie tez są wynikiem genetycznych manipulacji jak mówią legendy z babilonu to powstali jako siła robocza dla jednej z kosmicznych ras którzy na ziemi prowadzili prace wydobywcze "na swój obraz i podobieństwo" w dużo rzeczy wierze.... ale w to nie :) ja prawdę mówiąć w nic nie wierzę :) Szczerze... wierzysz... wierzysz w to że w nic-nie-wierzysz... to jest twoja wiara. Może to głupie ale nawet jak ktoś nie wierzy to wierzy że nie wierzy nie, po prostu nie wierzę wierzysz że nie wierzysz.... :) jesteś przekonany w to że nie wierzysz :) wierząc w cośtam lub komuś najczęściej zostaniesz wykorzytany przez siły
społeczeństwa do jakiś tam celów a jak ktoś wierzy w swoją filozofie życia - to co wtedy? ci którzy wierzą krzyczą Hurra i na barykady
myślę że lepiej zachować dystans pewnie tak myślą :) Założmy że ktoś wierzy w Boga, czyli ma przekonania że Bóg istnieje - Bóg jest podłożem jego wiary A teraz weźmy kogoś kto nie wierzy w Boga, ten ktoś ma przekonania że Bóg nie istnieje - więc jego podłożem wiary jest nie istnienie Boga można jeszcze być agnostykiem czyli być przekonanym że Boga nie ma i jednocześnie zakładać że nie ma możliwości przekonania o istnieniu Boga :) czyli wierzyć w nie istnienie :) Wiara... wierzenia, to przekonania.... te przekonania mogą być podparem tezami, faktami, hipotezami lub niczym. Moja wiara jest czysto intuicyjna.... moge powiedzieć że "wiem" zamiast "wierze" - chyba na to samo wyjdzie... bo wiedzieć to być o czymś przekonanym. to prawda często trudno odróżnić wiarę od wiedzy przykładowo w nauce tymczasowe teorie naukowe mogą zostac obalone przez nowe odkrycia ale bywają naukowcy którzy tych nowych odkryć nie uznają - bo nie to już czysta wiara ;) dokładnie o to samo mi chodzi :) Tak prawde mówiąc to wszyscy wierzą, tylko nie są tego świadom.... bo czy jest ktoś kto w siebie nie wierzy? wierzyć to być przekonanym bez dowodów a jak są dowody, to już to nie jest wiara? no myśle ,że wtedy to wiedza wiedzieć to nie to samo co wierzyć ? :) jasne że byłaby część programu wykonywana przez komputer i o której użytkownik by się nie dowiedział, SI - tak zwana sztuczna inteligencja, musiała by tworzyć mase nieznanych programów... to by było oznaką jest inteligencji, wydaje mi się że rdzeń zawierał by podstawowy program zdolny do samokreacji innych programów (coś jak mózg) a jeśli programy powstawałyby losowo ? a inny program oceniałby je jako przydatne -1 albo nieprzydatne 0 Jeżeli ten sam program oceniał by zdarzenie przed jego nadejściem, to by znaczyło że nie jest to inteligencja, tylko z góry narzucony program działania Nasze zdarzenia losowe są oceniane jako 1 i 0, dopiero po ich nastaniu, lub w trakcie wystąpienia to zależy jakie kryteria przyjąłby program oceniający
to możnaby nazwać charakterem ;) nie, charakter to co innego :) i co ? symulacja to czy prawdziwa świadomość? eee tam to wcale nie nudne. dla niektórych to i owszem :) Gusta... :) raczej niechęć często strachem podszyta ! ;) także... czyli to by znaczyło ze jest to cos w rodzaju myślokształu jak bogowie :) Inteligentny myślokształt zaprogramowany na niszczenie, szerzenie zła, uprzykrzanie życia itp... Ogółem to jest zwolennikiem modelów... uważam że słowa to model myśli... myślokształt więc także musi być modelem myśli które posiadają kształt a może astral to jakby zbiorowa nieświadomość część umysłu wspólna dla wszystkich ludzi :) mniejwięcej masz racje.... Wydaje mi się że świat astralny, to świat energi, myśli, snów, marzeń, fantazji, koszmarów, wszelkich modelów itp ale czy tylko takie isnieją? Istnieją myślokształty wykreowane przez myśli i umysły (nie koniecznie ludzkie) chodziło mi o demony, które nie są myślokształtami tylko takimi wolno żyjącymi istotami takie pytanie należy kierować do demonologów :) Tylko że taki demonolog zazwyczaj stoi po stronie jedynej-i-słusznej- wiary lub wiedzy albo magii. Czyli odpowiedzi może być masa i w każdej może być ziarenko prawdy :) Jak to mówił mój profesor... każdy z nas posiada nieskończoną ilość diamentów, te diamenty są nieoszlifowane.... więc szlifujcie swoje diamenty, wybierzcie jeden i szlifujcie by stał sie pięknym brylantem Chodziło mu o nasze predyspozycje i możliwości.... więc drogi kolego wybierz swój diament :) już wybrałem :) To w porządku :) mój opór spotyka się jednak z jeszcze większym oporem zewnątrz :) przykładowo :) mi sie wydaje że masz jakieś blokady w podświadomości :) nie mam żadnych ciekawych możliwości
masz... ale nie wiesz że je masz :) może poza wyjątkowym wyczuleniem na rózne energie, no radiestezja i te
sprawy zdarza mi sie Wiedzieć niektóre rzeczy wyczulenie na energie, nastroje często bywa dokuczliwe bardziej niż pozyteczne tzn że masz otwarty umysł.... a tak na marginesie mnie także dokucza wyczulenie na nastroje innych :) ale właśnie astralnie polatać nie ma mowy!!!!
szczerze... wg mnie nic ciekawego :) wymyśliłem tak..
eksterioryzator (moj znajomy) poczeka aż usnę i sobie polecę drugi eksterioryzator (moja żona) wchodzi we mnie w tym czasie eksterioryzator nr.1 przez moją żonę budzi mnie a ja wtedy przezywam jakiś rodzaj wstrząsu czy coś :) w planach miało wszystko się zmienić a wyszło z tego tyle że kiedy mnie próbowali obudzić to z prędkością rakiety wróciłem wyrzucając żonę przyparzając jej bólu astralnej głowy :) a ja nie miałem nawet wspomnienia mglistego :( blokady... musisz je inaczej ominąć, afirmacja, medytacja itp Jak wygląda u ciebie sprawa z wyobraźnią? możesz sobie wszystko wyobraźić? czy masz z tym kłopot? więc zmieniam sposób
przerzucam się na LD w ten sposób może uda sie ominąć zabezpieczenia no ciężko szło ale miałem już pewne wyniki jest !!! ciesze się aż tu nagle mam wypadek samochodowy nic mi się nie stało przynajmniej tak to wyglądało ale już prawie rok nic nie mogę nic zdziałać jeśli chodzi o LD czy cokolwiek :( kolejna blokada.... Ja np od ponad 2ch lat nie potrafie sobie nic wyobrazić.... tak się kończą zabawy astralne :) Zablokowałem sobie wyobraźnie. Gdy zamkne oczy to widze ciemność, mimo tego na jawie przy otwartych oczach potrafie sobie wszystko wyobrazić oraz posiadam sny a nie zdajesz sobie sprawy ile pracy musi zrobic ta część Ciebie (niech będzie podświadomość) która interpretuje pozwala myśleć w ten sposób tzn... ? chodzi Ci o procesy psychiczne? o nawyk który jest powszechny i dlatego się sądzi, że jest stanem naturalnym Psychologia nawykami nazywa procesy bezrefleksyjne.... Przy nich mózg się nie męczy, dopiero refleksyjność przynosi nowe programy. bywają nawyki bardzo męczące :) pewnie że tak.... jak sobie wychowałeś podświadomość to tak będziesz mieć :) aktualnie jestem na etapie szukania tych odpowiedzi... szukam ich w psychologi poznawczej, która ciekawie tłumaczy człowieka i otaczający go świat - inne koncepcje psychologiczne zbyt bardzo odbiegają od akutalnej rzeczywistości, chociaż humanistyczna koncepcja o nieskończonych możliwościach samorozwoju jednostki bardzo przypadła mi do gustu :) a to nie znam Polecam książke Kozieleckiego o Koncepcjach Psychologicznych... oraz resztę książek tego wybitnego Polskiego psychologa.... Ostatnio bardzo zapomnianego :) http://www.allegro.pl/item167173772_j_kozielecki_koncepcje_psychologi... lowieka.html to ta? tak toltekowie poszli znacznie dalej odziaływanie środowiska, sposób percepcji to winik szkolenia, Słyszałeś o S-O-R Bodziec, element zmienny pośredni i reakcja Wg tego schematu uczenie się jest procesem łączenia się bodźców i zmiennych elementów pośrednich z reakcjami w wyniku wystąpienia wzmocnień pozytywnych lub negatywnych Więc uczenie się jest powtarzaniem pewnych zachowań w określonych sytuacjach Więc analogicznie masz rację, to jak widzimy rzeczywistość jest tak naprawdę wyuczone. dokładnie :) :) prosty przykład, dzieci widzą przykładowo potwora z szafy czy inne istoty astralne, ale wiekiem uczą sie tego co jest a czego nie ma Nie zawsze też ten potwór jest... może on być wynikiem wybujałej wyobraźni uruchomionej oglądnięciem bajki lub filmu... ewentualnie może być także spowodowanych infradźwiękami :D ooo !!! Ciebie już nauczyli ! jesteś jednym z Nich!! ;)) nie no wiesz widze różne rzeczy... ale zanim uznam je za prawdziwe musze dokonać autoanalizy swojej osoby.... czyli mój stan psychiczny, stan organizmu, miejsce w jakim jestem itp... chyba że podpowiada mi intuicja jednym z zadań tolteków jest uzyskanie percepcji jak najbardziej naturalnej i nieskażonej którą nazywaja widzeniem energii w jej ruchu we wszechświecie To ciekawe.... Potrafie wyczuć energie, uczucia, emocje.... Widzę aury ludzi i inne dziwne rzeczy... ale czy to są energie? myślę , ze to nie o to chodziło to systemy zupełnie nie kompatybilne nie chodzi o widzenie człowieka i jego aury no ok... ale założmy że biore monete do ręki... wkładam ja do pudełka zapałek.... ktoś miesza 3 pudełka zapałek ustawia je przedemną a ja potrafie wyczuć energie monety i wskazać prawidłowe pudełko - to co wtedy?.... to jest chyba kompatybilność - moja z monetą tylko o widzenia człowieka jak tej materii/energii z której rzeczywście jest
zbudowany widząc ciało człowieka i jego aurę dokonuje sie jakaś juz interpretacja jakiś podział właśnie na część materialną i energetyczną. rozumiem o co ci chodzi Ja w ten sposób nie widze
gdzieś w internecie jest poradnik do nauki widzenia aury.... poszukaj, pomoże Ci Castaneda opisuje że kiedy pierwszy raz to zobaczył to największym wstrząsem
było uświadomienie sobie że to nie jest nic nowego, że tak naprawdę to cały czas w ten sposób widział, a tylko socjalizacja i pewne "wytresowanie" społeczne nie pozwalało na uświadomienie sobie tego to samo było w przypadku gdy widziałem aury.... uświadomiłem sobie po chwili że ja tak widziałem cały czas... tylko coś sprawiało że było to nie całkiem czytelne :) Pozdr pozdr |
| AiKSz
|
Posted: 20 Lut 2007 20:21:04 ja prawdę mówiąć w nic nie wierzę :) Szczerze... wierzysz... wierzysz w to że w nic-nie-wierzysz... to jest twoja wiara. Może to głupie ale nawet jak ktoś nie wierzy to wierzy że nie wierzy nie, po prostu nie wierzę wierzysz że nie wierzysz.... :) jesteś przekonany w to że nie
wierzysz :) tak :)) wierząc w cośtam lub komuś najczęściej zostaniesz wykorzytany przez siły
społeczeństwa do jakiś tam celów a jak ktoś wierzy w swoją filozofie życia - to co wtedy?
tym łatwiej zostanie użyty albo sam użyje innych Założmy że ktoś wierzy w Boga, czyli ma przekonania że Bóg istnieje - Bóg jest podłożem jego wiary
A teraz weźmy kogoś kto nie wierzy w Boga, ten ktoś ma przekonania że Bóg nie istnieje - więc jego podłożem wiary jest nie istnienie Boga można jeszcze być agnostykiem czyli być przekonanym że Boga nie ma i jednocześnie zakładać że nie ma
możliwości przekonania o istnieniu Boga :) czyli wierzyć w nie istnienie :) raczej nie być przekonanym ani o istnieniu ani o nieistnieniu Wiara... wierzenia, to przekonania.... te przekonania mogą być
podparem tezami, faktami, hipotezami lub niczym. Moja wiara jest czysto intuicyjna.... moge powiedzieć że "wiem" zamiast "wierze" - chyba na to samo wyjdzie... bo wiedzieć to być o czymś przekonanym. to prawda często trudno odróżnić wiarę od wiedzy przykładowo w nauce tymczasowe teorie naukowe mogą zostac obalone przez nowe odkrycia ale bywają naukowcy którzy tych nowych odkryć nie uznają - bo nie to już czysta wiara ;) dokładnie o to samo mi chodzi :)
Tak prawde mówiąc to wszyscy wierzą, tylko nie są tego świadom.... bo czy jest ktoś kto w siebie nie wierzy? wierzyć to być przekonanym bez dowodów a jak są dowody, to już to nie jest wiara? no myśle ,że wtedy to wiedza wiedzieć to nie to samo co wierzyć ? :)
rzeczywiście może to być mała różnica ale czasami daje się zauważyć :) jasne że byłaby część programu wykonywana przez komputer i o której użytkownik by się nie dowiedział, SI - tak zwana sztuczna inteligencja, musiała by tworzyć mase nieznanych programów... to by było oznaką jest inteligencji, wydaje mi się że rdzeń zawierał by podstawowy program zdolny do samokreacji innych programów (coś jak mózg) a jeśli programy powstawałyby losowo ? a inny program oceniałby je jako przydatne -1 albo nieprzydatne 0 Jeżeli ten sam program oceniał by zdarzenie przed jego nadejściem, to
by znaczyło że nie jest to inteligencja, tylko z góry narzucony program działania Nasze zdarzenia losowe są oceniane jako 1 i 0, dopiero po ich nastaniu, lub w trakcie wystąpienia oczywiście że chodziło mi o testowanie programów po ich powstaniu to zależy jakie kryteria przyjąłby program oceniający
to możnaby nazwać charakterem ;) nie, charakter to co innego :)
i co ? symulacja to czy prawdziwa świadomość? eee tam to wcale nie nudne. dla niektórych to i owszem :) Gusta... :) raczej niechęć często strachem podszyta ! ;) także...
czyli to by znaczyło ze jest to cos w rodzaju myślokształu jak bogowie :) Inteligentny myślokształt zaprogramowany na niszczenie, szerzenie zła,
uprzykrzanie życia itp... Ogółem to jest zwolennikiem modelów... uważam że słowa to model myśli... myślokształt więc także musi być modelem myśli które posiadają kształt a może astral to jakby zbiorowa nieświadomość część umysłu wspólna dla wszystkich ludzi :) mniejwięcej masz racje.... Wydaje mi się że świat astralny, to świat
energi, myśli, snów, marzeń, fantazji, koszmarów, wszelkich modelów itp no własnie :) to by też znaczyło że można tam spotkać tylko ludzkie twory a nie samodzielne, niezależne istoty to też wyjaśnia mi dlaczego Toltekowie stosowali często tak dziwne i pokrętne metody, dlaczego ich system jest tak odległy od innych oni starali się jak mogli unikać świata astralnego albo przynajmniej jak najkrócej się w nim taplać ale czy tylko takie isnieją? Istnieją myślokształty wykreowane przez myśli i umysły (nie koniecznie ludzkie) chodziło mi o demony, które nie są myślokształtami tylko takimi wolno żyjącymi istotami takie pytanie należy kierować do demonologów :)
Tylko że taki demonolog zazwyczaj stoi po stronie jedynej-i-słusznej- wiary lub wiedzy albo magii. Czyli odpowiedzi może być masa i w każdej może być ziarenko prawdy :) Jak to mówił mój profesor... każdy z nas posiada nieskończoną ilość diamentów, te diamenty są nieoszlifowane.... więc szlifujcie swoje diamenty, wybierzcie jeden i szlifujcie by stał sie pięknym brylantem Chodziło mu o nasze predyspozycje i możliwości.... więc drogi kolego wybierz swój diament :) już wybrałem :) To w porządku :) mój opór spotyka się jednak z jeszcze większym oporem zewnątrz :) przykładowo :) mi sie wydaje że masz jakieś blokady w podświadomości :)
można to tak nazwać tylko trudno mi je zlokalizować staram się rozwalać takie rzeczy jeśli napotkam co napotkałem to zniszczyłem :) ale to nie zmienia zasadniczo mojej sytuacji no oczywiście poza tym ze mam więcej energii mam wrażenie że to blokady narzucone z zewnątrz nie mam żadnych ciekawych możliwości
masz... ale nie wiesz że je masz :)
może poza wyjątkowym wyczuleniem na rózne energie, no radiestezja i te
sprawy zdarza mi sie Wiedzieć niektóre rzeczy wyczulenie na energie, nastroje często bywa dokuczliwe bardziej niż pozyteczne tzn że masz otwarty umysł.... a tak na marginesie mnie także dokucza
wyczulenie na nastroje innych :) ale właśnie astralnie polatać nie ma mowy!!!!
szczerze... wg mnie nic ciekawego :)
każdy tak mówi :) ale chodzi mi głównie o pokonanie kolejnej bariery wymyśliłem tak..
eksterioryzator (moj znajomy) poczeka aż usnę i sobie polecę drugi eksterioryzator (moja żona) wchodzi we mnie w tym czasie eksterioryzator nr.1 przez moją żonę budzi mnie a ja wtedy przezywam jakiś rodzaj wstrząsu czy coś :) w planach miało wszystko się zmienić a wyszło z tego tyle że kiedy mnie próbowali obudzić to z prędkością rakiety wróciłem wyrzucając żonę przyparzając jej bólu astralnej głowy :)
a ja nie miałem nawet wspomnienia mglistego :( blokady... musisz je inaczej ominąć, afirmacja, medytacja itp
jasne ze próbowałem ale nic z tego z resztą jakie blokady ? nie boję się jeśli chcę to naprawdę chcę Jak wygląda u ciebie sprawa z wyobraźnią? możesz sobie wszystko
wyobraźić? czy masz z tym kłopot? nie mam żadnych kłopotów przynajmniej nie zauważyłem więc zmieniam sposób
przerzucam się na LD w ten sposób może uda sie ominąć zabezpieczenia no ciężko szło ale miałem już pewne wyniki jest !!! ciesze się aż tu nagle mam wypadek samochodowy nic mi się nie stało przynajmniej tak to wyglądało ale już prawie rok nic nie mogę nic zdziałać jeśli chodzi o LD czy cokolwiek :(
kolejna blokada....
Ja np od ponad 2ch lat nie potrafie sobie nic wyobrazić.... tak się kończą zabawy astralne :) Zablokowałem sobie wyobraźnie. Gdy zamkne oczy to widze ciemność, mimotego na jawie przy otwartych oczach potrafie sobie wszystko wyobrazić oraz posiadam sny
w astralu łatwo o różne robactwo zastanów się albo sprawdź czy jakaś pijawka cię nie wysysa prosty przykład, dzieci widzą przykładowo potwora z szafy czy inne
istoty astralne, ale wiekiem uczą sie tego co jest a czego nie ma
Nie zawsze też ten potwór jest... może on być wynikiem wybujałej wyobraźni uruchomionej oglądnięciem bajki lub filmu... ewentualnie może być także spowodowanych infradźwiękami :D ooo !!! Ciebie już nauczyli ! jesteś jednym z Nich!! ;)) nie no wiesz widze różne rzeczy... ale zanim uznam je za prawdziwe
musze dokonać autoanalizy swojej osoby.... czyli mój stan psychiczny, stan organizmu, miejsce w jakim jestem itp... chyba że podpowiada mi intuicja no tak postępują naukowcy chcą być normalni i normalnie postrzegać istnieją nawet "warunki normalne" a czy Ciebie można podciągnąć pod normę ??? ;))) To ciekawe.... Potrafie wyczuć energie, uczucia, emocje.... Widzę aury ludzi i inne dziwne rzeczy... ale czy to są energie? myślę , ze to nie o to chodziło to systemy zupełnie nie kompatybilne nie chodzi o widzenie człowieka i jego aury no ok... ale założmy że biore monete do ręki... wkładam ja do pudełka
zapałek.... ktoś miesza 3 pudełka zapałek ustawia je przedemną a ja potrafie wyczuć energie monety i wskazać prawidłowe pudełko - to co wtedy?.... to jest chyba kompatybilność - moja z monetą to oznacza ,że to co widzimy jest złudzeniem a naprawdę postrzegamy w zupełnie inny sposób tylko o widzenia człowieka jak tej materii/energii z której rzeczywście
jest zbudowany
widząc ciało człowieka i jego aurę dokonuje sie jakaś juz interpretacja jakiś podział właśnie na część materialną i energetyczną. rozumiem o co ci chodzi
zobacz energię w najprostszy sposób (najprostszy dla niektórych che che) w astralu krzyknij: "chcę widzieć energię" i wskaż na przedmiot małym palcem lewej ręki Ja w ten sposób nie widze
gdzieś w internecie jest poradnik do nauki widzenia aury.... poszukaj,
pomoże Ci zaczęło się i skończyło się na bardzo mglistym widzeniu ciała eterycznego :( Castaneda opisuje że kiedy pierwszy raz to zobaczył to największym
wstrząsem było uświadomienie sobie że to nie jest nic nowego, że tak naprawdę to
cały czas w ten sposób widział, a tylko socjalizacja i pewne "wytresowanie"
społeczne nie pozwalało na uświadomienie sobie tego to samo było w przypadku gdy widziałem aury.... uświadomiłem sobie po
chwili że ja tak widziałem cały czas... tylko coś sprawiało że było to nie całkiem czytelne :) tak to własnie nasze społeczne uwarunkowania nie pozwalaja zajrzeć za zasłonę ale chyba nie tylko ja takich uwarunkowań mam juz bardzo mało, bo nie powiem ,że wcale właściwie jestem prawie psychopatą ;)) i......nic pozdr |
| Promyczka
|
Posted: 21 Lut 2007 15:54:51 Śmierć w astralu... teraz połowa astralu plotkuje że na magia ezoteryka śmierć widzieli. Już nie jest taka anonimowa ; -- "Szklanka do połowy p..." --- http://martusia-anioly.republika.pl/aniolki/index_a.htm http://www.psianiol.org.pl/azyl/index.htm http://www.przystanocalenie.pl/ |
Czas ładowania strony (sek.): 1.117 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum ° gps° opisy gg ° kuchnia ° monety° sport° bez przesady |